„Można rozmawiać z dziećmi o tym, co jest dobre, a co złe. Narzucanie dziecku wartości moralnych może jednak spowodować, że zamknie się w sobie i nie będzie miało otwartego stosunku do seksu" - głosi broszura wydawana przez brytyjskie Ministerstwo ds. Rodzin, Szkół i Dzieci.

Według autorów broszury rodzice nie powinni zabraniać nastolatkom uprawiania seksu, tylko zapewnić im dostęp do środków antykoncepcyjnych. „Rodzice powinni pójść z córką czy synem do lekarza, by dowiedzieli się, jakie środki antykoncepcyjne istnieją. Najlepiej już w wieku 13 lat" - czytamy dalej.

Poradnik pod tytułem „Jak rozmawiać z nastolatkiem o seksie i związkach" jest skierowany do rodziców dzieci w wieku od 11 do 15 lat. W następnych tygodniach 530 tysięcy egzemplarzy trafi do aptek, drogerii i organizacji pozarządowych zajmujących się edukacją seksualną. Zdaniem minister ds. dzieci Beverley Hughes to najlepszy sposób na zmniejszenie rosnącej liczby niechcianych ciąż wśród nastolatek. - Chcemy, by rodzice nauczyli dzieci, że istnieją pigułki antykoncepcyjne i prezerwatywy - mówi pani minister.

Liczba niechcianych ciąż wśród dziewczynek w wieku szkolnym wciąż wzrasta. Na Wyspach Brytyjskich każdego roku prawie 50 tysięcy dziewcząt poniżej 18. roku życia zachodzi w ciążę. Broszura zawiera także propozycję, jak wytłumaczyć dzieciom, na czym polega miłość. Ministerstwo radzi, by rodzice czerpali inspirację z życia intymnego gwiazd oraz popularnych seriali. - No to synu, dzisiaj na Beckhama!

 

JaLu/Rz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »