Czy wyrzekacie się bożka seksu i przyjemności? - zdjęcie
05.08.14, 18:17

Czy wyrzekacie się bożka seksu i przyjemności?

12

Dla Jana Pawła II bardzo charakterystyczne były swoiste dialogi z milionowym tłumem. Czego one w istocie dotyczyły? Z pewnością było tych dialogów bardzo wiele. Telewizja pokazuje nam wciąż te same, które można porównać nieraz do kabaretowych skeczy. Były i takie, luźne rozmowy, budzące zachwyt, były też i inne.

Pamiętajmy: „Młodzi nie zawsze jednak przytakiwali papieżowi. Dramatyczny przebieg miało spotkanie w Argentynie. Ojciec Święty wyliczał bożki współczesności, którym świadomie lub nie oddajemy chwałę należną tylko Bogu. Mówił o bogactwie, władzy, nienawiści itd. I za każdym razem pytał młodych: „Czy wyrzekacie się bożka…?”. Taaaak! – padało z ust tysięcy zebranych. Ale nagle, gdy papież zapytał: „Czy wyrzekacie się seksu i przyjemności…?”, nie mógł skończyć, bo rozległo się głośne, wielotysięczne „Nieeeeeeee!”. W filmie „Szukałem Was…” widać napiętą, ale pewną twarz papieża, który niewzruszenie, mimo protestów młodych, kontynuuje, pytając o seks rozumiany jako zniewolenie i prowadzący do deprawacji, przyjemność nieszanującą godności drugiej osoby. Wtedy dopiero pada przeciągłe „Taaaaak!”. Ale widać wyraźnie, że w tym temacie papieżowi i młodzieży nie zawsze jest po drodze. Mimo to nikt ze spotkania nie wychodzi.” (kosciol.wiara.pl)

Widać zatem, że istnieje też i inne, nie kremówkowe, lecz prawdziwe oblicze św. Jana Pawła II, którego poszukujmy w dokumentacji filmowej, jaka po nim nam pozostała.

Film na kanale Br. Jana Hruszowca OFMConv.

Komentarze (12):

