Komorowski podpisał ustawę o in vitro. Piekło otwarte! - zdjęcie
22.07.15, 08:09

Komorowski podpisał ustawę o in vitro. Piekło otwarte!

26

"Nie jestem prezydentem ludzkich sumień, jestem prezydentem Polaków, które mają różny światopogląd". "Jestem zwolennikiem kompromisu politycznego w trudnych sprawach", "O własnym sumieniu decydują sami ludzie". "Prawo nie może decydować o ludzkim sumieniu" - tak mówił Komorowski na konferencji prasowej ws in vitro. Powiedział również, że ta ustawa jest dobra, ludzka i wypływa ze zrozumienia problemów tych, którzy nie mogą mieć dzieci, a którzy je chcą i pragną. Komorowski niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że przeciwnicy tej ustawy nie mają serca i współczucia. 

„Pragnę podkreślić, że postrzegam ustawę jako ewidentny postęp w stosunku do obowiązujących rozwiązań. Tę uwagę kieruję do wszystkich, którzy wydają pochopne opinie na temat tej ustawy. To postęp także w obszarze, na który zwraca się uwagę w debacie, taki jak ograniczenia w stosowaniu metody. Jeżeli ktoś chce, aby wciąż była wolna amerykanka, to powinien dalej protestować (…)Prawo musi uwzględniać to, że ludzie maja rożne wrażliwości i rożne poglądy. Każdy w ramach państwa powinien robić to co do niego należy. Moim zdaniem rolą prezydenta jest dbanie o konstytucyjność ustaw. O to aby ustawy, porządek prawny, był w zgodzie z fundamentem systemu, którym jest Konstytucja" - móił Komorowski. 

"Ustawę o in vitro podpisałem" - powiedział Bronisław Komorowski na konferencji prasowej. Jeden z punktów ustawy o in vitro zostanie skierowany do Trybunału Konstytucyjnego.

Komorowski jako katolik dał antyświadectwo swojej wiary!

Philo

Komentarze (26):

