Przedstawiciele PiS Antoni Macierewicz i Anna Fatyga lecą dzisiaj do USA, aby przekonywać do powołania niezależnej międzynarodowej komisji, która zbada przyczyny katastrofy smoleńskiej. Mają tam przekazać republikańskim kongresmanom list od Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS na konferencji prasowej w warszawskim biurze partii skomentował ostrą krytykę rządu wobec tej inicjatywy.
- Spośród różnych dziwnych rzeczy, które słyszymy w Polsce, ta jest najdziwniejsza - powiedział Jarosław Kaczyński. - Rząd powierzył śledztwo obcemu mocarstwu [Rosji - red.'/> - nie sojuszniczemu, takiemu, które ciągle jest traktowane jako zagrożenie, mocarstwu, które w swoich granicach nie przestrzega żadnych cywilizowanych reguł - zauważył prezes PiS. - Państwo to jest gotowe zabijać i to masowo własnych obywateli – dodał i wymienił przykłady wojny w Czeczenii, szturmu na szkołę w Biesłanie oraz zamachu w moskiewskim teatrze. - To przyczynki do charakterystyki władzy, która tam jest, a której Donald Tusk ufa - podkreślił Kaczyński.
Odpowiadając na krytykę ze strony rzecznika rządu Pawła Grasia, który inicjatywę PiS o wysłaniu delegacji do USA nazwał „skandalem ocierającym się o zdradę”, Kaczyński stwierdził, iż Graś nie ma prawa krytykować działań PiS, bo sam "nie wyjaśnił swoich związków z innym, też sojuszniczym państwem" [Kaczyński poczynił tu aluzję do sprawy willi, w której mieszka rzecznik rządu, a która należy do niemieckiego biznesmena – red.'/>. Jak powiedział prezes PiS, takie komentarze są "aktem nieprawdopodobnej bezczelności".
Jarosław Kaczyński zaznaczył także, iż ma nadzieję, że działania PiS dobrze oceni społeczeństwo i historia.
Pytany oprócz tego o sprawę Pawła Poncyljusza, który powiedział, że "odcina pępowinę" od PiS, Kaczyński oświadczył: - Pracujemy nad programem wyborczym, a panów Poncyljuszów, że tak powiem, zostawiamy.
Prezes PiS wskazał, że z powodu kampanii samorządowej kwestia usuniętych lub zawieszonych w partii nie jest aktualnie najważniejsza, jednakże dodał, że zgodnie ze statutem partii powrót po wyrzuceniu jest możliwy, ale procedury są "dość długotrwałe". - Zazdroszczę Tuskowi, bo on może wszystko w PO, ja muszę się liczyć z zasadami statutu – ironizował. - Tusk stworzył partię, która jest czystym zaprzeczeniem demokracji. Nasza jest demokratyczna, każdy kto zostanie ukarany może odwołać się do sądu partyjnego – stwierdził Kaczyński.
roja/Tvn24.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
