Bp Solarczyk: Prymas Wyszyński jest dowodem, że nawet w czasach wrogości do Kościoła można oddać swoje życie Bogu - zdjęcie
25.04.21, 15:51

Bp Solarczyk: Prymas Wyszyński jest dowodem, że nawet w czasach wrogości do Kościoła można oddać swoje życie Bogu

12

Dziś w Kościele obchodzimy 58. Światowy Dzień Modlitw o Powołania, otwierający w Polsce Tydzień Modlitw o Powołania do szczególnej służby w Kościele. Z tej okazji bp Marek Solarczyk nawiązał do postaci kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Czackiej, których życie udowadnia, że „powołanie jest darem Boga dla Kościoła”.

- „Obie te postaci, choć tak różne, pokazują nam, że drogi Boże są inne, niż ludzkie. Mimo ogromnych trudności, z którymi przyszło im się wciąż mierzyć, świadectwo ich życia pokazuje, że bez względu na okoliczności można odczytać bliskość Boga i dzieło, które on chce przez człowieka zrealizować dla innych”

- wskazał przewodniczącego Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży i delegat KEP ds. powołań.

Przypomniał, że kapłaństwo kardynała Wyszyńskiego naznaczone było wieloma trudnościami. Najpierw, ze względu na chorobę płuc, musiał czekać na przyjęcie święceń dłużej od swoich kolegów z kursu. Później, będąc młodym jeszcze księdzem, przeżył dramat II wojny światowej. Przeżył lata stalinowskiego terroru zostając w wieku czterdziestu paru lat biskupem dwóch wielkich diecezji i prymasem Polski. Był prześladowany i więziony przez komunistów.

- „Mimo kolejnych trudności, których doświadczał, starał się być w pełni oddany Bogu na drodze powołania kapłańskiego i biskupiego. Dzięki temu, stał wielkim darem nie tylko dla Kościoła w Polsce, ale także dla całego naszego narodu”

- podkreślił bp Solarczyk.

Zaznaczył, że świadectwo prymasa Wyszyńskiego dowodzi, iż nawet mimo postępującej laicyzacji i wrogości wobec Kościoła „można podjąć i w pełni zrealizować powołanie kapłańskie. Co więcej, można na tej drodze dojść do świętości, czego dowodem jest zapowiedziana na 12 września beatyfikacja”.

Postać kard. Wyszyńskiego kaznodzieja polecił jako inspirację młodym mężczyznom, którzy rozeznają powołanie do kapłaństwa. Tym, którzy myślą o życiu radami ewangelicznymi wskazał jako przykład s. Różę Marię Czacką.

- „Róża Czacka była kobietą bardzo dobrze wykształconą, pochodzącą z zamożnej rodziny, która wieku 21 lat straciła wzrok. W całej swojej ułomności – po ludzku patrząc – odczytała zaproszenie Boga nie tylko, by żyć z innymi, którzy doświadczają podobnych trudności jak ona, ale także pomagać im. Owocem tego było wybranie życia konsekrowanego i założenie Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża oraz Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi”

- przypomniał biskup.

Hierarcha zaznaczył, że „życie obu tych osób wyraźnie pokazuje nam, że powołanie jest darem Boga dla wspólnoty Kościoła”.

W piątek metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz przekazał, że papież Franciszek podjął decyzję ws. beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej. Odbędzie się ona 12 września w Warszawie.

kak/tvrepublika.pl

Komentarze (12):