anonim2014.08.5 18:42
Ten zdrajca Jezusa już nie żyje. Przeklęty za życia, niech zostaną zapamiętane doskonale wszystkie jego najbardziej podłe uczynki, w tym postawienie własnej kariery nad własną rodzinę. Matka Jezusa nie cierpiała kleru żydowskiego za podburzanie do ukamienowania jej w ramach "nieznanego ojca", opowiadajacego o kremówkach gdy jego podwładni gwałcili dzieci, o których Jezus mówił że co im się uczyni, jemu się czyni, nie pozwala traktować go inaczej jak najbardziej podłego, przeklętego zdrajcy, który nigdy nie zmartwychwstanie bo zamiast syna wybrał - karierę, tym samym wyrzekając sięswoich włąsnych dzieci. Jak każdy sekciarski biskup, który nigdy nic nie miałwspólnego z chrześcijaństwem. Wszyscy już teraz są martwi.
anonim2014.08.5 18:46
Pugg czy pig?
anonim2014.08.5 19:09
Frondelki szukają rozwiązania na przyjemny seks? Możecie spytać o radę obrzezane kobiety z wiosek afrykańskich!
anonim2014.08.5 19:20
Przyjemnosc jest dla ludzi. Kremowki (jako forma przyjemnosci) tez sa dla ludzi. Problemem nie jest to ze ludzie uprawiaja seks czy jedza kremowki ale to ze seks albo kremowki przejmuja kontrole nad ich zyciem. Rozwiazaniem nie jest zamkniecie wszystkich piekarni i wpisanie kremowek w indeks wypiekow zakazanych. Rozwiazaniem problemow seksualnych nie jest uczenie dzieci i mlodziezy ze seks jest zly.
anonim2014.08.5 20:14
@Pug - lewacki kał ci na głowę upadł? Mógłbyś sobie rękę przebić z komuchem nabi
anonim2014.08.5 20:17
O nieeee... I znowu wątek Degollado... Przecież to jest tak bzdurny argument, że nawet człowiek nie chce po raz setny go obalać... Ręce już bolą... P.S. Administracja!! Wnoszę o natychmiastowe usunięcie wypowiedzi i konta użytkownika Pugg. Ale to natychmiastowe!! Człowiek ten złamał wszelkie obowiązujące w dyskusji, polemice normy.
anonim2014.08.5 20:17
proszę o usunięcie podłych komentarzy szkalujących imię Jana Pawła II
anonim2014.08.6 11:11
@MatkaGorow Dokładnie!! Jak nie Hudal, to Degollado!! Ja wiem, że Kolega jest wybitnym "biografem" tychże niechlubnych postaci, zdrowo zafiksowanym na ich punkcie, ale ileż można?? Pisałem wyraźnie, że już nie mam sił, po raz kolejny, i kolejny, i kolejny, bo jest to tak bzdurny argument, zaznaczam PRZECIW, Janowi Pawłowi, że doprawdy, można go porównać z zarzutami co do rzekomej kochanki papieża. Litościiii... Ja nie oczyszczam Degollado z zarzutów, nie twierdzę, że jest niewinny. Ale nawet przez myśl mi nie przeszło, i NIE POTWIERDZAJĄ tego żadne oficjalne dowody, dokumenty, że akurat JPII go krył, czy utrudniał!! To przejaw skrajnego idiotyzmu podobne twierdzenia formułować... Cóż... Jeden interesuje się historią, i w wolnym czasie np. analizuje pamiętne bitwy historii, czyta publikacje. Jeszcze inny zbiera znaczki, bądź buduje kolejne modele statków... A taki Kolega @MatkaGorow jest pasjonatem zdziczałych, chorych księży, którzy nigdy kapłanami nie powinni zostać... Twój wybór - nie mój!! ;)))
anonim2014.08.6 13:15
możecie nie dawać takich cycków, nawet jeśli to lalka, na zdjęciach?
anonim2014.08.6 14:18
@MatkaGorow "Jan Paweł II powołał go także na eksperta Światowego Synodu Biskupów w Watykanie (1991, 1993 i1997), stałego radcę Kongregacji Duchowieństwa (od 1994), delegata na Konferencję Episkopatów Latynoamerykańskich w Santo Domingo (Dominikana, 1992). Maciel był również m.in. kanclerzem Papieskiego Athenaeum Regina Apostolorum w Rzymie. W 1994 uroczyście obchodził 50-lecie święceń kapłańskich.???? Rozumiem że JPII mógł nic nie wiedzieć. Obsadzając człowieka na takich stanowiskach rzwczywiście.nic nie trzeba o nim wiedzieć" ------------------------------------------------------- Właśnie tak! Nie wiedział, najprawdopodobniej nie wiedział! A przynajmniej nic absolutnie nie potwierdza, że dysponował takimi informacjami. W przeciwnym razie Degollado nigdy by podobnej ilości nominacji nie otrzymał... Takie są fakty. Otoczenie papieskie mogło wiedzieć, mogło cokolwiek słyszeć, nie musiały być to też potwierdzone informacje. Sam papież z pewnością o niczym nie wiedział.
anonim2014.08.6 19:38
@wrzos Seks nie jest zakazany, a ograniczony do relacji małżeńskiej. Z drugiej strony nie o przyjemność w życiu chodzi ale lubimy sobie czasem pofolgować, to nie musi od razu oznaczać ciężkiego grzechu - pójście na koncert, zjedzenie czegoś smacznego przecież nie jest złem. Tylko od tego nie możemy się uzależniać.
anonim2014.08.6 19:52
@MatkaGorow --------------------------------------------------------- "Wpływały przecież skargi byłych legionistôw . J.Ratzinger jak się dowiedział to rzekł : "Nie teraz, papież go lubi. On tyle zrobił dla kościoła"." ---------------------------------------------------------------- No i prawidłowo! Papież darzył Degollado uznaniem, gdyż nie miał pojęcia o jego niecnych wybrykach. A to, że facet doskonale się maskował, wcale nie jest żadną tajemnicą. Dla wszelkiej maści psychopatów, seryjnych morderców, czy zboczeńców (a często to jedno i drugie) charakterystyczne jest właśnie to, że doskonale są w stanie się maskować, prowadzą podwójne, również to przykładne i zasłużone, życie. Fakt jest faktem. Zapewne jeśli papież dowiedziałby się o tym, informacje te byłyby potwierdzone, to stosownie by zareagował. To jest akurat więcej niż pewne. Natomiast prawdą może okazać się to, że środowisko bliskie papieżowi wiele przed nim taiło... No niestety. ------------------------------------------------------------------------- "Wpływały przecież skargi byłych legionistôw . J.Ratzinger jak się dowiedział to rzekł : "Nie teraz, papież go lubi. On tyle zrobił dla kościoła"." --------------------------------------------------------------- Owszem, ale nie oznacza to jeszcze, że musiały trafiać bezpośrednio na biurko papieskie, do informacji Ojca Świętego. Otoczenie niewykluczone, iż znało sprawę. Proszę też pamiętać, że jednak od skargi do prawdy to jeszcze daleka droga... -------------------------------------------------------------------- "Z tego co powszechnie wiadomo Degollado założył Legion w 1941 roku. Przez dziesiątki lat nikt nic o nim nie wiedział. Ja myśle, że jego skłonności były donrze znane w Watykanie jeszcze na długo przed wyborem JPII. Nikt nic nie zrobił bo ważniejsze było jak rzekł J.Ratzinger: "To by było niestosowne on tyle zrobił dla kościoła" Ratzinger wiedział na 100% i dopiero po śmierci JPII odważył się rozpocząć śledztwo. Jaki stąd wniosek? " -------------------------------------------------------------------- Taki, że na 100% pewne to są tylko śmierć i podatki, proszę Pana... ;)) To, kiedy sam kard. Ratzinger się o sprawie dowiedział, kiedy zyskał pewność co do lubieżnych praktyk Degollado, wciąż pozostaje niewiadomą. Niewykluczone, że określone osoby w Kościele wiedziały znacznie wcześniej, miały nawet pewność. Nie znaczy to jednak, że te "grube ryby" pierwszego rzędu były o tym na bieżąco informowane, informowane w ogóle. Wręcz przeciwnie, na razie wszystko wskazuje na to, że nie były. To podkreśla dobitnie, że Kościół jest wspólnotą grzeszników i tworzą go ludzie niedoskonali ze swej natury. Nie wiem, jaki to wniosek chciałby na tej podstawie wysnuć Kolega... ;))