02.06.20, 21:43Fot. screenschot: Youtube - Tajne Komplety

Kontrowersyjny wywiad wrócił na stronę Niedzieli

Agnieszka Bugała przeprowadziła dla Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wywiad z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim na temat homolobby i pedofilii w Kościele, w kontekście filmu braci Sekielskich „Zabawa w Chowanego”. Wywiad ten jednak został usunięty ze strony tygodnika, a sama Agnieszka Bugała w wydanym w tej sprawie oświadczeniu napisała, że został on opublikowany bez wiedzy redaktora naczelnego. Teraz tekst ponownie wrócił na stronę „Niedzieli”.

-„Wywiad z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim stał się przedmiotem wielu komentarzy medialnych i oskarżeń pod adresem naszego tygodnika. Niedziela od zawsze stoi po stronie prawdy i przeciwstawia się wszelkim patologiom, niezależnie od tego, gdzie one miały – lub mają – miejsce. Ochrona dzieci przed nadużyciami ze strony dorosłych jest naszym najwyższym nakazem i zawsze będziemy ją stawiać na pierwszym miejscu. Podjęliśmy decyzję o ponownej publikacji wywiadu, by przeciąć falę niepotrzebnych spekulacji i ataków na naszą redakcję. Treści zawarte w publikowanym poniżej tekście w zakresie oceny postaw niektórych osób są prywatnym stanowiskiem rozmówcy, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności”  - pisze ks. Jarosław Grabowski, Redaktor Naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Wywiad z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim ukazał się na stronie tygodnika pierwotnie 29. maja. Dzień później redakcja zdecydowała się jednak na jego usunięcie.

-„Samobójstwa wizerunkowego Niedzieli, Archidiecezji Częstochowskiej ciąg dalszy. Tak samo było w Archidiecezji Krakowskiej ws. lustracji w 2006, kiedy winnymi stali się nie ci, co współpracowali z SB i nie ci, co to tuszowali, ale ci, co chcieli oczyszczenia” – komentował sprawę sam ks. Isakowicz-Zaleski.

Więcej na ten temat pisaliśmy [TUTAJ] oraz [TUTAJ].

