Która sukienka dla Matki Bożej jest najlepsza? - zdjęcie
15.08.14, 08:44Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w koronie (fot. Robert Drózd/Wikipedia)

Która sukienka dla Matki Bożej jest najlepsza?

27

Maryja jest Oblubienicą

Pomysł przyozdabiania obrazów maryjnych klejnotami ma swoje źródło w Starym Testamencie. W Księdze Izajasza, która prorocko opisuje Oblubienicę Boga, mówi o niej jako o ozdobionej klejnotami. W pieśni 61 tego proroctwa znajdują się słowa, do których nawiąże Maryja, w pieśni Magnificat, jaką wypowie po Zwiastowaniu  „Ogromnie weselę się w Panu, dusza moja raduje się w moim Bogu”. Następnie zaś Oblubienica opisuje jak jest ubrana:  „odział mnie szatami zbawienia i okrył płaszczem sprawiedliwości, Jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę zdobną w swe klejnoty”. W następnych wersach jest mowa o tym, że ozdobienie Oblubienicy klejnotami ma związek z hołdami jakie narody składają Bogu: „Pan Bóg sprawi, że sprawiedliwość się rozmnoży i hołdy będą Mu składane wobec wszystkich narodów.” Nowe Jeruzale, do którego porównywana bywa Maryja, opisywanie w Apokalipsie Świętego Jana, także przyozdobione jest klejnotami:. Święty Jan pisze: „Ujrzałem Miasto Święte - Jeruzalem Nowe... przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swojego męża.” (Ap 21, 2)

Oddajmy Matce co mamy najlepszego

Zwyczaj ozdabiania czczonych obrazów klejnotami ma też swoje źródła w spontaniczności. To już tkwi w naszej naturze, że chcemy Matce ofiarować co mamy najlepszego. Chcemy aby była jak najgodniej przez nas uczczona. Zatem zwyczaj ofiarowywania klejnotów w prezencie kochanym osobom, został  w naturalny sposób przeniesiony na relacje ludzi wierzących z Matką Bożą. Tej niebańskiej Matce także ofiarowywano klejnoty, przytwierdzając je wprost do obrazu. Chęć uczczenia wizerunku kontrastowała tutaj z obawą przed zniszczeniem i dla tego niektóre biskupie wizytacje klasztoru  (ks. Stanisław Reszka - wizytator apostolski w 1585, kardynał Jerzy Radziwiłł - bp krakowski w 1593), w obawie o stan zachowania deski i malowidła zakazywały tego procederu, jednak na próżno. Ślady po tych wotach widoczne są do dzisiaj, na zdjęciach rentgenowskich. Władysław Jagiełło, po konserwacji obrazu, zwyczajem bizantyńskim ozdobił go złotymi i srebrnymi blachami, co wykonał krakowski złotnik. U schyłku średniowiecza, na obrazie nad głowami Maryi i Dzieciątka zaczęto umieszczać korony, nie była to jednak jeszcze ta oficjalna koronacja wizerunku.

Sukienka dla Oblubienicy

Właściwe „sukienki obrazu”, pojawiają się dopiero od II poł. wieku XVII. Zwyczaj ich nakładania pochodzi z Europy zachodniej i różni się od bizantyńskiego. W Kościele wschodnim ozdabiano tło obrazu, podczas gdy ubiór postaci zostawano ukazując powierzchnie malarską, a zwyczaj zachodni nakazywał odwrotnie, właśnie ozdabianie „sukienek” . Istnienie sukienek wymieniają inwentarze z XVII wieku. Sukienki składały się zawsze z usztywnionego podłoża, obitego suknem, do którego przytwierdzano klejnoty. Często zmieniano ich układ, wymieniano, dowieszano nowe. Robione nowe sukienki z okazji wielkich rocznic i jubileuszy. Niejednokrotnie te same klejnoty trafiały kolejno na kilka sukienek.