anonim2015.07.22 8:29
Drań, zamiast zapytać o to w referendum, podpisał, i...ta...
anonim2015.07.22 8:30
No to wreszcie pan Prezydent odreagował stres powyborczy... To się nazywa odejście z klasą... ;-)
anonim2015.07.22 8:31
Prezydent Komorowski: "Nie jestem prezydentem ludzkich sumień, jestem prezydentem Polaków, które mają różny światopogląd". "Jestem zwolennikiem kompromisu politycznego w trudnych sprawach" "ta ustawa jest dobra, ludzka i wypływa ze zrozumienia problemów tych, którzy nie mogą mieć dzieci, a którzy je chcą i pragną". Prezydent Duda: "Ja jako Andrzej Duda nie popieram in vitro. Ale jako prezydent Andrzej Duda rozumiem, że są rodzice, którzy nie mogą mieć dzieci i szukają rozwiązania tej sytuacji." – mówił polityk PiS. I przekonywał, że Episkopat z pewnością poprze proponowane przez niego rozwiązanie. (regulujące kwestię zamrażania zarodków.) Różnice w podejściu są oczywiste i bezsprzeczne ale Pan Prezydent elekt, którego Fronda kreuje na "męża stanu" również ma duże problemy w prezentowaniu bezkompromisowej postawy w kwestiach natury moralnej, etycznej...
anonim2015.07.22 8:31
Strażnik Kandelabrów i Prezydent wszystkich ze WSI ma jeszcze kilka dni rządów i ciekawe ile jeszcze kukułczych jaj podrzuci Prezydentowi-elektowi? Przede wszystkim jednak musi zadbać o swoją przyszłość, bo Trybunał Stanu go nie minie. Instytut jego imienia powinien zgromadzić wszystkie dokumenty jego działalności by była podstawa do jego skazania za niekonstytucyjne i konstytucyjne przestępstwa i wykroczenia.
anonim2015.07.22 8:52
Zobaczcie historie dwóch chłopców urodzonych dzięki tej metodzie i oceńcie sami. http://bit.ly/invitroX2
anonim2015.07.22 8:52
@tomtom. Różnice jak wskazałeś są istotne. Pan Prezydent Komorowski, mówi jasno, że jest za in vitro. Prezydent elekt, że jest przeciw. Oznacza to, że pan Prezydent Komorowski idzie na kompromis moralny, który nigdy nie jest dopuszczalny. Kompromis moralny prowadzi do kompromitacji człowieka. Natomiast pan Prezydent elekt mowi jasno, że za taka metodą nie jest, co oznacza, że na kompromis moralny nie idzie. Druga kwestią jest możliwość zawieranie kompromisów politycznych, które dla politykow są dopuszczalne, a nawet nakazane o czym i nauczanie Kościoła mówi. Tak więc jak na razie u pana Prezydenta elekta nie ma problemów z bezkompromisowością moralną.
anonim2015.07.22 8:54
Już nie katolik, ale sam wykluczył się z Kościoła!
anonim2015.07.22 9:19
@campeador Pan Prezydent Andrzej Duda zapowiedział że podpisze ustawę o in-vitro mimo iż sam jest jej przeciwny bo rozumie potrzeby ludzi. (po poprawkach dot. zamrażania zarodków- co należy głośno zaznaczyć). Dla mnie to wyraźny wyraz KOMPROMISU właśnie... Na myśl ciśnie mi się sytuacja sprzed ukrzyżowania Pana Jezusa kiedy to Poncjusz Piłat idzie na kompromis z "ludźmi" i mimo iż sam winy w Panu Jezusie nie znajduje to "ręce obmywa"... Przepraszam za takie porównanie ale uważam że zgoda na dopuszczenie metody sztucznego zapłodnienia "na szkle" byłaby ze strony Prezydenta Dudy KOMPROMISEM w kwestiach natury moralnej... Skoro powołujesz się na "nauczanie Kościoła",- czy mógłbyś mi podać konkretny przykład świadczący o tym że "zawieranie kompromisów politycznych jest nakazane"...?
anonim2015.07.22 9:22
22 lipca - Narodowe Święto Odrodzenia Polski. Hm...niby zniesione...a tu się nam dopiero teraz Polska odradza...;-)
anonim2015.07.22 9:57
@tomtom Co pamiętam to na pewno Evangelium Vitae 73- końcówka, ale są i w nauczaniu JPII wypowiedzi, w ktorych jasno mówi, że jeżeli w danych warunkach nie jest możliwa pełna ochrona życia, to polityk utożsamiający się z nauczaniem Koscioła winien publicznie zadeklarować swoje bezkompromisowe stanowisko za całkowitą ochrona życia i dążyć jednoczesnie do realizacji projektu, który realistycznie maksymalnie posuwałby sprawę we właściwym kierunku. Prawo stopniowalnosci polega na uświadomieniu sobie, że na płaszczyżnie moralnej nie ma żadnego kompromisu, jednak na płaszczyżnie politycznej trzeba działać na miarę mozliwości i kompetencji. Niejednokrotnie lepiej jest uzyskać cel pośredni niż przez nieustępliwość stracić szanse na jego osiągnięcie. W świecie wartosci i zasad moralnych jedynym rozwiązaniem jest bezkompromisowość. W sprawach politycznych-spolecznych nie bezkompromisowość, ale kompromis jest prawdziwą moralnością" Wiesz komu się to zdanie "palnęło"? Niejaki Benedykt XVI...:-) Polecam artykuł " A Duda w sprawie in vitro jest czysty. Analiza...."
