Chcesz dla swojego dziecka dobra? To módl się za nie - zdjęcie
12.05.20, 21:34

Chcesz dla swojego dziecka dobra? To módl się za nie

23

Każdy rodzic pragnie dla swoich dzieci dobra. Chce zapewnić im dobrą edukację, wychowanie i zaplecze ku temu, by w życiu mogły być szczęśliwe. Zanosząc dziecko do chrztu zobowiązuje się też wychować je w wierze katolickiej. Jednak te wszystkie starania muszą być wsparte jeszcze jednym, a tak często pomijanym i zapominanym. Prawdziwą pomyślność dla swoich dzieci rodzic może wywalczyć na kolanach.

Wielu rodziców zaczyna się modlić za swoje dzieci dopiero w sytuacjach dramatycznych, kiedy te mają problemy, wpadają w złe towarzystwo czy chorują. Ile po drodze opuszczają okazji, aby wyprosić dla swoich pociech łaski, dzięki którym być może do tych dramatycznych sytuacji w ogóle by nie doszło?

Dlatego warto, aby każdy rodzic wypracował w swoim życiu konkretną formę, w jakiej będzie się regularnie, każdego dnia wstawiał za swoimi dziećmi. Jedną z takich form jest różaniec. W naszych parafiach powstaje coraz więcej Róż Żywego Różańca, które skupiają rodziców modlących się za swoje dzieci. Członkowie takich Róż każdego dnia odmawiają za swoje pociechy dziesiątek różańca, rozważając przypisaną sobie tajemnicę. W ten sposób każdego dnia, w intencjach Róży, odmawiany jest cały różaniec.

-„Owoce modlitwy za nasze dzieci są niezwykłe i coraz więcej osób chciałoby do niej przystąpić” – zapewnia w rozmowie z portalem Aleteia Witek, który należy do takiej Róży.

Modlitwa za dzieci jest realnym wyrazem miłości rodzica. To też realny środek pomocy dzieciom, w którym rodzic prosi Boga o łaskę i ochronę. Modlitwa za dzieci również wychowuje samych rodziców. Uczy ich cierpliwości i pokory. Pozwala doświadczyć, że dzieci zostały im dane przez Boga, ale nie są ich własnością i nie wszystko, co dzieje się w życiu ich życiu, zależy od nich.

-„Czymś pięknym i owocnym jest (…) powierzenie (…) modlitwie drogi wzrastania dzieci. Modlitwa różańcowa za dzieci (…) wychowuje od najmłodszych lat (…) stanowi pomoc duchową, której nie należy lekceważyć” – pisał św. Jan Paweł II w liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae.

Stała, regularna i wytrwała modlitwa rodziców za dzieci to narzędzie tak owocne i potrzebne, a tak często pomijane.

Poza modlitwą ważne jest też, aby rodzice swoje dzieci błogosławili. Bóg, powierzając rodzicowi dziecko, uzdalnia go też w sposób szczególny do prowadzenia tego dziecka ku dojrzałości. Dlatego błogosławieństwo rodzica ma przed Bogiem wielką wartość:

-„Nigdy nie zapomnę pobożności i pieczołowitości, z jakimi moi rodzice błogosławili znakiem krzyża nas, swoje dzieci, gdy wychodziliśmy z domu; a gdy żegnaliśmy się na dłużej, rodzice kreślili nam znak krzyża wodą święconą na czole, wargach i piersi. To błogosławieństwo towarzyszyło nam, i wiedzieliśmy, iż ono nas prowadzi. Było to unaocznienie modlitwy rodziców, która szła z nami, i wyraz pewności, że opiera się ona na błogosławieństwie Zbawiciela. Błogosławieństwo rodziców było równocześnie swoistym zobowiązaniem nas do nieopuszczania przestrzeni tego błogosławieństwa. Błogosławieństwo jest gestem kapłańskim i w tym znaku krzyża odczuwaliśmy kapłaństwo rodziców, jego szczególną godność i moc. Myślę, że błogosławienie znakiem krzyża jako pełnoprawny wyraz kapłaństwa powszechnego wszystkich ochrzczonych powinno na nowo i z większą siłą wkroczyć do codziennego życia i nasycić je mocą Chrystusowej miłości” – pisał Józef Ratzinger w swoim sławnym Duchu Liturgii.

kak/Aleteia

Komentarze (23):

