Jak słuchać swojego Anioła Stróża? 4 porady ojca Pio - zdjęcie
24.02.20, 10:30Fot. via Pixabay

Jak słuchać swojego Anioła Stróża? 4 porady ojca Pio

18

Komentarze (18):

Monterafor2020.03.1 18:37
Doopa Lalla
Bożena2020.02.27 9:03
Dziękuję za konferencję i błogosławieństwo. Szczęść Boże
Sado Mach2020.02.24 19:29
Jakk najlepiej słuchać? Kupić sobie zestaw telefoniczny Duo - samoładujący i być w stałym kontakcie z Aniołem Stróżem.
kat02020.02.24 14:01
Do Jakie i albert!1!. Krótka niedawno motka oskarżająca ojca PIO ,że Gemelli niedowierzał ojcu PIO ma być dla was już sądem? ostatecznym? Kto wam bsndziory intelektualne pozwolił na zniewżanie księdza tak wspaniałego.? Pokażcie swoje twarze ,a raczej ryje -pewnie podobne do szatana juz kierrującego wami? Pjciec PIO za zycia był wiele razy sprawdzany przez uczonych ,chemików i innych i nieczego takiego nie odkryto jak wy piszecie. To jest kłamstwo za ktore powinniescie odpowiedziec.Poza tym negujecie wyrok procesu najpeowrw beatyfikacyjnego a potem na wyniesienie na ołtarze. ??? Przeciez proces trwal własnie dlugo 34 lata...i przez ten czas dokładnie mozna było wszystko "odkryc' Ojciec PIO został uznany Świętym kościoła Rzymsko-Katolickiego ,,,naszego koscioła ,A wy chyba nalezycie do Lucyfera .kurduple intelektualne.
Albert2020.02.24 14:52
Forgione był oszustem. To niepodważalny fakt. Wszystkie zaklęcia i bajeczki fanatyków religijnych można spuścić w kiblu, bo są tylko właśnie bajeczkami. Najwyraźniej po prostu nie jesteś na tyle rozgarnięty, by umieć to samodzielnie ocenić - co nie dziwi, bo jesteś katolikiem, a oni z myśleniem zawsze na bakier byli. " Pjciec PIO za zycia był wiele razy sprawdzany przez uczonych ,chemików i innych i nieczego takiego nie odkryto jak wy piszecie" Był tak wiele razy sprawdzany, że ani razu za życia sobie nie pozwolił na badanie tych swoich rzekomych stygmatów. A po śmierci nie było po nich śladu.
nn2020.02.25 15:25
Sam jesteś OSZUSTWEM, a innych o to oskarżasz!!!
foks2020.02.24 15:22
do Albert - Fakt, że w momencie śmierci o. Pio wszystkie rany w tajemniczy sposób zniknęły, nie zostawiając żadnej blizny, jest wielkim Bożym cudem, a nie dowodem na jakieś wydumane oszustwo! Co do badań, to na polecenie prowincjała i generała kapucynów, stygmaty o. Pio były poddawane nieustannym i skrupulatnym badaniom lekarskim. Badania wykazywały, że te głębokie i krwawiące rany mają przyczynę, której nauka nie jest w stanie wyjaśnić. Nie powstały przez uraz mechaniczny lub działanie środków chemicznych. Rany miały gładkie krawędzie, bez żadnej infekcji i w ogóle się nie goiły. W swojej relacji przesłanej do Świętego Oficjum prof. Romanelli napisał, że z ran wypływa krew w takiej ilości, że w normalnym przypadku groziłoby to całkowitym wykrwawieniem. Rany nóg i rąk są tak głębokie, że można przez nie patrzeć na wylot. "Wykluczyć należy - pisze w swojej relacji profesor - iż etiologia ran ojca Pio jest pochodzenia naturalnego... z punktu widzenia naukowego nie da się wyjaśnić ich powstania... ani w ogóle zaklasyfikować, ze względu na ich charakter i przebieg kliniczny, jako zwykłych ran chirurgicznych. Mają one zupełnie inne pochodzenie i przyczynę. Ojciec Pio jest żywym cudem". Z kolei dr. Giorgio Festa w swojej relacji stwierdził, że "rany ojca Pio oraz krwotoki, które z nich pochodzą, mają swe źródło, którego nasza wiedza nie może wyjaśnić... Krew, która wypływa z przeciętych żył w żywym organizmie nie posiada przyjemnego zapachu. Natomiast krew, która wypływa z ran o. Pio posiada subtelny i delikatny zapach. Zjawisko to zaprzecza wszelkim prawom naturalnym i naukowym, wykracza poza możliwości logicznego wytłumaczenia, a my uczciwie nie możemy zrobić nic innego jak tylko potwierdzić fakty". Przez pięćdziesiąt lat, aż do momentu śmierci, rany o. Pio krwawiły i zachowywały ciągłą świeżość, nigdy nie wywoływały ropni, stanów martwiczych ani nie ulegały zmianom zwyrodnieniowym. Wszystkie te fakty pozostają dla nauki nierozwiązalną zagadką, będącą w całkowitej sprzeczności z prawami natury.
awryk2020.02.24 17:31
kat 0 Nie obrażaj, ojciec Pio to wspaniały święty, ale ty nie obrażaj (ryje, kurduple, itp.) Jezus powiedział, że mamy miłować nieprzyjaciół i się za nich modlić (czytania z wczorajszej niedzieli) i nie mamy prawa nikogo nazwać bezbożnikiem. Mamy napominać stanowczo, ale z łagodnością i być wzorami do naśladowania. Dobrymi wzorami!
