Kard. Reinhard Marx: Niektórzy uważają nas za heretyków - zdjęcie
29.03.19, 09:30

Kard. Reinhard Marx: Niektórzy uważają nas za heretyków

15

Kard. Reinhard Marx, przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, udzielił wywiadu francuskiemu portalowi ,,La Croix''. Przyznał w nim, że część Kościoła katolickiego postrzega go i innych biskupów z Niemiec jako heretyków. To jednak w ogóle Marxa nie przeraża.

,,Od czasów II Soboru Watykańskiego pytamy samych siebie, jak Kościół powinien pozycjonować się wewnątrz współczesnego, pluralistycznego społeczeństwa, w którym ludzie mogą swobodnie wybierać, czy wierzyć że Jezus zmartwychwstał i że mogą Go naprawdę spotkać, czy też nie wierzyć. [...] To powolny i bolesny proces. Podnoszenie świadomości nie odbywa się w tym samym tempie w każdym miejscu; niektórzy wolą szukać bezpieczeństwa w przeszłości'' - powiedział Marx.

W jego ocenie Kościół katolicki zmaga się dziś z dużym spadkiem zaufania spowodowanym ,,ujawnieniem nadużyć seksualnych oraz brakiem transparentności finansowej i kulturą sekretności''.

Purpurat przyznał też, że niemieccy biskupi mają na świecie bardzo różną prasę.

,,Niektórzy uważają, że idziemy na samym przedzie, inni postrzegają nas jako heretyków. Mimo wszystko mamy wielu profesorów teologii, w tym wiele kobiet, którzy nauczają w około dwudziestu instytucjach i fakultetach teologicznych'' - zaznaczył.

,,Niemcy to jedyny naród europejski, w którym nie ma jednego dominującego Kościoła, ale raczej dwa. Protestanci są tak liczni jak katolicy. Protestanccy teologowie również występują swobodnie w gazetach i telewizji, co pozwala rozwijać debatę'' - stwierdził dalej.

Marx stwierdził następnie, że choć Kościół w Niemczech ma swoje problemy, to ,,ludzie mogą się od niego uczyć''. Zapewnił też, że Niemcy nie mają ,,niemieckiej odpowiedzi'' na kryzys, ale chcą jej szukać wespół z Kościołem powszechnym - choć zaznaczył zarazem, że oznacza to włączenie w debatę większej liczby podmiotów, niż tylko Rzym.

Kardynał podkreślił dalej, że w Niemczech musi nastąpić nowy podział władzy w Kościele, tak, by zdecycdowanie silniej włączyć świeckich i kobiety. Co więcej, celibat należy uznać za rzecz tylko ,,możliwą'', ale trzeba rozważyć na przykład sprawę viri probati, czyli wyświęcania żonatych mężczyzn na kapłanów. Konieczna jest też według Marxa zmiana spojrzenia na moralność seksualną, a zwłaszcza na homoseksualizm.

Marx przyznał, że otrzymuje listy od ludzi, którzy uważają, iż on i inni niemieccy biskupi rozmywają doktrynę.
,,Tak oczywiście nie jest. Wiara nie jest ciężarem, ale drogą. Celem nie jest dostosowanie się do ducha czasów, jak niektórzy się obawiają'' - wskazał.

hk/international.la-croix.com

Komentarze (15):