Jak podaje portal informacyjny Jasnej Góry (zobacz TUTAJ) Aktualnie jest osiem sukienek na oryginał Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej:

„1. sukienka brylantowa, zwana też diamentową, XVII wiek
Wykonana przez brata zakonnego Klemensa Tomaszewskiego, popr. przez br. Makarego Sztyftowskiego. Była przeznaczona na największe uroczystości i święta kościelne, o klejnotach wysadzanych głównie diamentami lub kamieniami w typie diamentów. Mieni się setkami brylantów, emaliowanych rozet, brosz, różnych zawieszeń. Na zmianę z sukienką rubinową używana do sierpnia 2005 roku do ozdabiania Cudownego Obrazu.  Aplikowana (na nowe płótno) raz w XIX wieku, drugi raz przez Siostry Westiarki z Warszawy – ukończona 1 kwietnia 1966 roku. Nową srebrną blachę podłoża wykonał złotnik Czyżewski. Prace konserwatorskie zlecił o. Teofil Krauze, ówczesny przeor Jasnej Góry

2. sukienka wierności, zwana też rubinową z XVII wieku, dzieło braci Klemensa Tomaszewskiego i Makarego Sztyftowskiego. Była przeznaczona na okres Adwentu i Wielkiego Postu, o klejnotach wysadzanych głównie rubinami lub kamieniami w typie rubinów, m. in. granatami. Jako jedna z dwóch sukienek używana była do sierpnia 2005 roku do ozdabiania Cudownego Obrazu.  Aplikacji z uzupełnieniami na nową, srebrną blachę dokonały Siostry Westiarki z Warszawy. Blachę podłoża wykonał złotnik Czyżewski. Na aksamitne podłoże zostały naszyte klejnoty starej rubinowej biżuterii od XVI do XX wieku. Najwięcej jest na niej biżuterii ozdobionej rubinami, a więc kamieniami, które ze względu na czerwony kolor symbolizują Mękę Chrystusa. Na tej sukience znajduje się pewien szczególny i rzadki klejnot. Jest nim buteleczka na wonności wykonana z olbrzymiej perły, a właściwie z dwóch zrośniętych ze sobą pereł. Wykonana została prawdopodobnie we Włoszech w XVII wieku. Obok klejnotów starej rubinowej biżuterii na aksamitnym podłożu współcześnie naszyto ponad 214 ślubnych obrączek, stąd ta nazwa - wierności. Wykonana była ku upamiętnieniu Wielkiej Nowenny – Rok Wierności (1957). Ówczesny przeor Jasnej Góry o. Teofil Krauze po wykonaniu pracy konserwatorskiej odebrał sukienkę od Sióstr Westiarek 21 sierpnia 1967 roku. Konsultacji udzielała artystka prof. Irena Lorentowicz.

3. sukienka koralowa z 1910 roku, dar kobiet ziemi kieleckiej - jako ekspiacja (wynagrodzenie) po smutnym wydarzeniu kradzieży sukienki i koron w 1909 r. Ufundowana z okazji drugiej koronacji Obrazu Matki Bożej w 1910 r. Wykonana przez hafciarkę krakowską (jedne źródła podają, że nieustalonego imienia, inne – że hafciarka owa nazywała się Krakowska), a sprawiona przez włościan ze wsi Rembieszyce i Złotniki w kieleckim. Na tle jedwabnym, wyszywana głównie koralami, a także nicią złotą, galonami i cekinami, o motywach wici roślinnej z drobnymi kwiatkami na sukience Dzieciątka, z krzyżykiem koralowym z XIX w. przy szyi Marii.  Eksponowana jest w Muzeum 600-lecia.

4. sukienka milenijna, zwana też sukienką tysiąclecia – wykonana w związku z uroczystościami Millenium - Tysiąclecia Chrztu Polski (966-1966) przez Siostry Westiarki z Warszawy, ukończona w lutym 1965 r. Inicjatorem powstania był ówczesny przeor Jasnej Góry o. Teofil Krauze.  Podłoże srebrnej blachy wykonanej przez złotnika Czyżewskiego zostało obciągnięte niebieskim haftem z motywem lilii, z naszytymi brylantami na sukni Maryi, a na sukni Dzieciątka – haft purpurowy z motywami orientalnymi rozetek, również ze świecącymi brylancikami. Projekt zatwierdził i patronował mu Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.  Poświęcona przez Prymasa Tysiąclecia ze współudziałem abpa Karola Wojtyły 3 maja 1966 r.  Znajduje się w Muzeum 600-lecia.

