"Postać krystalicznie czysta, skarb niepokalany, symbol zwycięstwa nad znienawidzoną komuną Lech Wałęsa" - tak mówił kiedyś Paweł Kukiz o Lechu Wałęsie.

 

Dziś niewiele z tego zostało. Jak przyznał Kukiz na antenie RMF FM, dziś inaczej postrzega Wałęsę. Z drugiej strony rockman w roli posła jest zdecydowanie przeciwny przedwczesnemu oskarżaniu Wałęsy. 

"Na pewno trzeba sprawdzić, natomiast dziwię się aż takiemu, no nie chcę tego wątku rozwijać. Wolałbym, żeby to wszystko zostało wcześniej dokładnie zbadane przez IPN, przez prokuraturę. Troszeczkę przede wszystkim ta cała sytuacja z Wałęsą powoduje, że tak ważne sprawy jak etos "Solidarności" zaczynają się zamieniać w takie tematy, jak nie wiem, legalizacja marihuany czy sprawa in vitro, czyli takie, które mają przykryć takie zasadnicze, najważniejsze dla państwa na dzień dzisiejszy sprawy" - mówił.

Wskazał następnie, że wszelkie dokonania Wałęsy, czy był Bolkiem czy nie, przykrywa i tak jego pycha oraz buta:

"Ja patrzę na niego jako na człowieka, który jest ogromnie butnym, zakochanym w sobie człowiekiem. "Ja zmieniłem", "Ja wyzwoliłem", "Ja zdobyłem" itd. Patrzę na niego jako na człowieka, który tą swoją pychą absolutnie zniszczył potencjalną wielkość. Dla mnie już dawno zniszczył - bez względu na to, czy on był "Bolkiem", czy nie był "Bolkiem", ta pycha jest porażająca" - mówił Kukiz.

wbw/rmf24.pl