Apokalipsa według bł. Katarzyny Emmerich - zdjęcie
13.12.20, 14:26Fot. Wikipedia - domena publiczna

Apokalipsa według bł. Katarzyny Emmerich

21

"Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: "Oto wrogie Prusy" (...) "Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła."
 

Anna Katarzyna urodziła się 8 września 1774 r. w ubogiej rodzinie w wiosce Flamske, w diecezji Münster w Westfalii, w północno-wschodnich Niemczech.Oprócz łaski stygmatów Anna Katarzyna Emmerich od 4 roku życia miała dar widzenia spraw nadprzyrodzonych, dotyczących męki i śmierci Pana Jezusa, życia Najświętszej Maryi Panny, świętych i uroczystości kościelnych, w których skromna, niewykształcona wieśniaczka wykazywała zadziwiającą znajomość topografii, szczegółów archeologicznych i historycznych, objawionych jej w wizjach wypadków. Miała również wizję misternego burzenia Kościoła przez masonerię świecką i kościelną. 

A oto fragmenty wizji: 

"Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: "Oto wrogie Prusy". Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: "Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła." (A III.133)* 

Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione... (19.10.1823) 

Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów "światła" wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161). 

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół... (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię, która wyszła z morza. 

Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113). 

Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113) 

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203)". 

Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św. Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane. 

Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III. 556) 

Przekład z fr. Ewa Bromboszcz. Raoul Auclair. Prophétie de Catherine Emmerich pour notre Temps, Nouvelles Ed. Latines, Paryż 1974. 

Oznaczenia francuskiego wydawcy w tekście określają źródło cytatów: 

* A: Vie d’Anne-Catherine Emmerich (t. I-III) K. E. Schmoeger, Téqui 1950

Komentarze (21):

