Bloomberg: Z pandemią i wirusami świat musi nauczyć się żyć - zdjęcie
02.04.21, 10:20Fot. via Pixabay - dieterich01

Bloomberg: Z pandemią i wirusami świat musi nauczyć się żyć

2

Świat czeka niekończąca się pandemia? Niepokojącą opinię na ten temat wyraził publicysta magazynu „Bloomberg”, Andreas Kluth. Jego zdaniem błędem jest zakładanie, że w pewnym momencie doczekamy się końca pandemii i będziemy mogli wrócić do normalności.

Autor tekstu, który publikuje serwis forsal.pl, podkreśla, że wirus SARS-CoV-2 jest zmienny, nieuchwytny i może się stać stałym wrogiem ludzkości podobnie jak grupa, jednak znacznie groźniejszym.

Powołując się na ostatnie badania, autor wskazuje że nigdy możemy nie osiągnąć odporności zbiorowej. Przywołuje tu analizę przeprowadzoną przez Christophera Murraya z University of Washington oraz Petera Riota z London School of Hygiene and Tropical Medicine. Wskazują oni, że nawet Stany Zjednoczone są wciąż dalekie od odporności zbiorowej mimo wykonywanej bardzo dużej ilości szczepień.

Kluth wskazuje, że głównym powodem problemu jest tutaj ciągłe pojawianie się kolejnych szczepów wirusa, których zachowanie wygląda jakby były nowymi wirusami.

Przywołuje też badania szczepień w RPA, gdzie osoby z grupy placebo, które przechorowały koronawirusa, nie miały odporności na nowe szczepy koronawirsa i ulegali zakażeniu. Autor przekonuje też, że jedynie szczepionki mogą być drogą do uzyskania trwałej odporności zbiorowej, jednak te dostępne dziś z czasem okażą się bezużyteczne wobec kolejnych mutacji.

Dalej ocenia, że gdyby wirus SARS-CoV-2 stawał się mniej zjadliwy i dzięki temu zwiększał swoją możliwość do replikacji, stałby się w końcu kolejną odmianą przeziębienia. Tymczasem w ostatnim czasie widzimy, że jego nowe warianty są bardziej zaraźliwe, ale ich śmiercionośność się nie zmienia i jest to najgorsza możliwa wiadomość z punktu widzenia epidemiologii.

Jeśli wirus pójdzie właśnie taką drogą, zdaniem eksperta czeka nas niekończący się cykl epidemii oraz remisji, a także nakładania ograniczeń i poluzowań i następnych lockdownów. Zapewnia jednak, że nie chce popadać w defetyzm i wskazuje na poprzednie pandemie, które zabijały znacznie większą liczbę populacji. Jako przykład podał „czarną śmierć”, która zabiła niemal połowę populacji zamieszkującej obszary śródziemnomorskie. Koronawirus tymczasem obecnie doprowadził do śmierci 4 osób na każde 10 tysięcy. Ponadto dziś mamy lepsze możliwości walki z patogenami i coraz lepiej potrafimy na tak trudne sytuacje reagować.

Na koniec autor podkreśla, że choć „nowy wspaniały świat” nie będzie wyglądał jak ten z przeszłości, wcale nie musi się okazać dystopią.

dam/forsal.pl,"Bloomberg"

Komentarze (2):

hehehe2021.04.2 10:43
Śmiszny gostek, każe nam się nauczyć żyć z czymś z czym żyjemy od początków ewolucji a na dodatek nie wie, że to nie pierwsza i nie ostatnia epidemia, która przychodzi na chwilę, wyszaleje się i odchodzi na dziesięciolecia lub jeszcze dłużej :-))) Jeśli myślą, że znaleźli sobie stały dodatkowy dochód to mogą się zdziwić reakcją społeczeństw :-)
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.04.2 10:36
czyli tak jak z kościołem katolskim i jego pedofilnymi klechami! największą zarazą jaka toczy świat od wieków!