Teren, na którym stoi Pomnik Katyński został odzyskany przez byłego właściciela. Miasto zawarło z nim umowę hipoteczną o zwrocie tejże posiadłości i zobowiązało się, że do 28 lutego pozostawi teren pusty, bez pomnika. Komitet Katyński, który był wykonawcą tego pomnika został powiadomiony dosyć późno o pomyśle jego przeniesienia. Z propozycji, które przedstawiło miasto, w grę może wchodzić tylko jedna. Chodzi o przeniesienie pomnika na przeciwną stronę ulicy, na Podwale, tak, aby pozostał w obrębie placu Zamkowego.

 

To jest jedyny pomnik postawiony społecznie przez Polonię ze Stanów Zjednoczonych, a także przez darczyńców z Polski, Komitet Katyński, z udziałem płk Ryszarda Kuklińskiego, poświęcony tym wszystkim, którzy na nieludzkiej ziemi zostali bestialsko i w ludobójczy sposób zamordowani. Ani państwo polskie, ani władze Warszawy nie zdobyły się na to, by taki pomnik postawić. Zrobili to społecznicy. Zrobił to Stefan Melak, który reprezentował Komitet Katyński. To nie do pomyślenia, by ten piękny, choć skromny pomnik zniknął z okolic placu Zamkowego. Nigdy do tego nie dopuścimy i mam nadzieję, że władze Warszawy zdają sobie z tego sprawę i nie będą szukać okazji do nowych sporów, awantur.

 

Propozcja złożona przez Komitet Katyński o przeniesieniu pomnika na ulicę Podwale jest w pełni realna i do zaakceptowania. Mam nadzieję, że pomnik zostanie w obrębie placu Zamkowego i będzie przypominał o zbrodni, której Sowieci dokonali ponad siedemdzięsiąt lat temu na bezbronnych polskich oficerach. Do tej pory wymieniliśmy pisma oraz odbyła się narada z udziałem Komitetu Katyńskiego, wiceprezydenta stolicy, pana Paszyńskiego, Józefa Szaniawskiego oraz reprezentantów stolicy. Na naradzie okazało się, że miasto jest niechętne, by pozostawić pomnik w okolicach placu Zamkowego. Proponowano przeniesienie go na pogranicza lub cmentarz. 

 

Jeżeli już ten pomnik musi być przeniesiony, to my wskazaliśmy miejsce, naszym zdaniem, najwłaściwsze dla niego. Miejsce na ulicy Podwale, vis a vis tego, w którym teraz stoi pomnik, to jedyna realna propozycja i jedyne miejsce, które będzie zaaprobowane zarówno przez Komitet Katyński, jak przez organizacje kombatanckie w Polsce i za granicą, jego fundatorów, a myślę, że również i artystę, który go zaprojektował, Andrzeja Renesa.

 

not. eMBe