5. sukienka koralowa z 1969 r. (zwana też koralowo-perłowo-biżuteryjną) - wykonana przez Siostry Westiarki z Warszawy, ukończona 24 kwietnia 1969 roku. Jedna z czterech sukienek, których powstanie zainicjował ówczesny przeor Jasnej Góry o. Teofil Krauze.  Podłożem jest srebrna repusowana blacha wykonana przez złotnika Czyżewskiego z Warszawy. Podłoże zostało obciągnięte aksamitem niebieskim i czerwonym, na którym zostały umocowane perły, korale, emaliowane brosze, krzyżyki i łańcuszki. Układ artystyczny sukienki konsultowała prof. Irena Lorentowicz. Sukienka ta brała udział w różnych wystawach, m.in. w Monachium i Sztokholmie. Wypożyczona na wystawę - „powróciła już szczęśliwie na Jasną Górę” – zapewnia o. dr Jan Golonka, kurator zbiorów sztuki jasnogórskiej.

6. sukienka sześćsetlecia, zwana też koralowo-perłową – została wykonana z racji jubileuszu 600-lecia obecności Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Na zamówienie ówczesnego generała Zakonu Paulinów o. Józefa Płatka wykonała ją s. Genowefa Rawa, karmelitanka z Truskolas w 1981 r. Konstrukcja ze srebrnej repusowanej blachy wykonanej przez artystę Tadeusza Rybskiego z Krakowa. Blacha została obciągnięta niebieską haftowaną i czerwoną tkaniną z zamocowanymi koralami w kształcie rombów, rozet, natomiast suknia Maryi jest pokryta perłami i figurką św. Barbary. Na tej sukni umieszczone zostały największe korale.  Znajduje się w Muzeum 600-lecia.

7. sukienka sześćsetlecia, zwana też złotą - dar wdzięczności za 600-lecie obecności Obrazu na Jasnej Górze. Wykonała ją s. Genowefa Barbara Rawa, karmelitanka w 1982 r. Wyszywana złotą nitką, z elementami złotej biżuterii. Powstała z inicjatywy ówczesnego generała Zakonu paulinów o. Józefa Płatka i przeora Jasnej Góry o. Konstancjusza Kunza.  Konstrukcja sukienki jest wykonana ze srebrnej repusowanej blachy przez artystę Tadeusza Rybskiego z Krakowa. Została obciągnięta czerwonym i niebieskim aksamitem, części sukni pokryto przyczepiając perełki, natomiast na wywiniętych częściach fałd maforionu haft w kolorze błękitu. Płaszcz Maryi i Dzieciątka pokrywa haft wici roślinnej z licznymi szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami. Na tej sukni są umieszczone największe półszlachetne kamienie, są m.in. kolczyki, sygnety, spinki, brosze, wisiorki, na których to wyrobach złotnicznych widzieć można brylanty, perły, rubiny, turkusy, szmaragdy, granaty, opale i topazy, często zestawione w rozety. Dzieciątko trzyma w ręku książkę, na której grzbiecie jest wygrawerowany napis: „W 600-lecie obecności obrazu Bogarodzicy na Jasnej Górze ufundowano staraniem OO. Paulinów za generała Józefa Płatka i przeora Konstancjusza Kunza”. Znajduje się w Skarbcu jasnogórskim.

