Komorowski porównuje KOD do "Solidarności"! I wreszcie przyznaje, że PO i Nowoczesna grają do jednej bramki... - zdjęcie
26.04.16, 06:50

Komorowski porównuje KOD do "Solidarności"! I wreszcie przyznaje, że PO i Nowoczesna grają do jednej bramki...

Były prezydent Bronisław Komorowski był gościem Janiny Paradowskiej na antenie radia TOK FM. Odniósł się w nim m.in. do ostatniego marszu ONR w Białymstoku i wystąpieniu Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie.

Zdaniem Komorowskiego narastająca fala nienawiści, to problem, na który powinno zareagować państwo. Jak dodał, to w swoim interesie Polska powinna starać się równoważyć funkcjonowanie ugrupowań skrajnych innymi elementami, które są w rękach władzy. – Przynajmniej warto to zrównoważyć, aby nie powstawało wrażenie, że się toleruje zawłaszczenie wątku narodowego przez środowiska uskrajnione – ocenił.

Były prezydent podkreślił, że w tym zakresie niepokoi go brak reakcji państwa polskiego na takie ekscesy. – Mnie niepokoi decyzja ministra Ziobry o zawieszeniu kary człowieka, który pobił policjanta. Władza powinna stać po stronie policji, a nie chuliganów politycznych. To niepokoi, bo widzę w tym chęć podlizania się środowiskom skrajnym. To niepokoi, bo będzie paraliżowało na przyszłość policję – ocenił.

Komorowski został również zapytany o ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Według niego, już sam fakt, że Macierewicz został szefem MON skłania do niepokoju. Jak dodał, wypowiedzi ministra i jego współpracowników są dosyć enigmatyczne, więc ciężko je ocenić. – Mamy jakąś zapowiedź głębokich zmian. Może te zmiany pójdą w dobrą stronę, ale za mało jest wiedzy – powiedział.

Były prezydent ocenił także, że KOD, to ważny element obecnej polityki. Jego zdaniem, to masowy ruch zaniepokojonych obywateli o stan demokracji w Polsce. – Ważne jest, żeby sobie ułożył relacje z istniejącymi formacjami politycznymi. To jest trudne, ale to trzeba robić (…) trzeba się liczyć, że jedyną szansą na wygranie wyborów będzie wykazanie się zdolnością do wystawiania wspólnych kandydatów – stwierdził.

Komorowski odniósł się także do wewnętrznych kłopotów Platformy Obywatelskiej. Według niego, to specyfika życia partyjnego, gdzie są różnego rodzaju koterie i przejścia. Były prezydent podkreślił, że cieszy się z faktu, że znajduje się poza bieżącą polityką partyjną. – Życzę PO i obu środowiskom, aby nie posuwały się do wyciągania sobie członków, bo osłabiają sobie zdolność do współdziałania. Te środowiska stale dzielą ten sam elektorat dawnej PO z najlepszego okresu. Żeby przybyło coś ponad, to trzeba wykazać się zdolnością do współpracy i jakiegoś wychodzenia poza mechanizmy życia partyjnego – zakończył.

JJ/Telewizja Republika