Mało prądu. To efekt zatrzymania elektrowni Ostrołęka przez PO-PSL - zdjęcie
24.05.16, 07:35

Mało prądu. To efekt zatrzymania elektrowni Ostrołęka przez PO-PSL

Jak stwierdził minister energii Krzysztof Tchórzewski, Polska nie może "polować" na prąd, lecz musi mieć własne dostawy energii. 

– Dzisiaj mamy na szczęście trzy inwestycje: Opole, Kozienice i Jaworzno. Te inwestycje w Polsce południowej zapewniają zasilanie, ale na dzień dzisiejszy Polska północna zostanie pozbawiona źródeł zasilania. Nie możemy polegać, że ten prąd będzie przesyłany bardzo długimi liniami, ale musimy mieć równomiernie rozłożone źródła zasilania. Kupowanie prądu od sąsiadów, to już brak bezpieczeństwa energetycznego. Nie możemy polować na prąd, musimy mieć stałe dostawy prądu – powiedział w Telewizji Republika minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Minister energii odniósł się w rozmowie do kwestii przesyłu norweskiego gazu do Polski. Według niego, nie sięgamy do norweskiego gazu, ponieważ jego właścicielem w Norwegii jest PGNiG. Jak dodał, Polska już dawno zainwestowała w wydobycie gazu, a teraz chcemy ten gaz transportować do kraju.

Tchórzewski został również zapytany o blackout, czyli awarię zasilania. Minister przyznał, że pojawiają się pewne sygnały ostrzegawcze w tej sprawie, jak również, że wygasają niektóre elektrownie z powodu wieku. – Już w Ostrołęce musi być na stałe jeden blok wyłączony, to są elektrownie bloków 200-megawatowych. Praktycznie rzecz biorąc 2020 rok jest rokiem, kiedy musimy zamknąć całkowicie Ostrołękę. W Dolnej Odrze prawdopodobnie z czterech bloków może zostanie jeden, jeśli zostanie dobrze wyremontowany – dodał.

Minister poinformował, że inwestycja w Ostrołęce została zatrzymana przez koalicję PO-PSL, zaś w tym roku byłaby finalizowana. Jak dodał, obecnie należy podejmować decyzję o przyspieszonych inwestycjach. Według niego polskie firmy inwestowały w źródła odnawialnej energii, wykupując farmy wiatrakowe od prywatnych inwestorów, co należy uznać za błąd. – Jak te farmy pobudowali prywatni inwestorzy, to mogli sobie ten prąd sprzedawać, a nasze firmy mogły się skopić na innych inwestycjach. Dzisiaj mamy na szczęście trzy inwestycje: Opole, Kozienice i Jaworzno. Te inwestycje w Polsce południowej zapewniają zasilanie, ale na dzień dzisiejszy Polska północna zostanie pozbawiona źródeł zasilania. Nie możemy polegać, że ten prąd będzie przesyłany bardzo długimi liniami, ale musimy mieć równomiernie rozłożone źródła zasilania – ocenił.

Tchórzewski przyznał również, że brak dostawy prądu, to nie jest jedyne zagrożenie. Jego zdaniem prądu musi być więcej, ponieważ Polska ma się dynamicznie rozwijać. – Polacy zużywają prądu elektrycznego tylko 50 proc. tego, co mieszkańcy państw starej UE. Przed nami stoją wyzwania, musimy mieć polski prąd. 85 proc. energii mamy z węgla, gwałtownie nie jesteśmy w stanie tego przestawić – stwierdził.

emde/telewizjarepublika.pl