8. sukienka bursztynowo-brylantowa, zwana też sukienką zawierzenia Totus Tuus – powstała w 2005 roku. Jest wotum z okazji 350. rocznicy Obrony Jasnej Góry przed Szwedami (1655 r.), wotum dziękczynnym za życie i pontyfikat Jana Pawła II oraz za 25-lecie powstania „Solidarności”. Inspiracją do powstania sukienki były również korony papieskie, które Jan Paweł II pobłogosławił i przekazał dla jasnogórskiego wizerunku 1 kwietnia 2005 r. Wykonawcą bursztynowej sukienki jest Mariusz Drapikowski, złotnik i bursztynnik gdański, a fundatorami Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe. Do wykonania sukienki użyto 9 kg bursztynu i ok. 1000 brylantów. Część bursztynu pochodzi z Polski, ale wykorzystano także surowiec z Sambii (obwód kaliningradzki) i Ukrainy. Całość jest wykonana na konstrukcji srebrnej, wyłożonej bursztynem, jak również jest okuta złotem. Jako motywu zdobniczego użyto wyobrażenia lilii andegaweńskich, przyozdobionych brylantami, których malarskie wyobrażenie znajduje się również na Obrazie Jasnogórskim. Szaty Madonny i Jezusa mają lamówki z patynowanego srebra. Na wysokości szyi umieszczony został napis „Totus Tuus”. W dłoni Maryja trzyma bursztynową różę.  Poświęcenia bursztynowej sukni dokonał abp Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski 26 sierpnia, podczas uroczystości Matki Bożej Jasnogórskiej.”

Aktualnie Obraz Jasnogórski przechowywany jest w nowej pancernej kasecie, która poza funkcjami zabezpieczenia przed zniszczeniem na wypadek jakichś czynników zewnętrznych, ataku terrorysty czy bluźniercy, pełni rolę wspomagającą konserwację.

Maria Patynowska

Opis sukienek pochodzi z opracowania o. Stanisław Tomonia OSPPE umieszczonego dnia 2005-10-04 na TEJ stronie 

 

Komentarze (27):