anonim2015.07.22 10:06
@campeador Skoro o "nauczaniu Kościoła" wspomniałeś to polecam zapoznać się z reakcją Episkopatu na podpisanie dzisiejszej "ustawki"... Biskupi powołując się m. in. na "Dignitas personae" wyrażają jasne stanowisko Kościoła Katolickiego w kwestiach bioetycznych i moralnych. "należy wykluczyć wszelkie techniki sztucznego zapłodnienia heterologicznego oraz techniki sztucznego zapłodnienia homologicznego, zastępujące akt małżeński” (Dignitas personae, 12)." Czy nadal twierdzisz że zapowiedź zgody na podpisanie ustawy dopuszczającej stosowanie metody zapłodnienia "na szkle" przez Prezydenta Dudę nie jest zapowiedzią kompromisu w kwestii moralnej/etycznej? http://www.fronda.pl/a/komunikat-kep-wyrazamy-najglebsze-rozczarowanie-i-gleboki-bol,54416.html
anonim2015.07.22 10:26
@campeador Niewyraźnie Waćpan prawisz... Mamy przykład konkretnej sytuacji w której Pan Prezydent Andrzej Duda mógł wyrażać jasną/bezkompromisową i zgodną z "nauczaniem Kościoła" postawę dzięki której mógłby "posuwać sprawę we właściwym kierunku" a zamiast tego używa języka kompromisu i kapitulacji. Rzekome "Prawo stopniowalności" na które się powołujesz w odniesieniu do tej sytuacji stoi wg mnie w sprzeczności z bezkompromisową postawą do jakiej powołany jest katolik nawet gdyby celem kompromisu miały być jedynie wyższe "słupki sondażowe". Mitologia "mniejszego zła" nie jest dla mnie argumentem gdy chodzi o omawiane kwestie... Czy mógłbyś zacytować KONKRETNE punkty które mogłyby potwierdzić Twoje słowa dot. zgody Kościoła na kompromis w kwestiach natury moralnej w przypadku gdy sprawa dotyczy polityki?
anonim2015.07.22 10:43
Piekło otwiera się także dla tych, którzy na takich głosują. Którzy głosują na PO (Polska Obłędna). Tak, to już nie tylko Platforma, także Polska stała się obłędna. Dzień 22 lipca umarła Polska jako tako normalna, katolicka.
anonim2015.07.22 13:00
@tomtom Wyraźnie, wyraźnie prawię...:-) Powtarzam, zgody Kościola na kompromis moralny nie ma. I o tym jest chociażby Dignitas Personae, 12. A i całe nauczanie o in vitro jako metodzie niemoralnej. Kompromis polityczny dla polityków jest wskazany i to nie ma nic współnego z mitologią "mniejszego zła" Nie mam czasu przekonywać Cię do oczywistych oczywistości ani dawać Ci namiarów na dokumenty tak z pamięci, bo nauki Koscioła nie koduję z dokładnymi przypisami. Wybacz. Szpaki mi sad atakują, więc trza ratować co się da...:-) Kiedyś podobnie myślałem, ale teraz jestem stopień wyżej, oswiecony i przekonany do nauki Koscioła :-)
anonim2015.07.22 13:05
@Tomtom I proszę Cię. Nie bądź bardziej papieski od papieża...:-)
anonim2015.07.22 13:20
Popadać w ekstazę powodowaną przeforsowaniem do polskiego systemu skrajnego bubla prawnego... Paradne!! :D :D Acha... Przepraszaaaam, jest jeden istotny powód do radości - Narodzie Kochany! Politycy wyświadczają Ci ogromną, przepotężną łaskę, albowiem niczego Ci absolutnie nie nakazują!! Wielki to dzień!! Prawdziwe święto Narodowego Odrodzenia... :D :D
anonim2015.07.22 14:08
@campeador Nie próbuję być mądrzejszy od Papieża- choć przyznaję - dość często nie rozumiem jego słów i gestów... (to zapewne za sprawą mojej ułomności)... ale do meritum... Cieszę się że zmieniłeś zdanie co do zgody Kościoła na kompromis moralny bo w Twoim pierwszym wpisie jest wyraźna sugestia że "zawieranie kompromisów politycznych" jest w Kościele rozpatrywane wg jakichś innych kryteriów... Skoro zapewniasz Waść o swych "wyraźnych" wypowiedziach i pozycji eksperta to nie powinno być dla Ciebie problemem wskazać te wyjątki nauczania KK dot. moralnej oceny postępowania, (cyt.)"które dla polityków są dopuszczalne, a nawet nakazane o czym i nauczanie Kościoła mówi". Nie znam tych kryteriów więc bądź łaskaw wskazać konkretne zapisy swojemu "nieoświeconemu" adwersarzowi- o co raz jeszcze proszę... No chyba że Twój wyższy stopień oświecenia i przekonanie do nauki Kościoła dotyczy nauki