Czy rozwiedziony ojciec ma prawo spotykać się z dzieckiem, znajdującym się pod opieką matki? Zdaniem Rodzinnych Ośrodków Diagnostyczno-Konsultacyjnych, niekoniecznie. Pracownicy RODK dochodzą to takich wniosków często opierając się na stereotypach i dyskusyjnych metodach badań.
Ośrodki służą sądom do opiniowania w spawach rozwodowych i przy przyznawaniu praw do opieki nad dzieckiem. - W tej instytucji dominuje stereotypowe myślenie, że to matka jest najlepszym opiekunem dla dziecka. Wnioski formułuje się więc pod tę z góry ustaloną tezę. Gdy pojawia się jakakolwiek rozbieżność między zeznaniami obu stron, urzędnicy uznają zazwyczaj, że prawdę mówi matka – uważa psycholog Barbara Gujska.
Efektem jest często tragedia rodzinna, gdyż ojcowie są uznawani za osoby niebezpieczne dla dziecka, ze względu na uwarunkowania psychiczne. Na podstawie opinii RODK sądy często uniemożliwiają ojcom kontakt z potomstwem. - Im dłużej analizuję podobne sprawy, tym więcej widzę tragedii dzieci i ojców. I co z tego, że się ktoś potem odwoła od wyroku, skoro sprawy ciągną się latami, a ojciec traci kontakt z dzieckiem? Albo ten kontakt jest wyjątkowo utrudniany? Znam sprawę, która toczy się w sądzie już osiem lat – mówi Gujska.
Z tego powodu Centrum Praw Ojca i Dziecka zleciło badanie wszystkich Ośrodków w Polsce. Do tej pory sprawdzono 40 z 66 istniejących. - Analizujemy jeszcze raporty, ale już teraz ze zgromadzonych danych wynika jasno, że większość tych instytucji łamie prawa ojców – twierdzi Ireneusz Dzierżęga z CPOiD. - Dlatego trzeba je zlikwidować albo gruntownie przebudować. Bo odpowiadają za krzywdę wielu dzieci z rozbitych rodzin – dodaje.
sks/Dz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

