Anglicy wykorzystają energię powstałą w procesie kremacji zwłok - zdjęcie
08.12.11, 07:39

Anglicy wykorzystają energię powstałą w procesie kremacji zwłok

17

W Krematorium w Durham zainstalowano specjalne turbiny, które umożliwią wykorzystanie energii powstałej w procesie spalania zwłok do zasilania gospodarstw domowych. Looker podał, że w wyniku spalenia jednego ciała można pozyskać nawet do 150 kilowatogodzin energii, która pozwala na zasilanie 1500 telewizorów przez wiele godzin. Krematorium w Durham planuje sprzedaż energii elektrycznej lokalnym przedsiębiorstwom energetycznym.


Niektórzy mogą uznać to za dziwactwo – mówił Looker. – Innym może się to spodobać, jeśli uświadomią sobie, że „kremacja jest dużo bardziej ekologiczna”, bo wykorzystuje produkty uboczne powstałe w wyniku spalania zwłok – przekonywał inżynier.



Looker podkreślił, że w Europie obowiązują bardziej surowe przepisy dotyczące emisji zanieczyszczeń przez krematoria niż w USA. Wyższe są również ceny energii, przez co – jego zdaniem – coraz więcej przedsiębiorstw może chcieć naśladować Durham. Według niego, w USA zakładanie bardzo kosztowych turbin nie jest na razie opłacalne, gdyż krematorium musiałoby pracować 24 godziny na dobę. W tej chwili krematorium Durham pracuje średnio 8 godzin. Looker zauważył, że w Europie prawie 90 proc. zwłok jest kremowanych, a w USA – około 50 proc.


Inżynier zrobił szczegółowe wyliczenia, kiedy inwestycja by mu się opłacała. Na koniec wyraził nadzieję, że pewnego dnia może się tak stać, iż „zmarły wyż demograficzny pomoże zasilać urządzenia gospodarstwa domowego w USA”.

 

 

Uff... A tyle dobrego pisaliśmy o inteligencji technicznej na tym portalu. Pisaliśmy, że jest niedoceniana i dyskryminowana przez humanistów. Inżynierowi Lookerowi przydałby się mały wykład humanistyczny o utracie człowieczeństwa. Ciekawe jakie wrażenie zrobiłaby na nim historia o dr Rudolfie Spanerze, który podczas okupacji hitlerowskiej wytwarzał mydło z ludzkich zwłok.

 

 

msnbc.msn.com/piotrskarga.pl

Komentarze (17):