Dusza bliskiej osoby2020.02.24 11:16
"Mieszkanie Boga jest w kościele i człowieku" Rozważania Prymasa Tysiąclecia (Choszczówka 28.12.1980) https://www.xvideos.com/video26405289/no_pelo_vai_sem_borracha_ai_
Albert2020.02.24 10:52
Cztery porady oszusta. A garnków przypadkiem Pio nie sprzedaje?
JaKi2020.02.24 10:45
Ojciec Pio kupował kwas karbolowy do robienia sobie stygmatów. Ojciec Agostino Gemelli (1878-1959) - franciszkanin, lekarz i uczony, pomysłodawca słynnej kliniki i twórca Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie. Kapucyńskiego stygmatyka nazywał on "ignorantem i samookaleczającym się psychopatą, który żeruje na ludzkiej łatwowierności"
Katol2020.02.24 10:54
Nikt Ci nie każe wierzyć.
JaKi2020.02.24 11:05
Masz rację,wiara nie wymaga logiki ani inteligencji.
Albert2020.02.24 11:12
Wyraziłeś się nieprecyzyjnie. Wiara WYKLUCZA logikę oraz inteligencję.
foks2020.02.24 12:23
Ojciec Pio nie "robił" sobie żadnych stygmatów!!! Owszem, o.Gemelli krytycznie i bezpodstawnie oceniał osobę i postawę ojca Pio, twierdząc, że stygmaty pojawiły się w wyniku histerii - jednak nie było to poparte żadnymi badaniami. W ten sposób Gemelli przyczynił się (niestety) do wieloletniej nieufności i watykańskiego zakazu publicznego sprawowania Eucharystii przez o.Pio. Wiele lat później ojciec Gemelli uznał prawdę o nadprzyrodzonym pochodzeniu ran Ojca Pio, przyznając, że nie jest już możliwe twierdzenie, że histeria może sama z siebie spowodować zmiany organiczne. O. Pio został dwukrotnie przebadany przez dr Giorgia Festę, lekarza cieszącego się wielką sławą, racjonalistę - człowieka nauki, wolnego od podejrzeń o stronniczość. W 1924 r. Festa napisał m.innymi: „Pięć ran Ojca Pio powinno być uznanych jako prawdziwe i rzeczywiste, anatomiczne uszkodzenia tkanek. Ich ciągłe istnienie przez sześć lat odkąd się pojawiły, ich dziwne cechy anatomopatologiczne, stały strumień bardzo czerwonej krwi o mocnym zapachu, umiejscowienie zbieżne z częściami ciała, za które przybito Chrystusa do krzyża, to fakty, które nie pozostawiają nikomu żadnej wątpliwości – chyba tylko tym, którzy nie są zdolni wznieść się na wyżyny religii i wiary” Doktor Festa stał się gorącym zwolennikiem Ojca Pio i pozostał jego wiernym przyjacielem aż do śmierci. Inny lekarz, który przebadał stygmatyka, orzekł: „Ran Ojca Pio – ze względu na ich charakterystykę i etiologię – nie da się sklasyfikować pośród zwykłych ran chirurgicznych. Mają one inne źródło, które nie jest mi znane.”
Albert2020.02.24 13:49
"umiejscowienie zbieżne z częściami ciała, za które przybito Chrystusa do krzyża" To jest niepodważalny dowód oszustwa. Jezusa nie przybito do krzyża wbijając gwoździe w dłonie, bo by sobie po kilku sekundach od powieszenia rozwalił łeb o ziemię. Rzeczywiste stygmaty powinny być na nadgarstkach, konkretnie w szczelinach Destota.
foks2020.02.24 15:01
Niby dlaczego nie mogą się pokazywać stygmaty na dłoniach? Czy w stygmatach chodzi o lustrzane odbicie położenia samych ran, czy może o coś więcej? Czym w świetle wiary stygmat na dłoniach jest gorszy od tego na nadgarstkach? Wiedzę o przebiciu rąk Jezusa w nadgarstkach posiadamy stosunkowo od niedawna, dzięki szczegółowym badaniom Całunu Turyńskiego. Być może, gdyby stygmaty pojawiły się w nadgarstku w czasach, kiedy takiej wiedzy nie posiadano, nie byłyby "wiarygodne"? Być może Pan Bóg dostosował się do ludzkiej wiedzy? Tego nie wiem… A poza tym, dlaczego Bóg w swojej Wszechmocy nie mógłby podjąć suwerennej decyzji o miejscu pojawienia się stygmatów? O świętości o. Pio nie zdecydowały stygmaty na jego ciele, ale jego pobożność, heroiczna służba w konfesjonale i opieka nad chorymi i cierpiącymi. I jeszcze jedno, beatyfikacje i kanonizacje nie są prawdą podaną przez papieży do wierzenia. Nie oddając czci ojcu Pio czy innemu świętemu, można być katolikiem. Myślę, że w podobnym stylu można by zacząć dyskusję nt. opisu stworzenia świata w Księdze Rodzaju - i zadać pytanie: dlaczego nie napisano tam tego, co dziś wiemy?
lord2020.02.25 7:38
Popierał również Benito Mussolliniego i partię faszystowską. Gratuluję autorytetu.