Tylko 38 procent Polaków przeczytało w 2008 roku przynajmniej jedną książkę drukowaną. Biblioteką Narodowa i OBOP ogłaszają najgorsze wyniki czytelnictwa w historii.
Ten wynik sytuuje nasz kraj dużo poniżej średniej europejskiej. Jesteśmy nawet za Grecją i Portugalią, które zawsze przewodziły w tej niechlubnej klasyfikacji.
Wyniki badań pokazują wyraźną tendencję spadkową. Jeszcze pięć lat temu, czytanie książek deklarowało 58 procent badanych, dwa lat później wskaźnik ten spadł do 50 procent.
- Książka w tradycyjnej postaci odchodzi już chyba do przeszłości - martwi się Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej. Jest ona wypierana przez telewizję i internet. Pocieszeniem może być wzrost zainteresowania e-książkami i audiobookami, których coraz więcej pojawia się na rynku.
Badania objęły także sprzedaż książek. Tylko 23 procent Polaków korzysta z księgarni jako klienci. To niestety także najgorszy wynik w historii.
Jeśli już Polacy sięgają po jakąś lekturę, to źródłem jej pochodzenia są biblioteki, głównie publiczne. Dalej znajdują się księgozbiory rodzinne i biblioteczki znajomych. Dopiero na końcu tej listy są książkowe zakupy.
Najczęściej czytane są w Polsce powieści. Obyczajowo - romansowe i kryminalno - sensacyjne. Popularnością cieszy się też literatura encyklopedyczno - poradnikowa.
MM/IAR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