anonim2014.08.15 10:24
Burszynowo-brylantowa najbardziej mi się podoba.
anonim2014.08.15 10:34
Jeżeli się komuś nie podoba ,że katolicy za dobrowolnie ofiarowane pieniądze fundują sobie taką formę sztuki zdobniczej to niech zerknie na sumy , które z wymuszonych na obywatelach podatkach świecki rząd zamiast na respiratory i onkologię przeznacza na tzw.:"sztukę nowoczesną".
anonim2014.08.15 11:08
Katolickie szafiarki, z Marysią, pogromczynią Tuska, na czele, miałyby tej strojnisi wiele do powiedzenia na temat skromnego ubioru.
anonim2014.08.15 11:41
Na temat sukienek i noszonych krzyży(ków) to najlepiej dowiadywać się u katolickich szafiarek: https://www.youtube.com/watch?v=ghn4gE6XhqY
anonim2014.08.15 11:53
@Ateizm_to_zlo Jednego możemy być pewni, że choć mieszkasz w Częstochowie to na pewno wota nie dołożyłeś ani grosika. Kiedyś mnie złościła a teraz tylko bawi ta zaciekłość przeciwników Kościoła w rozliczaniu ofiar wiernych. Nie rzucą nic na tacę, ale rozliczać będą do statniego grosika (cudzego)
anonim2014.08.15 12:28
@wrzos A byłeś tam w skarbcu? Ile tam przedmiotów do przetopienia. A co ty na to gdybyśmy przetopili drzwi gnieźnieńskie? Czy biednym nie przydałoby się trochę kasy ze sprzedaży metali kolorowych?
anonim2014.08.15 13:02
Pani Mario, zapomniała Pani o najnowszej sukni i koronach, które zostały złożone w darze jako Wotum Narodu - ufundowane w stulecie rekoronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. Wotum złożył i poświęcił prymas Polski abp Józef Kowalczyk. W suknię jest wkomponowany fragment samolotu prezydenckiego, spod Smoleńska, a w koronach są fragmenty meteorytów.
anonim2014.08.15 13:06
Tu jest link o najnowszej sukni i koronach Matki Bożej http://www.jasnagora.com/wydarzenieDuze.php?ID=5952
anonim2014.08.15 13:16
@dk. Jacek Jan Pawłowicz , dziękuję za to przypomnienie.
anonim2014.08.15 13:18
moim zdaniem najpiękniejszy jest oryginał , bez żadnych ozdób , nie zatracamy wtedy prawdziwego oblicza , które chciał przekazać autor dzieła.
anonim2014.08.15 13:23
@Ateizm_to_zlo Cała twój post swiadczy o tym że to raczej ty jesteś ograniczony. Artykuł dotyczył ozdób obrazu NMP pochodzących z darów a nie podatków. Mój post dotyczył ofiar wiernych a nie ich obciążeń fiskalnych. W tym też kontekście pisałem o Częstochowie. A swoją drogą czy Częstochowa byłaby tak wspaniałym miastem gdyby nie klasztor? Nie przypuszczałem że ruch turystyczny i pątniczy to przekleństwo dla miasta. Jestem z Krakowa i turystów jest tu chyba więcej niż u ciebie, a niektórzy nieporównywalnie bardziej uciążliwi niż pątnicy (Angole). Wreszcie ostatnia sprawa : masz obsesję facetów w sukienkach? Nie będę bawił się w domorosłego psychologa i skupię się tylko na sprawach funkcjonalno historycznych. Bawią cię stroje rytualno historyczne? Szkoci są śmieszni bo ich narodowym strojem jest spódniczka? A może stosując twoje poczucie humoru porechotamy z Żydów w chustach modlitewnych? Czytam twoje posty i choć się z nimi niezgadzam, to jednak rozumiem że są głosem przeciwników Kościoła. Dobrze by było jednak oddzielić argumenty od płaskich żartów.
anonim2014.08.15 14:32
Ateizm_to_zlo Tobie się pomylił tzw.: fundusz kościelny czyli coś co dali komuniści kościołowi za zagrabione mienie (znacznie większej wartości) z utrzymywaniem kościoła z podatków.pewnie jeszcze pensje katechetów ci się z tym pomyliły.Albo kasa na zabytki wypłacana przecież nie tylko na zabytki sakralne.Ulgi podatkowe to też nie jest "utrzymywanie". Przemyśl jeszcze sobie to co piszesz.
anonim2014.08.15 14:44
Bursztynowa od złotnika z nad morza jest ohydna, bo na lewej piersi Matki Bożej jak się patrzy na obraz jest jakiś żuk, który w egipcie symbolizował moc... bałwochwalcze zapędy złotnika pozostawiają jedynie niesmak.
anonim2014.08.15 15:11
