Żona perkusisty Rolling Stones zabrała dwa konie ze stadniny w Janowie Podlaskim.
Dwie klacze, należące do żony perkusisty zespołu Rolling Stones, opuściły stadninę koni w Janowie Podlaskim. Zostaną przetransportowane do Anglii, do stadniny Halsdon Arabians. Shirley Watts postanowiła zabrać konie po tym, jak w janowskiej stadninie w ciągu dwóch ostatnich tygodni padły dwie inne należące do niej klacze.
Agusta i Pieta zostały dziś zabrane z Janowa przez firmę transportową. Na miejscu był lekarz weterynarii, który wystawił wymagane dokumenty transportowe. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Lublin, obie klacze są zdrowe i w dobrej kondycji. Wiadomo, że są źrebne, mają się oźrebić w maju i czerwcu.
Irena Cieślak, reprezentująca Shirley Watts, powiedziała, że jest ona zdruzgotana ostatnimi wydarzeniami w Janowie Podlaskim. "Przede wszystkim kompletnie straciła zaufanie do stadniny pod tym zarządem" - powiedziała Irena Cieślak. Dodała, że to, co zrobiono z Amrą, która padła sześć dni temu, nie świadczy o tym, iż końmi Shirley Watts zajmują się ludzie kompetentni.
Klacze Shirley Watts, Preria i Amra, które padły w ostatnich tygodniach, zostawiły źrebięta. Pozostały one w stadninie w Janowie Podlaskim.
daug/IAR