Dlaczego ci wszyscy "wizjonerzy" i "wizjonerki"2020.12.14 8:59
nie mogli i nie mogły uzgodnić jednej wspólnej "wizji" "nieba", "piekła" i "końca świata" ? Nie mieli messengera?
Człek2020.12.14 10:27
Wszyscy mówili to samo, tylko nieco innym językiem i zwracając uwagę na inne elementy. Wszyscy mistycy mówili o czasie oczyszczenia, o nasilonej walce z Kościołem i 3 dniach ciemności które wkrótce przyjdą. Trzeba tylko chcieć i umieć czytać...
Monika2020.12.13 20:33
Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Naturalnie przed spotkaniem chciałabym się lepiej poznać, wymienić się numerami telefonów i zdjęciami jeżeli jesteś zainteresowany napisz do mnie na : http://panieonline.pl/monia89
Szamasz2020.12.14 7:51
Spadaj lafiryndo - zmień portal.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.13 15:55
Zapomniałem dodać, że moja matka jak mnie rodziła to też tak wyglądała. I JA też tak wyglądam, więc wiem co piszę. Znam to z autopsji.
Palindrom2020.12.13 21:27
Musisz bardzo kochać swoją matkę. Cieszę się, że jesteś szczęśliwy i że tak bardzo ją kochasz, że piszesz o tym aż z autopsji.
Łuka..2020.12.14 1:32
"Palindromie", udajesz, czy naprawdę nie wiesz komu odpisujesz???! A może sam, sobie?Przecież ta "kretynizacja", to znany od dawna tu Sb-cki staruszek, dużo po 70-ciu latach ! Daaawno nie ma matki ! W dodatku, jak się chwalił, to stary pedo-krzywdziciel dzieci. Tak delikatnie to nazywam ! Nie chcę dalej pisać o nim, o jego wybrykach, bo się zdenerwuję za bardzo.
Polonia Semper Fidelis2020.12.13 15:34
Uwaga! Nasz stary znajomy "Anonim" (czasem AAAtomek) oraz tenże pod wieloma innymi nickami jest chory z nienawiści i pogardy do chrześcijaństwa, Kościoła i Polski. To beneficjent starych układów z czasów rządów PO, który nie może pogodzić się z nieodwracalnością obecnych rządów. Uporczywie wieszczy ich upadek, w co zresztą sam nie wierzy. Bluźnierstwa są dla niego jak narkotyk dla ćpuna lub alkohol dla pijaka - przynoszą mu złudne wrażenie ulgi. Ale potem następuje eskalacja jego choroby i bluźnierczy, pełen bełkotu cykl się powtarza ze zdwojoną siłą. Brak reakcji administracji Frondy na jego chamstwo i bluzgi to oczywisty skandal, ale na nich nie ma rady – udają głuchych. Może mają z nim jakąś cichą umowę? Nie wchodźcie więc z żadne słowne przepychanki z tym typem, bo jemu właśnie o to chodzi. To jest sadomasochista, który obrażany czuje lubieżną satysfakcję. W jego przypadku logika nie działa. Jego „argumenty” to Talmud w czystej postaci – pokrętny, złośliwy, pełen fałszywych oskarżeń. Dobro wywołuje w nim furię. Skandale, prawdziwe, naciągane lub wręcz urojone go cieszą. Niech więc prowadzi ten swój maniacki, bełkotliwy dialog sam ze sobą. To żałosny, nieszczęśliwy, godny politowania typ, któremu bardzo śpieszy się do piekła i rad by tam zaciągnąć też innych.
Chory Portier2020.12.13 15:32
Gazeta Wyborcza - wyppierdalaj z Polski do Sorosa!!!
Czytając komentarze odnoszę2020.12.13 15:19
wrażenie że część was to de.bile, tak tak kretynizacja i obłuda wasza wielka, ma się przekonanie że jesteście sługami, emisariuszami diabła. Wasze serca są jak groby pobielane szczacie na siebie fekaliami. Ohyda i gnój od was bije br br br.
Anonim2020.12.13 15:06
Zaprawdę powiadam wam, nieprzebrane są w Kościele zasoby psychotycznych dewotów....
koma2020.12.13 17:57
No i h...
Palindrom2020.12.13 21:34
Ten typ demonów wypędza się modlitwą i postem, a nie pisarstwem. Różaniec do ręki i postne środy oraz piątki.
BajkoweKatoWizjeBabinyChorejNaGłowę2020.12.13 15:02
Wszelki kontakt z klerem powoduje ciężkie urazy mózgu. Chrońcie swoje dzieci, bo będą cierpieć, jak ta obłąkana nieszczęśnica na obrazku.
Palindrom2020.12.13 21:44
Jesteś pewien, że ta "obłąkana nieszczęśnica" na obrazku była chora, nieszczęśliwa i cierpiąca? A co do dzieci, to pamiętaj, że faszerując je dziś swoimi projekcjami i "mądrościami", jutro odpowiednio ci za nie "podziękują".
szcze wojtyle w ryja2020.12.13 14:40
Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących... Trafny opis o.Rydzyka
Palindrom2020.12.13 21:49
"Genialnie" odczytujesz ten w sumie prosty symbolizm. Jeszcze 100 lat temu każde wiejskie dziecko wyjaśniłoby ci, co te symbole oznaczają, nie odwołując się przy tym absolutnie do fantazjowania. Spójrz w lustro, a zobaczysz jak wygląda roślinka pozbawiona korzeni.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.13 14:36
po bandażu na łbie tej wariatki widać że stadium choroby psychicznej było bardzo duże!
Palindrom2020.12.13 22:01
Nie obawiasz się, że to, co napisałeś, to wyłącznie twoje fantasmagorie i solidnie przez "coś" wypaczone postrzeganie? Ja na przykład, tego co ty widzisz, w ogóle nie widzę. Ba, widzę spokojną i zadbaną dziewczynę, o zdrowej cerze, całkiem naturalnie zadumaną, zapewne nad czymś, związanym z przedmiotem, w który ze spokojem się wpatruje.
Jagoda2020.12.14 1:50
Dziękuję ci "Palindromie" za bardzo mądre odpowiedzi temu "kretynizacji"! Jak widzisz sam określił swoją wiedzę i moralność zgodnie ze swoim nickiem! On nie umie dyskutowac! To jest chory, starszy człowiek, homoseksualista i nie tylko! Nie jest Polakiem, tylko polskojęzyczny, jest narodowości żydowskiej. Pewnie się zorientowałeś po jego wpisach, że on jest chory z nienawiści do Polski, do Kościoła naszego...itd! Bardzo też blużni na świętych....
Aleks...2020.12.14 1:54
Sam jesteś wariatem "kretynie..." ! Nie zauważyłeś, że to nie bandaż!? To przecież taki czepek po brodą wiązany! Przyjżyj się i nie pisz bzdur!