jakiegoś innego "kościoła"... - w takim wypadku nie musisz się fatygować... ;-) Czy zatem w świetle powyższego, będąc "oświecony o stopień wyżej niż ja" nadal twierdzisz że zapowiedź zgody na podpisanie ustawy dopuszczającej stosowanie metody zapłodnienia "na szkle" przez Prezydenta Dudę nie jest zapowiedzią kompromisu w kwestii moralnej/etycznej? Jeśli masz życzenie powrócić do początku dyskusji to mając zgodę co do kwestii że na kompromis w kwestiach moralno-etycznych w Kościele NIE MA miejsca- spróbuj raz jeszcze zastanowić się co miałem do powiedzenia w moim pierwszym wpisie a zrozumiesz że urząd Prezydenta jest w sposób szczególny zobowiązany aby strzec zasad moralnych. A Prezydent Duda nie jest w tym zakresie zbyt wyraźny... Relatywizm moralny to największa zgnilizna!
anonim2015.07.22 19:06
tomtom Jak już i papiezy nie rozumiesz czy nie uznajesz (może poza jednym..(?) to ja już Cię nie "oświecę".:-) Tym bardziej , że wyczuwam u Ciebie mieszankę urażonej ambicji- bo napisałem, z uśmieszkiem, że jestem o stopień wyżej oświecony nauka Kościoła, w stosunku oczywiście do siebie, do tego co wiedziałem wcześniej, co pośrednio było i porównaniem do Ciebie ... no i tej "garbatej pokory" jaki to ułomny jesteś, że papieży nie rozumiesz...;-) Ekspertem się nie czynię, ale za to ekspertów czytam. I polecam. Np. "Kompromis moralny należy odróżnić od prawnego" eKAI.pl "Nie ma żadnego kompromisu moralnego ws in vitro" wPolityce.pl "Kompromis polityczny- kompromis moralny" wykłady UKSW "Ks.prof Longchamps de Berier o in vitro. Kompromis moralny należy odróżnić od prawnego" duchowny. pl Itd. Jest tego sporo, nawet w internecie. Co do relatywizmu moralnego jako zgnilizny pełna zgoda. Tylko czy przy tej dyskusji to nie zupełnie inny temat?
anonim2015.07.22 19:17
No i te złośliwosci o mojej niby przynależności do innego Koscioła mogłbyś już sobie darować...Bo to ani dowcipne, ani zabawne. Nie jestem tu od miesiąca, lecz kilka lat, więc chyba trochę moich wpisów czytałeś.
anonim2015.07.22 20:34
@campeador Mimo że postrzegam Twój dotychczasowy "dorobek" na forum Frondy jako merytoryczny to wypowiedzi pod tym tekstem trochę mi ten obraz zniekształcają... Kompromis w polityce jest rzeczą naturalną- to zrozumiałe... polityka, (jak mówią)- to sztuka kompromisu. Wszystko fajnie, ale czym innym jest kompromis w sprawach gospodarczych czy np. ekonomicznych- użyty do celów dyplomatycznych jako karta przetargowa wykorzystana na rzecz bliżej nieokreślonych pożytków... A CZYM INNYM JEST KOMPROMIS W SPRAWACH MORALNYCH / ETYCZNYCH- jak np. problem IN-VITRO! Zdecyduj się zatem o czym chcesz rozmawiać o polityce czy o moralności bo to dwie różne bajki, potem odpowiedz mi na konkretne pytania które Ci zadałem a osobiste wycieczki sobie darujmy- "znamy się" wszak nie od dziś... na tym frondowym podwórku... ;-) P.S. a Papieża Franciszka rzeczywiście słabo rozumiem... Pozostaję na posterunku ;-) tomtom
anonim2015.07.22 22:02
@tomtom A więc trochę cierpliwości... Jeśli się czegoś nie rozumie, a ktoś powołuje się na naukę Kościoła, to wypada, moim zdaniem, najpierw zawiesić sąd, potem wszystko sprawdzić, a następnie ewentualnie wchodzić w polemikę. Uwierz mi, to bardzo dobra metoda. Bo może się okazać, że to my czegoś nie rozumiemy i z tego naszego "niezrozumienia" robimy jedyny i ostateczny punkt odniesienia. Ja mimo swoich lat jestem ciągle "lehrnfaeig"- zdolny do nauki. I dlatego jestem tu na Frondzie, bo jest tu ciagle trochę fajnych ludzi, niestety przy tej inwazji różnych wyzwolonych od Boga, tożsamości, płciowości itp.coraz mniej, to jednak miło posłuchać mądrego. I Twoje wpisy śledzę...:-) Więc jeśli się jeszcze trochę oczytasz to przekonasz się, że campeador żadnych herezji nie głosi, i to w końcu swój człowiek i nic z jego "dorobku" merytorycznego (dlaczego cudzysłów?) nie uległo dewaluacji, nawet jeśli komuś chwilowo coś się nie zgadza. Dobrej nocy :-)
anonim2015.07.22 23:27
@campeador Jeśli "ktoś powołuje się na (rzekomą) naukę Kościoła" i jest kilkukrotnie proszony o wskazanie konkretnego przykładu to wypada aby go wskazał bo nie jest wykluczone że tym kto "nie rozumie" jest ten kto ma ambicje do pouczania... "zdolność do nauki" to raz, a otwartość na krytykę to dwa... proszę więc po raz ostatni abyś spróbował odpowiedzieć na parę prostych pytań jakie Ci zadałem we wcześniejszych wpisach. Sprawa wbrew pozorom jest prosta... ;-) Spokoju i radości! tomtom