max2019.04.7 18:26
Jeden z większych heretyków się wypowiada , już dawno powinnien odejśc z kościoła bo ubliża Bogu swymi chorymi pomysłami. Biedny człowieczek i zagubiony.
athos2019.03.29 21:51
Niemcy - urodzeni reformatorzy. Oni zawsze muszą wszystko zmieniać, psując to, co dotąd w miarę dobrze działało. Ich reformy oparte na ich "nowatorskich" filozofiach i nowinkarskich teologiach zawsze w historii przynosiły Europie mnóstwo nieszczęść i śmierci ludzkich. Marks chyba zapomniał, że jego reformatorski poprzednik Marcin Luter swoim wystąpieniem wywołał wojny religijne. Wojna 30-letnia w XVII wieku kosztowała życie ponad 8 mln istnień ludzkich w samych Niemczech, nie licząc Francji, Niderlandów czy Anglii i Irlandii.
anonim2019.03.29 20:39
Już 25 lat temu będąc jako młody seminarzysta na praktykach w jednej z parafii w Koloni z przerażeniem patrzyłem na to co tam się dzieje. W tej parafii było kilku księży i właściwie poza jednym aktywnie działającym wszyscy byli pozamykani w swoich pokojach. Msze św rano w kaplicy odprawiał tylko jeden ksiądz na zmiane codziennie inny. Reszta tylko uczestniczyła jako lud w ławkach. Tylko w niedziele wszyscy odprawiali. A ten aktywny niemiecki ksiądz prosił mnie i kolegę aby mu pomóc gdyż prawie jedynymi uczestnikami w nabożeństwach w kościele byli przybyli do niemiec Polacy. Dla mnie to był szok w porównaniu z tym jak wyglądają msze w Polsce. Pamiętam ze którejś niedzieli wybrałem się do katedry gdyż msze św. miał odprawiać kardynał Maisner. Pomyślałem sobie ze w końcu poczuje się jak w Polsce bo zobacze tłumy wiernych uczestniczących w tej mszy. Jakie wielkie było moje zdziwienie jak zobaczyłem puste ławki wiernych było tyle co u nas w tygodniu na mszy św. Takie to było wsystko dziwne mimo ze ludzi w kościele nie było tona plebani niczego nie brakowało księża jeżdzili najnowszymi autami. Plebania piękna. na tamte czasy to był podwójny szok bo u nas jeszcze nie było tak jak dzisiaj. Pomyślałem wtedy że ten kościół długo nie pociągnie bo nie ma ducha duszpasterskiego. A zbijał tego ducha jak się też pozniej dowiedziałem jeden podstawowy fakt. Parafie dostawały kase od Państwa. Księż właściwie to byli urzędnicy Państwowi z państwowymi pensjami. Co prawda te peniądze pochodziły od wiernych którzy się deklarowali płacić podatek w pitach na kościół ale tych wiernych wogóle nie było widać. nie trzeba się było o nich starać aby przychodzili do kościoła.takim sposobem księża w pokojach przed komputerami mogli cały dzień siedzieć. no i oczywiście druga rzecz jak ci Państwo płaci to wymaga abyś był taki jak tego oczekuje. Nic więc dziwnego ze w takim kościele wzrastają tacy biskupi jak nieszczesny Marx. Tyle w temacie to moje przemyślenia.
Jack Em2019.03.29 18:26
Jesteś heretykiem Marx i źle skończysz jak każdy zboczony lewak ... taki z ciebie "chrześcijanin" jak z Hitlera malarz , artysta !
matis892019.03.29 16:15
Marx, wierny sojusznik Bergoglio mówiąc o nowym spojrzeniu na sodomię ma na myśli uznanie to za dobro i wymazanie pojęcia grzechu, zła. Do tego trzeba też wymazać Słowo Boże że jest to obrzydliwość w oczach Boga. A więc to odrzucenie nauki Boga, prawdy i KK, czyli herezja i walka z Bogiem, katolicyzmem. W istocie to nauki masońskie i satanistyczne proponuje Marx.
kosa2019.03.29 14:42
Panie Marx jesteście heretykami
Stanislaw znad Dunajca2019.03.30 19:50
No, nie przesadzaj. Bowiem żeby być heretykiem, trzeba mieć choć trochę wiary. Mniejsza o to jakiej, ale trzeba mieć!
herbaciarz2019.03.29 12:44
Bo nimi jeseście!
plankton2019.03.29 12:09
No cóż, istotną cechą obłędu i herezji jest niezdolność obiektywnego (logicznego) rozumowania, maskowana odruchową racjonalizacją sytuacyjną.
anonim2019.03.29 10:48
Czy grzech sodomii został odwołany?.......czy Komie św. może przyjąć ktoś kto nie jest w KK? ......Czy mając grzech ciężki można przyjąć Komunie św.?..........
Wies2019.03.29 10:26
Kto był za Odrą ten wie że kościoły katolickie są tam w niedziele puste albo prawie puste a nawet sprzedawane, nie wiem więc o jakich katolikach mówi kardynał Marks. Może o wirtualnych tyle dzisiaj mamy wirtualnych "rzeczywistości". O poziomie niektórych zborów protestanckich najlepiej świadczą "biskupice" lesbijki i powszechna akceptacja demoralizacji w tym zakresie. Na samą myśl robi się niedobrze. Całe szczęście są pewne symptomy przebudzenia również na zachodzie europy. Wszystko to nastąpiło na długo przed tzw. "spadkiem zaufania z powodu nadużyć seksualnych wśród księży" . Ten zlepek słów jest tylko przykrywką do kryzysu wiary na skutek odejścia od prawdziwego nauczania. JP2 robił co mógł , spotykał się z młodzieżą , jeździł na pielgrzymki po całym świecie. Tłumaczył najprostsze rzeczy jak małym dzieciom. Gdyby nie JP2 to nie wiem co by było, chyba Marks ,Engels i Lenin.
NadciągaStrasznyCzasZakazuGwałceniaMinistrantów2019.03.29 10:16
ArcyZłociści pierdziele Gądecki i Jędraszewski nie zrozumieją z tego nawet przecinka. Nie mówiąc już o Dziwiszu, zajętym relikwio-ekwilibrystyczną masturbacją wycinkiem kalesonów JanaPapyBisa.
plankton2019.03.29 11:59
Nic poza niekonwencjonalnym użytkowaniem odbytu i masturbacją nie przychodzi ci już do głowy? Ciągoty, natręctwa i nałogi da się leczyć (niestety, trzeba wiedzieć czym są ciągoty, natręctwa i nałogi, i dlaczego warto, a czasami wręcz NALEŻY je leczyć).
bea2019.03.30 18:39
jestes oblakany z nienawisci lecz sie albo egzorcyzm
kumaty2019.03.29 9:41
Jeśli teraz go to nie przeraża, to się w piekle przerazi i to na wieczność.