- Jeśli komuś konserwatywne poglądy zaczynają się kojarzyć z czymś nagannym, czyli że patriotyzm jest naganny, to zaczyna być to groźne – powiedział miesięcznikowi „Teraz Rock” lider zespołu Budka Suflera, Krzysztof Cugowski.

Redakcja „Teraz Rocka” daje co dwa miesiące swoim czytelnikom możliwość zadania pytania jednej z czołowych postaci polskiej sceny rockowej. W grudniowym numerze magazynu fani przepytywali wokalistę Budki Suflera, Krzysztofa Cugowskiego.

Czytelnik, podpisujący się jako Artur B., zapytał muzyka o jego polityczne zaangażowanie: - W wyborach prezydenckich w 2000 roku wystąpił Pan w klipie wyborczym Mariana Krzaklewskiego, w 2005 roku sam Pan został senatorem z listy PiS. Skąd te flirty z twardą prawicą, czy rzeczywiście jest Pan takim zdeklarowanym, katolickim konserwatystą?

- Pogląd, że w PiS-ie są tylko moherowe berety, to jakaś brednia. Ja sam jestem katolikiem niezbyt praktykującym – tak bym to określił – z zadziwiającą szczerością przyznaje wokalista. I dodaje: - Jeżeli komuś konserwatywne poglądy kojarzą się z czymś nagannym, czyli że patriotyzm jest naganny, to zaczyna być to groźne.

Artysta podkreśla także ważną rolę Kościoła w życiu społecznym, którą zauważa mimo swojego niewielkiego zaangażowania religijnego: - Poza tym religia katolicka jest podwaliną moralności i kultury europejskiej... – kończy swoją wypowiedź Cugowski.

sks

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »