Kilka dni temu portal Fronda.pl pisał o zmianie definicji dotyczących homoseksualizmu i biseksualizmu w encyklopediach PWN. Wydawnictwo przystąpiło do „aktualizacji” haseł po interwencji Stowarzyszenia Pracowania Różnorodności, któremu przeszkadzało, że homoseksualizm zdefiniowany jest jako „zaburzenie identyfikacji płciowej”.
PWN uległo naciskom gejowskich aktywistów i zmieniło hasła we wszystkich wydawanych po 28 listopada 2010 pozycjach. Ale dla Pracowni Różnorodności to wciąż za mało. Po interwencji Stowarzyszenia w MEN zmieniony został „niesławny” podręcznik do życia w rodzinie dla gimnazjalistów.
Efektem nacisków ze strony homoseksualnego lobby, wydający podręcznik Rubikon zadeklarował pod koniec 2010 roku „obszerne zmiany” w rozdziale „Homoseksualizm”.
Podręcznik „Wędrując ku dorosłości” właśnie trafił do sprzedaży. - Zmiany są znaczące i dotyczą nawet bibliografii, większość homofobicznych zapisów zniknęła – cieszą się przedstawiciele Pracowni Różnorodności.
Z poprawionej wersji podręcznika zniknęła na przykład wzmianka o „Zagrożeniach dla tożsamości seksualnej”, pośród których wymienione były wielokrotne doświadczenia seksualne nastolatka z dorosłą osobą homoseksualną czy intensywny, wieloletni kontakt z pornografią homoseksualną. „Zaktualizowana” książka pomija także podkreślenie, że nakłanianie nieletnich do kontaktów homoseksualnych jest sądownie karalne (art. 168, 170, 175, 176). Rubikon wyczyścił też bibliografię, z której zniknął Katechizm Kościoła Katolickiego czy „Homoseksualizm i nadzieja” G. van der Aardwega.
Zmiany znaczące, ale Pracowni Różnorodności „trudno uznać obecny kształt podręcznika za satysfakcjonujący”. - Nie sposób też nie zauważyć, że w obiegu pozostaje wiele wydań tego i innych podręczników do wychowania do życia w rodzinie oraz wiedzy o społeczeństwie wydanych przed 2011 rokiem – podkreśla SPR i dodaje, że „treść większości z nich jest wybitnie homofobiczna”.
Przy tak daleko idącej uległości wydawnictw można spodziewać się kolejnych „aktualizacji” podręczników. Gejowscy aktywiści najchętniej przedefiniowaliby cały świat, żeby podporządkować go „jedynie słusznej” wizji. Oczywiście, można zmienić hasła we wszystkich encyklopediach świata, ale homoseksualizm zawsze pozostanie „zaburzeniem”, wystąpieniem przeciw normalności. A tego nie da się zaktualizować.
Marta Brzezińska

