"Kliniki aborcyjne przenika zapach krwi" - zdjęcie
13.07.14, 14:39

"Kliniki aborcyjne przenika zapach krwi"

14

Były pracownik amerykańskiego giganta aborcyjnego, Judith Fetrow, przemawiała na konferencji sponsorowanej przez The Pro-Life Action League. Kobieta opowiadała o traumatycznych przeżyciach, jakich doświadczają znieczuleni na zabijanie dzieci aborterzy oraz o niebezpieczeństwach aborcji.

„Pracowanie przy aborcjach przez dłuższy czas sprawia, że jest niezwykle trudno uznawać ją za bezpieczną procedurę. Nawet, gdy obecni są najlepsi lekarze, to tzw. ‘dni aborcyjne’ są wypełnione mniejszymi i większymi komplikacjami (…). Najpoważniejsza komplikacja, jaką widziałam to kobieta, która przestała oddychać podczas procedury. To cud, że ta kobieta nie umarła. Tymczasem lekarz po prostu ją zostawił; nie wypełniliśmy potem nawet protokołu ratunkowego” – opowiada Fetrow. W ten sposób upada mit, jaki kreują wokół siebie aborcjoniści, którzy rzekomo chcą troszczyć się o kobiety. Tak naprawdę chodzi jedynie o zyski. Podobnie było w 1998 roku, gdy bezpośrednio po aborcji zmarła matka dwójki dzieci, Lou Anne Herron, po prostu zostawiona przez lekarza bez opieki.  

Fetrow mówiła też o klimacie śmierci, jaki panuje w klinikach aborcyjnych Planned Parenthood.

„Chociaż pracowników klinik można ochronić przed widokiem porżniętych ciał dzieci, to nie ma możliwości znieczulenia na zapach krwi. Zapach krwi, który przenika klinikę w ‘dni zabijania’” – kontynuuje.

Kobieta wspomina, że często zdarzało się, że gdy przychodziła do pracy w klinice, protestowali przed nią obrońcy życia. Czasami brano ją za pacjentkę i chciano odwieść od aborcji.

„Gdy ktoś pokazywał mi obrazek z abortowanym dzieckiem i mówił: ‘to jest aborcja!’, zgadzałam się z nim. Gdy ktoś prosił mnie, bym nie zabijała swojego dziecka, mówiłam do niego: ‘Nie jestem tu, by zabić swoje dziecko. Jestem tu po to, by zabijać dzieci innych!”.

pac/liveactionnews

Komentarze (14):