kak/Niedziela.pl

Komentarze

jula2020.06.3 11:08
Zawsze trzeba dobijać się o prawdę i swobodę wypowiedzi. Cenzura z piekła rodem.
STANISLAW2020.06.3 5:49
Kiedy ten czlowiek przestanie prześladować całego Kościoła? Ta hitlerowska metoda odpowiedzialności zbiorowej to zbójectwo! U niego nie ma nazwisk, z któerymi idzie się do sądu, tylko jakiś ogół na który rzuca on ludzkie podejrzenia! Obrzydliwe to kapłanstwo!
ja22020.06.3 4:09
Zamknięcie kościołów na pandemię koronawirusa to znak przyjścia antychrysta. Brak procesji Bożego Ciała to również następny znak na przyjście antychrysta.
Beno2020.06.2 23:45
Przestraszyli się Isakiewicza. Isakiewicz, agent UB rządzi kościołem w Polsce. Straszne? Toż to już schizma.
Leszek2020.06.2 22:28
To "osoby prywatne", jacyś koledzy Szumowskiego, wpychają nas w tę KATASTROFĘ ?Szumowski nie chce ujawnić nazwisk ekspertów, którzy doradzają mu ws. epidemii. https://nczas.com/2020/05/12/szumowski-nie-chce-ujawnic-nazwisk-ekspertow-ktorzy-doradzaja-mu-ws-epidemii-to-osoby-prywatne/ Minister zdrowia Łukasz Szumowski był gościem Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Szef resortu zdrowia był pytany o ekspertów, którzy doradzają rządowi przy podejmowaniu decyzji w związku z ogłoszoną epidemią koronawirusa. Szumowski uchylał się jednak od odpowiedzi. – Nazwisk oczywiście nie będę wymieniał, bo to są osoby prywatne. Natomiast to są eksperci z szeregu uczelni i instytucji, takich jak Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, Państwowy Zakład Higieny (PZH) – mówił minister. – Ale oni pracują społecznie, czy jednak są wynagradzani przez Ministerstwo Zdrowia? – dopytywała redaktor Lubecka. Szef resortu zdrowia zapewnił, że eksperci „w większości pracują społecznie”. – To są naukowcy, którzy tworzą modele, analizują. Rozmawiam z nimi regularnie. Publikują. Dzwonię do nich, oni do mnie. Pytam się o pewne przebiegi i o pewne wątpliwości – pokrętnie wyjaśniał Szumowski. – Tak jak to z ekspertami. Jak ja byłem przez lata, jestem, profesorem medycyny, to do mnie dzwonili różni ludzie, pytając o wyjaśnienia wątpliwości. Tak samo ja teraz korzystam z porad epidemiologów – twierdził. – To są osoby prywatne i nie wiem, czy chciałyby publicznie funkcjonować. Można zadzwonić do instytucji, zapytać się, kto doradza. Ja tutaj nie jestem od tego, żeby osoby prywatne, które nie są osobami publicznymi, wskazywać – dodał. Wokół decyzji rządu narosło wiele wątpliwości. Utajnienie nazwisk ekspertów, którzy mają doradzać w podejmowaniu kolejnych kroków w procesie „odmrażania gospodarki” oraz modeli, które opracowali, z pewnością ich nie rozwieje. Może natomiast skłonić do stawiania kolejnych pytań. Jednak najprawdopodobniej pozostaną one bez odpowiedzi. „Przypominam, że pytałem o to już kilka tygodni temu @MZ_GOV_PL i dostałem wymijającą odpowiedź. Teraz min. Szumowski twierdzi, że to «prywatne osoby». Nie, jeśli ktoś współtworzy politykę rządu, to nie jest «prywatną osobą»” – napisał Łukasz Warzecha. Wcześniej, o zmianę modelu walki z epidemią w Polsce apelował do rządu były szef NFZ i polityk Porozumienia Andrzej Sośnierz. Jak mówił, ten który wybrał rząd Morawieckiego, jest „najgorszy z możliwych”. Ponadto generuje ogromne koszty. Z kolei polityk Konfederacji Sławomir Mentzen podkreślał, że aby zoptymalizować jakiś model, trzeba go poddać krytyce na forum naukowym. Rząd jednak nie publikuje modeli, na podstawie których podejmuje decyzje. – Jest nawet hipotetyczna możliwość, że oni w ogóle żadnych modeli nie mają, działają całkowicie na ślepo, co niestety też należy brać pod uwagę – zaznaczył Mentzen. Źródła: Radio ZET/Twitter/nczas.com
Leszek2020.06.2 22:25
