Bajkowscy wracają do domu!  - zdjęcie
11.06.13, 15:28fot. archiwum rodzinne Bajkowskich

Bajkowscy wracają do domu!

8

- Dzieci zostały zwolnione dzisiaj pod pieczę rodziców – przyznała w rozmowie z "Rz" Barbara Sczaniecka, pełnomocnik rodziców państwa Bajkowskich. 

Sąd podkreślił, że nie chce rozbijać rodziny. Dlatego też nie brał nawet pod uwagę propozycji ojca dzieci, że ten wyprowadzi się z domu do zakończenia postępowania.

eMBe/Rp.pl 

Komentarze (8):

anonim2013.06.11 15:41
"Sąd podkreślił, że nie chce rozbijać rodziny" :-DDD A dotąd, jak odrzucali wnioski o powrót dzieci do domu do czasu zakończenia procesu, to co robili? Takie rzeczy tylko w Polsce i w Rosji. Ale chwała sądowi, że choć teraz się zlitował.
anonim2013.06.11 16:00
Mylisz się Solidarny. Takie rzeczy w Polsce to wyjątek. Zasadniczo w Polsce dzieci się pochopnie NIE odbiera. Jakby to się działo w którymś z państw skandynawskich, czy w UK, to nie mieliby szans na powrót do domu.
anonim2013.06.11 16:23
Pochopnie nie, politycznie tak ...
anonim2013.06.11 16:26
@demokryt - JESZCZE! Mi chodziło o coś innego. O absurd argumentacji, a nie o sprawę odbierania dzieci. Tu się z Tobą zgadzam, ale powtarzam - jeszcze! Niestety, po przyjęciu ustawy przemocowej, sprawy idą w złym kierunku i za kilka - kilkanaście lat, możemy mieć tu właśnie Skandynawię. Pozdrawiam.
anonim2013.06.11 16:35
Wreszcie decyzja sądu zgodna ze zdrowym rozsądkiem. Oby tak zostało.
anonim2013.06.11 16:40
Mam kolegę ktory pomimo dobrej pracy uciekł ze Szwecji. Córka postraszyła go kuratorem gdy zabrpnił jej iść na dyskotekę. A tam kurator nakpierw wsadza ojca do woęzienia a potem odbiera prawa rodzicielskie - zwłaszcza gdy się jest imigrantem. Chory kraj.
anonim2013.06.11 21:17
demokryt napisał: "Takie rzeczy w Polsce to wyjątek. Zasadniczo w Polsce dzieci się pochopnie NIE odbiera." *** To nie jest wyjątek - niestety. Tego typu spraw jest w Polsce więcej. Podam przykład kolejnej tragedii rodzinnej, zakończonej pomyślnie, powrotem dziecka do domu. "Po wielu miesiącach pozytywnie zakończyła się sprawa nastolatki z Podhala. Dziewczynka na podstawie wyroku sądowego w trybie natychmiastowym wróciła do rodziny. Jest to przykład, który pokazuje, że nieuzasadnione i pochopne zgłoszenie o przemocy (wystosowane w tym wypadku przez szkołę) skutkuje prawie półroczną rozłąką dziecka od rodziców. Rodzice będą ubiegać się o odszkodowanie związane z dramatem jakiego doświadczyła ich rodzina w związku z tą sprawą." (powyższe info dostałam na pocztę mailową)
anonim2013.06.12 9:37
Solidarny 2010 takie rzeczy to (coraz częściej w Polsce) ale standardem jest w Norwegii, Danii, Szwecji Niemczech, i w coraz większej ilości krajów. To co robiła Korea Północna od 50 lat od kilkunastu zaczęła robić "demokratyczna" Europa - to Państwo wie najlepiej jak należy wychowywać dzieci, a słabi rodzice są zagrożeniem dla swoich dzieci - nadciąga Wielki Kołchoz - jak powiedział kilkanaście lat temu JPII: demokracja bez wartości staje się totalitaryzmem - i proszę o to mamy