Anonim2021.04.26 10:44
Im bliżej wyniesienia na ołtarze Prymasa Wyszyńskiego tym większe miotanie się ludzi opętanych nienawiścią kościoła świętego. Diabeł boi się kolejnego Wielkiego Świętego i dlatego tak się ciska.
Grizzly2021.04.26 10:28
Ciekawe czy ci panowie się nie wstydzą przebierać w takie fikuśne fatałaszki.
Ela2021.04.26 3:09
Ale teraz się zacznie lukrowanie tego okropnego człowieka. Leje się już taka gęsta melasa, aż do urzygu, ble.
Jakub2021.04.25 22:56
Szczególnie konkretne i korzystne były jego działania wobec polskiej emigracji niepodległościowej na Zachodzie. Patrz Józef Mackiewicz "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy" , wyd. Kontra Londyn 1986r., Cz. II, Rozdział V, str. 286 - 305.
chłopka2021.04.25 22:45
Bogu można powierzyć swoje życie i bez KK . A o jakich to czasach wrogości mówi ten kardynał i Fronda ? Ja żyłam w tamtych czasach i żadnych wrogów wokół siebie nie widziałam . A byłam wtedy Katoliczką . Można bardziej szczegółowo a nie tak enigmatycznie gdyż nie wiem o co chodzi ? A za co był prześladowany ten kardynał hę ? Ano za UPRAWIANIE POLITYKI . A na to rząd komunistyczny zgodzić się nie mógł . Gdyby uprawiał tylko duszpasterstwo to nic by mu się złego nie działo . Ale słowo duszpasterstwo to dla nich czarna magia . Nie wiedzą z czym to się je .
Jakub2021.04.25 23:01
Po co tu babo śmierdzisz? Idź do swoich komuno satanistów. Tu jest katolicki portal.
Pytanko2021.04.25 21:17
Zawsze można oddać życie Bogu, albo bogu... Tylko po co???
janon2021.04.25 18:17
a e-piskopat oddał życie pisuarowi
Bp Solarczyk:2021.04.25 16:21
Prymas Wyszyński jest dowodem, że nawet w czasach wrogości do Kościoła można oddać swoje życie Bogu. //// Dziś w Kościele obchodzimy 58. Światowy Dzień Modlitw o Powołania, otwierający w Polsce Tydzień Modlitw o Powołania do szczególnej służby w Kościele. Z tej okazji bp Marek Solarczyk nawiązał do postaci kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Czackiej, których życie udowadnia, że „powołanie jest darem Boga dla Kościoła”. - „Obie te postaci, choć tak różne, pokazują nam, że drogi Boże są inne, niż ludzkie. Mimo ogromnych trudności, z którymi przyszło im się wciąż mierzyć, świadectwo ich życia pokazuje, że bez względu na okoliczności można odczytać bliskość Boga i dzieło, które on chce przez człowieka zrealizować dla innych” - wskazał przewodniczącego Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży i delegat KEP ds. powołań. Przypomniał, że kapłaństwo kardynała Wyszyńskiego naznaczone było wieloma trudnościami. Najpierw, ze względu na chorobę płuc, musiał czekać na przyjęcie święceń dłużej od swoich kolegów z kursu. Później, będąc młodym jeszcze księdzem, przeżył dramat II wojny światowej. Przeżył lata stalinowskiego terroru zostając w wieku czterdziestu paru lat biskupem dwóch wielkich diecezji i prymasem Polski. Był prześladowany i więziony przez komunistów.
c.d.2021.04.25 16:22
- „Mimo kolejnych trudności, których doświadczał, starał się być w pełni oddany Bogu na drodze powołania kapłańskiego i biskupiego. Dzięki temu, stał wielkim darem nie tylko dla Kościoła w Polsce, ale także dla całego naszego narodu” - podkreślił bp Solarczyk. Zaznaczył, że świadectwo prymasa Wyszyńskiego dowodzi, iż nawet mimo postępującej laicyzacji i wrogości wobec Kościoła „można podjąć i w pełni zrealizować powołanie kapłańskie. Co więcej, można na tej drodze dojść do świętości, czego dowodem jest zapowiedziana na 12 września beatyfikacja”. Postać kard. Wyszyńskiego kaznodzieja polecił jako inspirację młodym mężczyznom, którzy rozeznają powołanie do kapłaństwa. Tym, którzy myślą o życiu radami ewangelicznymi wskazał jako przykład s. Różę Marię Czacką. - „Róża Czacka była kobietą bardzo dobrze wykształconą, pochodzącą z zamożnej rodziny, która wieku 21 lat straciła wzrok. W całej swojej ułomności – po ludzku patrząc – odczytała zaproszenie Boga nie tylko, by żyć z innymi, którzy doświadczają podobnych trudności jak ona, ale także pomagać im. Owocem tego było wybranie życia konsekrowanego i założenie Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża oraz Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi” - przypomniał biskup. Hierarcha zaznaczył, że „życie obu tych osób wyraźnie pokazuje nam, że powołanie jest darem Boga dla wspólnoty Kościoła”.
rebeliant2021.04.25 16:13
Życie jest po to, aby je wypełniać, a nie po to, aby je oddawać. Zabawa w "oddawanie życia" pochodzi ze świata istot mających niekorzystną dla nas dietę.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.04.25 16:04
Prymas Wyszyński jest dowodem na to że można swojego kochanka wypromować na papieża który będzie chronił koloratkowych pedofilów i homoseksualistów!