Ci co najgłośniej pieprzą o tym, co za te pieniądze dla biednych być mogło, nigdy nikomu i na nic nie ofiarowali od siebie. A te skarby to są dary serca-tego nie może znieść żaden wyzwolony i oświecony. A ja się cieszę że ludzie dają na swoją wiarę-bo dają z serca. A mówiąc o marnowaniu pieniędzy-ktoś policzył ile marnuje rząd, zus czy inna państwowa instytucja? dlaczego o tym nikt nie pisze? Ile kasy podatników idzie na promocję bezeceństw czy pseudonaukowych badań? Więc ja się pytam, ile wy daliście kościołowi wy najbardziej narzekający? Ile waszych pieniędzy w te skarby poszło? jaka krzywda się wam stała że Matce Boskiej wykonano nowe Korony? Odpowiedzcie sobie na to wy wszyscy krzykacze i obrońcy przed zniewoleniem przez KK. Ludzie dają, bo chcą a nie dlatego że im ktoś każe.
anonim2014.08.15 15:45
Dla mnie jest niesamowite, że Jagiełło zlecił wykonanie ozdób. To znaczy, że najważniejsi ludzie w naszej historii modlili się przed obrazem. Ich już tu nie ma. Pokolenia mijają a obraz trwa......
anonim2014.08.15 22:23
Przepraszam- czy PT Państwa całkiem już PO-teges??? Brainless people?
anonim2014.08.15 22:25
Sukienki sa z pewnoscia wspanialymi i cennymi dzielami sztuki, ale tytyl brzmi tak, ze po artykulem spodziewalabym sie mozliowsci klikniecia i zaglosowania na swoj typ, albo chociaz numeru telefonu, pod ktory nalezy wyslac SMS z numerem preferowanego odzienia.
anonim2014.08.15 23:31
Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku. Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać: Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim? Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano. Na to Jezus powiedział: Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie (J 12, 1–8). Podsumowując tym fragmentem różne zapędy użytkowników, których gorszy obdarowywanie Matki Bożej i Jezusa uwielbionego przez Jej osobę.
anonim2014.08.16 16:44
Szalony,oni nie zrozumią,komórki mózgowe zeżarła nienawiść
anonim2014.08.16 16:44
Szalony,oni nie zrozumią,komórki mózgowe zeżarła nienawiść
anonim2014.08.16 23:14
sekciarstwo w czystym wydaniu ....zal czytac :(
anonim2014.08.17 8:07
@Air Wolf nie znasz mnie a już wiesz że dałeś więcej-akurat te sukienki są z datków ludzi a nie z podatków. @Wrzos masz rację ale jest jedno ale:dlaczego do k...n....tak jest oceniany tylko kościół, dlaczego jak jaki celebryta czy polityk czy inny w sumie będący znany z tego że jest znany kupi nową brykę, nowy dom nikt nie powie że za te pieniądze można ileś tam dzieci wyżywić? Dlaczego??? Co za hipokryzja !!! Moralność Kalego. Ale cóż to nie żaden celebryta powiedział "...Ty jesteś opoką, na której zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne go nie przemogą"-chyba to boli najbardziej, że pomimo tylu ataków, Kościół trwa i będzie trwał. A co do sukienek jeszcze-jak was boli że takie bogate to nie patrzcie-śmieszy mnie że w kwestii wiary najwięcej mają do powiedzenia ateusze i inni wyzwoleni. Jakie to polskie. Szczęść Boże
anonim2014.08.17 10:08
maryjne kiecki to nie duchowość, to ludowy folklor będący substytutem duchowości
anonim2014.08.18 8:51
Żałosne...
anonim2014.08.18 16:11
nie jestem do końca przekonany czy właśnie o to w Chrześcijaństwie chodzi; ludowo-religijne wyobrażenia na temat Matki Boga pełne sukienek, kwiatków itd. itd. mają się średnio do prawdziwej Maryi, której życie to nie były kwiatki, śpiewy i tańce tylko walka, najpierw o zrozumienie nieogarnionej tajemnicy zawartą w zwiastowaniu, potem walka o życie i zdrowie małego Jezusa Chrystusa (ucieczka do Egiptu), próba zrozumienia że nie jest tylko i wyłącznie zwykły człowiek (począwszy od rozważanej na różańcu tajemnicy 5 radosnej, przez cud w Kanie Galilejskiej), skończywszy na dramacie Matki stojącej pod Krzyżem na którym wisi umęczone ciało Jej Syna; droga Maryji to, mówiąc słownikiem dzisiejszej popkultury hardcore, ale taki przez duże H; osobiście nie przepadam za europejskim malarstwem przedstawiającym Maryję jako słodką dziewczynę (jak mawiał o tego rodzaju obrazach ś.p. Joachim Badeni, który podkreślał niebagatelną rolę Maryji w swoim życiu, "jaka tam Matka Boska! kochankę swoją namalował!"), o wiele głębsze są wschodnie ikony (np. wspomniana w tym artykule częstochowska, chociaż osobiście w domu mam inne), doskonała też była Maia Morgenstern w filmie Mela Gibsona "Pasja"...
anonim2014.08.19 7:39
Proszę dopisać informację o najnowszej sukience "smoleńskiej". Wierzę, że to przeoczenie chociaż dość smutne...:-(
anonim2014.08.21 15:42
Khem, TEPES zawsze myślał, że to Kościół jest Oblubienicą.