Maria Andrejczyk rzutem na odległość 64,61 m wywalczyła srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Lekkoatletka poinformowała już, co zrobi z medalem.
Andrejczyk poinformowała, że na pewno przeznaczy medal na licytację charytatywną.
- Na pewno go oddam na licytację. Chcę, żeby zostały zebrane pieniądze, które zrobią coś dobrego. Ludzkie życie jest najważniejsze. Ale jeszcze nie wiem, na jaką licytację się zdecyduję - poinformowała.
W tym roku Andrejczyk oddała już jeden metal na licytację. Był to złoty medal za zwycięsto w Pucharze Europy w Splicie. Sportsmenka oddała swój medal na licytację Antka Kuczyńskiego i leczenie jego choroby serca.
Andrejczyk powiedziała także TVP Sport, że okres przygotowawczy przed Igrzyskami był dla niej szczególnie trudny. Występ, który przyniósł olimpijskie srebro, również nie był dla niej łatwy.
- Nie czułam się dziś sobą, absolutnie. Po raz pierwszy, na rozgrzewce, byłam niesamowicie poddenerwowana. Zrobiłam tyle, ile mogłam, po tych wszystkich przejściach, czterech operacjach... jestem z siebie dumna - mówiła.
Dodała, że przed nią jeszcze wielu wyzwań i celów.
- Jest sporo rzeczy do poprawy, mam zobowiązania jako liderka światowych tabel. Chcę więcej, znacznie więcej niż to srebro - zapowiedziała.
Medalistce serdecznie gratulujemy!
jkg/tvp sport