ja22020.05.13 10:43
Modlitwa post i umartwienia to broń ostateczna człowieka wierzącego, katolika.
BOGAnieMA2020.05.13 7:16
Ten tekst to kwintesencja katopatologii.
Maria Blaszczyk2020.05.12 23:20
Szkoda, że rodzice braci Ratzinger nie nauczyli ich człowieczeństwa. Co później zaowocowało wyjątkowym okrucieństwiem starszego z braci, który przez 30 lat prowadzenia chóru w Ratyzbonie prał dzieci po twarzach, darł się na nie, wyrywał im włosy, rzucał w nie krzesłami i pozwalał innym na znęcanie się i gwałcenie ich... Ja bym zaczęła od traktowania dzieci jako ludzi, a potem można się zająć religią, jak ktoś musi.
marek2020.05.13 0:48
Taaa... A w błaszczykowie to podobno te anegdoty opowiadają sobie przy grillu za 500+. Kto się głupkiem urodził takim już raczej pozostanie do końca. Z każdym swoim wpisem potwierdzasz że to prawda.
anonim2020.05.13 8:19
Mari lecz się kobieto póki czas ,bardzo ciebie proszę ,bo żal mi ciebie strasznie .
anonim2020.05.13 8:38
Ależ Mario zacznij kochana wreszcie coś mądrego napisałaś i zacznij traktować dzieci nienarodzone jak ludzi ,bo zabijanie ich to wielka zbrodnia .
JaKi2020.05.12 23:06
"Modlitwa to realny środek pomocy dzieciom"-co za debil to pisał?
Henry2020.05.13 1:37
Pewnie taki, który wierzy, że jak odklepie parę wierszyków przed snem, to gdzieś na świecie jakieś dziecko nie pójdzie głodne spać.
anonim2020.05.13 22:33
Tu jest mowa o modlitwie za swoje dzieci ,nie za głodujące gdzieś na świecie . Za głodujące dzieci też można się modlić ,jak ktoś nie może pomóc materialnie niech się modli ,ty pewnie ani nie pomagasz ani nie modlisz się ,ale do wtrącania się w temacie to pierwszy jesteś .
Krzysztof 2020.05.12 23:04
Jeszcze nikt na świecie nie udowodnił że modlitwa działa.Najnowszy przykład to modlitwy o koniec koronawirusa.
anonim2020.05.13 8:15
Nawróciłeś się ? Pokutujesz ? Nie ,to nie wymagaj ,że Pan Bóg czarodziejską różdżką sprawi ,że wirus zniknie ,słuchaj co mówi Bóg ,żeby Bóg pomógł trzeba nawrócenia pokuty i modlitwy.
Zbych2020.05.13 9:13
I co , i Ty do dzisiaj bez Nobla!?
iza2020.05.12 22:38
Chcesz dobra dzieci to po pierwsze: nie pij alkoholu, po drugie : kochaj dzieci, tłumacz świat, NIE BIJ, bądź przewodnikiem, mądrym rodzice, pozwól na indywidualność, ucz miłości do zwierząt i tolerancji, pokaż, że świat jest piękny, poświęcaj czas, a nie trać go na modlitwę. Zamiast modlitwy rozmowa i pomoc w rozwiązywaniu problemów.
anonim2020.05.13 8:29
Iza poświęć czas dzieciom i nie pisz na Frondzie ,bo nic mądrego tu nie piszesz tylko marnujesz czas ,lepiej zrobisz jak poświęcisz go dzieciom . Z twojego komentarza domyślam się ,że zostałaś bardzo w życiu skrzywdzona ,byłaś za pewne bita i był alkohol w rodzinie ,współczuję bardzo ,dobrze ,że chcesz swoje dzieci lepiej wychować i dobrze . Nie chcesz nie módl się nikt ciebie nie zmusza ,ale po co tu wchodzisz i marnujesz czas to nie rozumiem ,kochasz dzieci to z nimi spedzaj czas.
iza2020.05.13 9:22
Moje dzieci już sapały. Modlitwa nic nie daje, to nie jest działanie, nie pomaga, jest marnowaniem czasu. Żadna troska, kiedy rodzic marnuje czas na różaniec, a dziecko nie może się do niego zbliżyć, bo ten się modli, za dziecko. Wychowałam się w normalnej rodzinie, bez alkoholu, ale widzę, ile nieszczęść to g...o powoduje.
violencja2020.05.12 22:27
Kto jest już w piekle tam jest z własnej woli . Za piekło modlić się nie będę. Odpowiem jako matka, nasz syn szedł na zatracenie , obawialiśmy się , że skończy jako menel . Pomodliłam się krótko do dwóch mocnych świętych / o .Pio i o Scharbel/, aby dali synowi w pysk/ aby opamiętał się/. W pysk dostał mocno , płakaliśmy...jest prawie dobrze. po tym wszystkim powiedział -Mamo , dobrze zrobiłaś
Lew Nikołajewicz2020.05.13 10:47
I tak to właśnie wygląda - chrześcijaństwo w teorii wyparło politeizm i dualizm, ale w rzeczywistości je wchłonęło i zasymilowało. Przydałby się może jakiś ranking mocy świętych w tym tygodniu na Frondzie.
gośka2020.05.12 21:52
odstawcie modlitwy cykliczne...różaniec, koronka...mogą pochodzić z piekła bo piekło jest cykliczne...są litanie i inne modlitwy...pamiętajcie o Duchu Świętym, który ratuje od piekła...bo Sąd po śmierci bosko-szatanski jest niesprawiedliwy...nie gardźcie więc duszami w piekle i nie żałujcie im łaski Ducha Świętego
violencja2020.05.12 22:16
Gosiu..............zmień dilera
Oburzony2020.05.12 22:38
Violencja... twój być może gorszy
violencja2020.05.12 22:43
przekonamy się...kiedyś
ktoś tam2020.05.13 7:47
Nie wiem czy wiesz, ale piekło (szatan i demony) nie nawidzi Matki Bożej i Jej modlitwy Różańca. Szatan nawet bardziej niż Boga nienawidzi Maryi bo ona mu przypomina co stracił, upokarza go to, że Bóg nie powala go bezpośrednio, osobiście tylko przez pośrednictwo stworzenia, którym jest Maryja. To tak jakby Bóg mówił szatanowi: nic nie znaczysz, pod żadnym względem nie jesteś mi równy, jesteś niczym. Dlatego szatan tak ujada na samo wspomnienie Maryi. I Różańca.
Konewka zielona metalowa2020.05.13 7:51
To jakiś Harry Potter