Jesienna chandra? Nie ma jak kwaśnica na żeberkach!!! - zdjęcie
26.09.18, 12:04By Mariuszjbie [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], from Wikimedia Commons

Jesienna chandra? Nie ma jak kwaśnica na żeberkach!!!

Chyba nic górach nie smakuje tak, jak dobra kwaśnica. Ta zupa wydaje się prosta, ale tak naprawdę by dobrze ją przyrządzić, trzeba znać kilka sztuczek! Oto doskonały przepis, który pozwoli cieszyć się pyszną kwaśnicą nawet nad morzem :)

SKŁADNIKI

1 kg kiszonej kapusty

0.5 kg żeberek wędzonych
0,2 dkg wędzonego surowego boczku
cebula,
sól
pieprz
kminek
3 ząbki czosnku
3 liście laurowe
5-6 kulek ziela angielskiego
2-3 łyżki suszonego majeranku
kilka namoczonych suszonych i pokrojonych grzybów
olej
ziemniaki

JAK ZROBIĆ?

Boczek kroimy w grubą kostkę i wrzucamy do garnka razem z jałowcem, liściem laurowym i zielem angielskim oraz grzybkami. Do podsmażonego już boczku dodajemy pokrojona w kostkę cebulę i szklimy, pod koniec dodajemy posiekany ząbek czosnku, Zalewamy litrami wody i zagotowujemy. Do gotującego się wywaru dodajemy pokrojone na porcje żeberka wędzone i gotujemy do miękkości. Kapustę odciskamy (sok zachowujemy) i lekko siekamy, choć nie za drobno o na niedużej ilości oleju obsmażamy przez chwilę kilogram przesmażałam na dużej patelni w 4 partiach. Dodajemy do zupy i w razie potrzeby uzupełniamy wodę, po około 15 minutach gotowania sprawdzamy kwaśność zupy i ewentualnie doprawiamy pozostawionym sokiem aby zupa była naprawdę kwaśna i doprawiamy solą i pieprzem. Na suchej patelence podgrzewamy małą płaską łyżeczkę kminku i tak uprażony dodajemy do zupy. Obficie posypujemy majerankiem który rozcieramy w dłoniach po tych zabiegach gotujemy jeszcze około 10 minut.  Kapusta powinna być miękka ale nie może się rozpadać. Ziemniaki obieramy kroimy w dużą kostkę i gotujemy oddzielnie. Ten właśnie sposób przekazała mi właścicielka w/w gospody. Ugotowane do miękkości ziemniaki dodajemy tylko porcji zupy którą podajemy, zupa lepiej się przechowuje i nie psuje (ona nazwała to inaczej ale nie powiem jak bom nie spamiętała). To jest danie od którego trudno się oderwać a myślenie o nim wywołuje ślinotok.

Do zupy można tez dodać wędzone frankfurterki pokrojone na 2 cm kawałeczki doskonale uzupełniają smak.

Przepis pojawił się pierwotnie na blogu miodchiliicytrynab.blog.pl

Smacznego!!!

bbb/Fronda.pl