Opowiem o moim spotkaniu z nową medycyną. Szanowny Panie Profesorze! Opowiem o moim spotkaniu z nową medycyną. Wczoraj wstałem w dobrym nastroju, o godz. 6 miałem moje normalne tętno: 56. Wziąłem przepisane mi lekarstwa, i około 7 poczułem się gorzej.  Zmierzyłem tętno: 99. Wziąłem 3 pastylki magnezu, jednak po kwadransie tętno:113. Widzę, że do kościoła na 8 już nie zdążę. Po godzinie tętno 130. Nie mam wątpliwości, napadowe migotanie przedsionków. Jadę do szpitala gdzie mi na ogół w takiej sytuacji pomagali. Przyjęli mnie życzliwie, z tymi nowymi szykanami. Badanie w masce, prócz analizy krwi wymaz z gardła. Dali, jak zwykle w takiej sytuacji podwójną dawkę elektrolitów. Jednak po pięciu godzinach migotanie  nie ustąpiło. Możemy zrobić kardiowersję za 3 dni, gdyż musimy wiedzieć, czy nie ma odczynu dodatniego. A co będzie, gdy będzie taki? Wyślemy pana do szpitala zakaźnego. Czy tam mi zrobią kardiowersję? Oczywiście nie. Kardiowersję należy zrobić w ciągu 12 godzin po wystąpieniu objawów, inaczej migotanie może się utrwalić, i człowiek może stać się upośledzony, i na przykład mógłby zrobić najwyżej parę kroków. Nie zgadzam się na tych warunkach na przyjęcie do szpitala. Jadę do domu, jest godzina 18, jem spóźniony obiad. Dzisiaj rano budzę się z myślą, że trzeba szukać izby przyjęć z możliwością kardiowersji. Mierzę jednak tętno: 56. Przypuszczam, że elektrolity zadziałały z opóźnieniem.  Powinienem może o tym powiedzieć lekarzom, ale po wczorajszych przejściach  nie chce mi się tam iść. Przesyłam Panu Profesorowi serdeczne pozdrowienia. Z wyrazami poważania rw =========================== MD:  Za czasów normalnej moralności, tj. na przykład Pana Andrzeja Kmicica, to tych, co to wprowadzają „nową medycynę”, kazałoby się wzajemnie powywieszać na gałęziach. Poganiali by się, „by bagadyr się nie gniewał”. Na chwałę Ojczyzny i medycyny
Leszek2020.06.2 22:15
========================= REAKTYWACJA Obecnie – postanowiliśmy JA przywrócić. Reszta, w tym uzasadnienie – w mej wypowiedzi. Prof. zw. dr hab. Mirosław Dakowski [reszta Kapituły zachowa na razie anonimowość]  =================== Osoby [pleno titulo] podpisujące się pod tą oceną, zgadzające się z nią, proszone są do zgłaszania się pod KONTAKT na stronie DAKOWSKI.pl Z „ostrożności procesowej” opublikuję tę listę dopiero, gdy przekroczy 50 osób. Bo – odporność stada... ================== Ambasada 3RP donosi. Min. Szumowski chcę zlikwidować obowiązek chodzenia w maseczkach, ale podobno wprowadzić nowy, chodzenie w butach narciarskich, bo znajomy instruktor narciarstwa już zamówił 5 000 000 sztuk na sezon zimowy
Leszek2020.06.2 22:13
===============        W latach 80-tych w Afganistanie szalała marionetka, nie pamiętam już, czyja, Babrak. W Polsce – Jaruzel.          Gdy pokusa lizania zadów WRON-ie była wśród profesorów, dyrektorów, członków PAN i PAU - wielka [„bo przecież finansowanie nauk ścisłych”, walka o etaty] , w środowiskach fizyków jądrowych, fizyków cząstek elementarnych i kosmologów Warszawy i Krakowa powstała i działała Kapituła Wielkiej Gnidy.       Naznaczono zasługujących na to luminarzy tylko czterema niższymi stopniami:, tj. szmatławy babrak, mały babrak, Wielki Babrak, mała gnida.       Dyplomy były wręczane przez „przypadkowych znalazców” tychże – jawnie, i uroczyście, przy obecności dużego gronauczonych, naukowców i studentów, np. na seminariach. NIKT jednak wtedy nie dostąpił stopnia WIELKIEJ GNIDY. To jednak wystarczyło. Nawet członkowie PAN i PAU przyhamowali służalczość, stracili pewność mówienia, że „to dla waszego dobra”.
Leszek2020.06.2 22:12
Minister [profesor??] Szumowski oznaczony Wielką Gnidą. [40 minut]. Prof. Mirosław Dakowski "Nagroda" hańby dla Szumowskiego Wielka GNIDA, Szmatławego Barbaka wznowiona https://www.youtube.com/watch?v=dcmnUP49zTU&list=PLpT_ce9xa4S5gwEdH0ksp30rUmz5CMUIz&index=1 40 minut     Ponieważ Redaktor Centrum nieściśle [w Swym tytule - "Nagroda" hańby ] zrównał szmatławego Barbaka z Wielką Gnidą, pozwolę sobie podać kolejne prawidłowe stopnie tego OZNACZENIA, od najniższych, aż po SZCZYTY: szmatławy babrak, mały babrak, Wielki Babrak, mała gnida, WIELKA GNIDA.