anonim2015.07.23 10:04
@tomtom Przecież juz raz Ci wskazałem Evangelium Vitae 73. Nie ma tam mowy o możliwości czy konieczności zawarcia kompromisu? Wczesniej Paweł VI w Octogesima Adveniens pisze"w konkretnych sytuacjach należy uznać jako uprawnione zróżnicowanie mozliwych opcji . Ta sama wiara chrześcijańska moze prowadzić do rozmaitych zaangażowań". Oznacza to, że pluralizm w zyciu spolecznym czy politycznym jest normalnością, a zatem jawi się i potrzeba kompromisów, które w zyciu społecznym i politycznym są istotnie i wskazane. Powtarzam jeszcze raz z cała stanowczością wykluczamy jakiekolwiek kompromisy moralne.O tym mówi Jan Paweł II w EV. Podobnie czytamy w Veritatis Splendor-o potrzebie stanowczości niedopuszczającej w dziedzinie zasad moralnych zadnych kompromisów. ani ustępstw. Zatem w zyciu spoleczno- politycznym kompromis jest koniecznością.Z tej racji, jak zauważa O. M. Zięba, bezkompromisowość, moze przynieść wielkie szkody, podobnie zresztą jak dązenie do kompromisów za wielką cenę. No i jeszcze jeden cytat myślę w sam raz dla Ciebie. " Wolanie o to co wielkie, ma pozór czegoś moralnego; ograniczanie sie do tego, co mozliwe, wydaje się natomiast pragmatyzmem ludzi malodusznych. Moralne jest nie awanturnicze moralizowanie, ktore samo chce czynić co należy do Boga, ale rzetelność, uczciwość, ktora przyjmuje miarę czlowieka i zgodnie z nia czyni jego dzielo. W sprawach politycznych nie bezkompromisowość, lecz kompromis jest prawdziwą moralnością"- Benedykt XVI. Wystarczy? Ja uznaję nauczanie papieży...Możesz się w swojej "garbatej pokorze" z nimi nie zgadzać, ale to już Twój problem. Pace e bene...:-)
anonim2015.07.23 11:09
Osoba bezkompromisowa, obstająca bezwzględnie przy uznaniu pewnych wartości (dotąd dobrze- bezkompromisowość moralna), ale i chcąca im bezwzględnie podporząkować innych, pozbawiona jest zmyslu rzeczywistości i może stać się tylko etycznym utopistą.
anonim2015.07.23 12:08
"Piekło otwarte" gdzie, gdzie??? Zacznijcie interesować się narodzonymi dziećmi które nie mają co jeść. Chodzą w strasznie zużytych ubraniach, a jak są na coś chore to tym bardziej na leki nie ma pieniędzy, ale tym się nie zainteresujecie bo jakiś grubas w sukience wam tego nie powie, tylko będzie wysyłał gromy za ambony by modlić się do milionów zarodków pojedynczo, nie starczy wam życia...
anonim2015.07.23 21:34
Dziękuję za wykład o oczywistej oczywistości- nie był on konieczny bo w mojej ocenie słowo "polityka" może być z powodzeniem synonimem słowa "kompromis"... Jest rzeczą zrozumiałą że polityka jest sztuką kompromisu... podobnie jest również w Małżeństwie ;-) Skoro zatem WYKLUCZAMY jakiekolwiek kompromisy MORALNE... to jest dla mnie zrozumiałe że powołując się na punkt 73 Evangelium Vitae nie chciałbyś go interpretować niezgodnie z nauką Kościoła. Sprawa jak mówiłem jest prosta... Zgodnie z EV-73 można uczynić mniejszy krok w kierunku dobra w sytuacji gdy nie ma możliwości wykonać większego. Encyklika jednak nie zakłada możliwości uczynienia mniejszego kroku w kierunku zła nawet gdy istnieje zagrożenie wykonania większego bo byłoby to wówczas niezgodne z Katechizmem Kościoła Katolickiego który w punkcie 1756 jasno mówi: „Niedopuszczalne jest czynienie zła, by wynikło z niego dobro”. Konkludując- w mojej ocenie kandydat na urząd Prezydenta RP Pan Andrzej Duda dał wyraźną zapowiedź kompromisu dotyczącego kwestii moralno-etycznej mówiąc że ustawę o in-vitro podpisze bo jako Prezydent "wszystkich Polaków" zdaje sobie sprawę że są ludzie którzy chcieliby z tej metody rozmnażania korzystać... Zadam Ci po raz ostatni moje proste pytanie na które dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi... Czy mając na względzie Dignitas personae 12, Evangelium Vitae 73 i KKK 1756 nadal twierdzisz że zapowiedź zgody na podpisanie ustawy dopuszczającej stosowanie metody zapłodnienia "na szkle" przez Prezydenta Dudę nie jest zapowiedzią kompromisu w kwestii moralnej/etycznej?