anonim2014.07.13 14:47
Ja, wzorem Pawła VI, wyczuwam prócz tego dodatkowo "swąd Szatana"... Niestety...
anonim2014.07.13 14:54
@Nowakowska Nie, moja droga... Jest to epatowanie Prawdą... Ale Pani, by bronić za wszelką cenę swych chorych poglądów, jest się w stanie uciec do każdego bzdurnego w swej ataku, jak choćby ten dzisiejszy. Coś z cyklu?? "A u was to Murzynów biją!!"
anonim2014.07.13 14:56
@Nowakowska Ale w jednym ma Pani rację... W istocie... SADYZM, ale w wykonaniu proaborcjonistów i samych aborcjonistów...
anonim2014.07.13 15:14
"Nie mam pojęcia skąd ta ciągłe epatowanie okrucieństwem" Oczywiście, mordować powinno się w ciszy. Bez rozgłosu. To prawda. Nie zmieni to natomiast okrucieństwa, ono zawsze będzie gdy rozrywamy kogoś na kawałki. A takie są fakty, o tym się pisze. Ale zawsze można schować głowę w piasek :)
anonim2014.07.13 15:16
Albo udawać małpki, które nic nie widzą, nic nie słyszą i nic nie mówią.
anonim2014.07.13 17:04
Aborcja to największy grzech ludzkości. Właśnie ona przyspieszyła PP, bo Bóg mordowania dzieci na taką skalę nigdy nie pozostawi w spokoju. Koniec jest blisko dzięki wynaturzonym proaborcjonistom.
anonim2014.07.13 17:31
@Max49 Bowiem myślała wówczas dokładnie tak jak Ty, Pani Nowakowska, Pani Jaruga - Nowacka, Szczuka, Senyszyn, Nowicka i wiele osób zrzeszonych w środowiskach proaborcyjnych... Czy to tak trudno pojąć?? Wasz guru, Janusz P. zmieniał poglądy z częstotliwością niemalże kilku razy do roku... Tej kobiecie odmawiasz PRZEJRZENIA w tak wiążącej kwestii, jaką jest stosunek względem życia ludzkiego?? Pan w swym błędzie tkwić może, ona nie musiała, albowiem w porę się opamiętała...
anonim2014.07.14 10:34
@Max49 Ad. 1 To, iż jesteś "pro", wnioskuję na bazie Twych wypowiedzi... Ad. 2 Nie wiem, jaką alternatywę widzi Pan dla "rozwiązania tego problemu" bez naruszania "wolności" kobiet, która, w mej ocenie, jeśli idzie o kwestie tak wiążące jak stosunek wobec ludzkiego życia, nikogo nie obowiązuje, ani mnie, ani Ciebie, ani lekarza, ani księdza, ani nawet matki... Ad. 3 Być może nie masz o tym bladego pojęcia, ale wielokrotnie, w płaszczyźnie tegoż portalu, nie kto inny jak właśnie ja, wskazywałem na błędy Kościoła i na świadomość takowych. Także nic nie muszę sobie "przypominać", bowiem sam wielokrotnie byłem tym, który przypominał. O kardynałach zjeżdżających na konklawe, za którymi jechało kilkanaście wozów wypełnionych szczelnie ladacznicami i zbytkami. O zasiadających na tronie papieskim 12-latkach, którym tatuś kupił wspomniany urząd, o dziedzictwie rodu Borgiów etc. Tyle, że ja akurat związku wyraźnego nie widzę... Czyżby rodziły się w Tobie wątpliwości, że decydujesz się kluczyć, lawirować, odwoływać, zupełnie niepotrzebnie, do wątków wybitnie pobocznych?? Mowa o konkretnej kwestii - barbarzyństwie jakiego dopuszczają się aborcjoniści. Określ się. Jeśli dla Ciebie odpowiednimi są praktyki rozkawałkowywania człowieka w imię fałszywie pojmowanej "wolności", praktyki pozostawiania żywych, narodzonych nawet dzieci, na pastwę losu, samymi sobie bez opieki lekarskiej, praktyki pozostawiania w dokładnie zbliżonym do tegoż stanie kobiet, które zdecydowały się poddać aborcji, to nie mamy o czym rozmawiać. Ja nie widzę alternatywy, Kolega dostrzega...
anonim2014.07.14 10:41
@Max49 "Poza tym każdy przypadek jest jednostkowy a generalizowanie i uogólnianie w tym wypadku uważam za gruby i systemowy błąd." Ohhh, no tak... Wszakże nie zawsze musi dochodzić do tak straszliwego barbarzyństwa. Oczywiście mordują także humanitarnie (zauważ, jak to brzmi), z zachowaniem wszelkich standardów uśmiercania... Pomijam już jednak ten bzdurny tok Twego pojmowania sprawy...( "Aha, jak zabijają, ale nie w tak drastyczny, barbarzyński sposób, to już cacy". ) Zwróć jednak uwagę, że ta kobieta wyraźnie wskazuje, iż nie są to li tylko jednostkowe przypadki. Ona mówi o tym, że tego rodzaju podejście, barbarzyńskie praktyki są tak kultywowane i uskuteczniane na porządku dziennym. Wręcz mniej jest tych przeprowadzanych "humanitarnie" aborcji. Oczywiście, że każdy przypadek jest jednostkowym, wyjątkowym. Tyle tylko, że wszystkie one mają jeden mianownik wspólny: w większym, mniejszym, bądź żadnym stopniu uzasadnienia zamach na ludzkie życie, na jego nienaruszalność i świętość.
anonim2014.07.14 11:22
Każdy musi umrzeć,w końcu umierają też matki aborterki i widzą w czasie przejścia swoje utrupione dzieci.ZGROZA a to piekło właśnie.
anonim2014.07.14 13:25
biedni są ludzie którzy muszą asystowac przy aborcji i jej dokonywac
anonim2014.07.14 16:42
@Max49 Więc pytam?? Jaką alternatywę Pan proponuje?? Proszę sobie wyobrazić, że ja także różnego rodzaju zagadnienia rozważam... Chociażby takie, czy życie ludzkie może w ogóle podlegać jakiejkolwiek z form WARTOŚCIOWANIA, generalizacji?? Na chwilę obecną, dochodzę do wniosku, że jednak nie. Albo tego rodzaju zagadnienie: Czy ktokolwiek posiada prawo decyzji nad ludzkim życiem?? KTOKOLWIEK??? Lekarz, Ty, Ja, ksiądz, artysta, MATKA?????? Na chwilę obecną, także wnioskuję, iż jednak nie... Mimo wszystko... Bowiem, by wspomniane przez Pana swobody i prawa zaistniały, wpierw uszanować winniśmy prawo - syntezę, prawo fundamentalne, i ze wszech miar najważniejsze: prawo do życia. Pan, swymi wpisami, jednoznacznie wspiera tych, którzy to prawo chcą odbierać, po pierwsze, to prawo do życia. A po drugie... To, które Pan uznaje za nadrzędne, a więc samostanowienia... Staje Pan po stronie tych, którzy to prawo chcą odebrać przecież, odebrać żywemu organizmowi, rozwijającej się istocie ludzkiej... Chcą odebrać, chociaż, jak przypominam, sami, i oni, i też Pan, zdążyli się już urodzić... Im to prawo nie zostało odebrane, Panu również. Mnie także. Stąd, niedopuszczalnym jest w mojej ocenie, czynić podobnego rodzaju zamach na to fundamentalne prawo, jakim i inni dysponują. Te rozwijające się organizmy, ludzie, którzy są w uprzywilejowanej pozycji, gdyż nie mają możliwości obrony. Dlatego wprost nazywam to barbarzyństwem. Pan, kobieta, ja, taką zdolność obrony, w pełni rozwiniętą, posiadamy. U tych nienarodzonych, ono, jak i szereg innych mechanizmów, dopiero się rozwija. Jak swego czasu w Pana i moim przypadku... Nie sądzę, by Pan rozważał. Uważam, że jest Pan raczej pewnym... Wnioskuję, na bazie kilku pańskich wypowiedzi, co nie oznacza, że miotają Panem wątpliwości. Ja wiem, że na chwilę obecną, na bazie faktów, nie jestem w stanie zająć innego stanowiska, nie sposób po prostu tego uczynić.
anonim2014.07.14 19:23
+ oby im Bóg wybaczył
anonim2014.07.15 11:57
Tu nie chodzi o to, kto jest ważniejszy, ale kto ma prawo do życia. Tutaj takie samo prawo mają matka i dziecko. Dlatego nie wolno zabić żadnego z nich.