anonim2011.12.8 15:01
<p>To jak w \"Nowym Wspaniałym Świecie\" odzyskiwanie fosforu ze zwłok. Przepowiednia Huxley\'a w coraz większej mierze się spełnia.</p>
anonim2011.12.8 15:03
<p>Fajnie jest się dowiedzieć, że człowiek jest warty mniej więcej 150 kilowatogodzin. A co do turbin pracujących 24h na dobę to da się załatwić. Wystarczy wprowadzić przymusową eutanazję dla konkretnego wieku i problem z głowy. Od razu za jednym zamachem zmniejszy się przeludnienie i zieloni będą zadowoleni. A jakby i to nie wystarczyło, to można dodatkowo zorganizować produkcję mydła. Wygląda na to, że Hitler był prekursorem światłych wiek&oacute;w i jest niedoceniany. Czekamy na kolejne pomysły naukowc&oacute;w \"humanist&oacute;w\".</p>
anonim2011.12.8 16:46
<p>@Cardassians...</p> <p>&nbsp;</p> <p>Sama procedura spalania zwłok ludzkich jest zdrożna, gdy zwłoki te są traktowane jedynie jako \"materiał palny\". To jest oznaką braku szacunku dla zwłok ludzkich. W Indiach, gdzie kremacja zwłok jest kremacja rytualną, tego braku poszanowania nie ma, gdyż tamta kultura takie traktowanie zwłok traktuje właśnie jako najgodniejsze dla zmarłego.</p> <p>W Europie przez tysiąclecia, bo r&oacute;wnież w czasach przedchrześcijańskich, ciało zmarłego człowieka otaczano szacunkiem w ten spos&oacute;b, że sprawiano mu uroczysty poch&oacute;wek w ziemi. To jest tradycja europejska. Forsowanie palenia zwłok, gdy nie ma takiej realnej potrzeby, jest występowaniem przeciwko tej tradycji oraz znakiem przedmiotowego traktowania człowieka.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Człowiek w Europie na wielu płaszczyznach staje się coraz częściej <strong>towarem</strong>, kt&oacute;ry można kupić, hodować, zniszczyć lub spalić. W tej chwili najczęściej jedynie katolicy występują przeciwko takiemu traktowaniu człowieka. Dlatego ich głos w tych sprawach jest poddawany tak ostrej krytyce żądnych jedynie coraz większych dochod&oacute;w, bezrefleksyjnych i wyzutych z moralności ludzi.</p>
anonim2011.12.8 16:54
<p>@Cardassians</p> <p>Może i ciało ludzkie jest marnym środkiem opałowym, ale ktoś wpadł na pomysł, żeby je do tego celu wykorzystać.</p> <p>No i dlaczego skojarzenia hitlerowskie są tu bezsensowne? I tu, i tam pojawia się ten sam pomysł - przetworzenie zwłok na jakiś produkt.</p>
anonim2011.12.8 17:35
<p>@Cardassians</p> <p>\"To nie jest energia ze zwłok\"</p> <p>A z czego? Z węgla, z drewna?</p> <p>&nbsp;</p> <p>\"To tak, jakby robić p&oacute;łki z resztek drewna pozostałych z wykonania trumny.\"</p> <p>Nie, to nie jest tak. Resztki drewna, ani nawet sama trumna nie stanowią ludzkiego ciała. Chociaż miałbym pewne obiekcje przed zabraniem trumny \"spod\" nieboszczyka i zrobieniem sobie z tego p&oacute;łki. Ale to już moja własna wrażliwość.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Właściwie, to powinienem się zapytać, co sądzi Pan o produkcji mydła z ludzkiego tłuszczu. Bo może nie widzi Pan w tym nic złego. Ale jeżeli Pan widzi, to czemu jedno jest złe, a drugie dobre?</p>
anonim2011.12.8 18:45
<p>@Cardassians...</p> <p>&nbsp;</p> <p>Uciekasz od oceny moralnej tego proceduru pisząc, że to nie jest \"w temacie rozmowy\".</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>Ależ mylisz się! Jak najbardziej jest i to ZASADNICZYM tematem tej rozmowy!</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>To, że coś jest możliwe z punktu widzenia technicznego - pozyskiwanie ciepła ze spalania zwłok, wytapianie tłuszczu ze zwłok do wyrobu mydła, wyrywanie złotych zęb&oacute;w ze szczęk nieboszczyk&oacute;w - to wszystko, to są jak najbardziej rzeczy z technicznego punktu widzenia mozliwe do realizacji. Tak samo jak spuszczenie nam na głowę wyprodukowanej gdzieś bomby atomowej.</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>Pytanie jednak - czy to jest działanie godziwe? Czy czyniąc te rzeczy - z punktu technicznego możliwe, a z punktu wykorzystania energii pożądane, nie naruszamy pewnej granicy nie tylko wrażliwosci i moralnosci, ale zwykłą granicę człowieczeństwa sprowadzając człowieka już nawet nie tylko do poziomu \"rozumnych zwierząt\", ale r&oacute;wnież zwykłego, materialnego \"źr&oacute;dła energii\"?</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>Dla mnie to jest zaprzeczenie dorobku ludzkości w dziedzinie własnego poznania i jego wielkości i dlatego na tak prymitywne i płaskie w swym wymiarze intelektualnym spojrzenie na te sprawę, jaki reprezentujesz, ze zwykłym zgorszeniem i niesmakiem dla reprezentowanej postawy zmuszona jestem zaprotestować.</p>
anonim2011.12.8 19:05
<p>@Cardassians...</p> <p>1. Postawa moralna nie jest sprzeczna z rozsądnym myśleniem. Jednkże zawsze powinna wyprzedzać \"rozsądek\".</p> <p>2. Nie musisz podążać drogą moralną. To Tw&oacute;j wyb&oacute;r. Przyjmij jednak do wiadomości, że są osoby, kt&oacute;re się nią kierują i będa nakłaniać innych do podążania tą samą drogą. Dla dobra nas wszystkich.</p> <p>3. To nie jest zmiana tematu. Nie można by pozyskiwać ciepła w procesie spalania zwłok, gdyby nie było ich kremacji. Kremacja to spalanie. Jedno się wiąże z drugim. Jeżeli na naszym gruncie sam proces kremacji może być moralnie nieobojętny, to tym bardziej wykorzystywanie produkt&oacute;w tego procesu.</p> <p>4. W przypadku kremacji nieboszczyk&oacute;w ciepło pozyskuje się podczas procesu spalania zwłok ludzkich. To wystarczy, aby niegodnym bylo wykorzystywanie produkt&oacute;w tego procesu. Tak samo, jak niegodnym byłoby wykorzystywanie proch&oacute;w powstałych po spalaniu zwłok do produkcji kostki brukowej.</p> <p>5. Tw&oacute;j poziom intelektu oceniam na podstawie Twoich wypowiedzi. Innych danych nie mam.</p>
anonim2011.12.8 20:03
<p>@Alterego..</p> <p>&nbsp;</p> <p>Wydaje mi się, że ludzie pokroju Cardassians na pustyni by wyciskali wodę z nieboszczyk&oacute;w...</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.12.8 20:36
<p>@Cardassians...</p> <p>1. To, że istnieją ludzie, kt&oacute;rzy pragną być spopieleni po śmierci, nie oznacza, że nie istnieją ludzie, kt&oacute;rzy temu sie sprzeciwiają. To jest fakt i przyjmij to do wiadomości. Nie musisz z tym polemizować.</p> <p>2. Ty r&oacute;wniez zaakceptuj, że istnieją ludzie, kt&oacute;rzy mają inne pragnienia niż Ty.</p> <p>3. Wykorzystanie \"nadmiarowej energii z krematori&oacute;w\"... śmiechu warte! Czy nie widzisz idiotyzmu sytuacji, gdy walczy się o wykorzystanie tej, znikomej w skali potrzeb energetycznych jakiegokolwiek kraju ilości \"nadmiarowej energii\", jednocześnie marnując miliony wat&oacute;w na nikomu niepotrzebne iluminacje, podgrzewanie pustych pomieszczeń, produkcję miliard&oacute;w nie czytanych przez nikogo ulotek reklamowych? Czy nie widzisz traconej energii w kupowaniu naa w dmiarowej ilości żywności, kt&oacute;rą potem wyrzucasz do śmietnika?</p> <p>4. Drewno, czy marmur nie mają w sobie, odrobiny nawet, godności człowieka. Odpady drewna, czy marmuru możesz sobie wykorzystać dowolnie. Człowiek po śmierci nie jest \"odpadem\". Jego żywe ciało zmienia się na martwe zwłoki. Ale to są zwłoki CZŁOWIEKA! I tylko i wyłącznie z poszanowania dla zwłok, dla człowieka, kt&oacute;ry posiadał to ciało należy mu się szacunek, a nie traktowanie \"utylitarne\".</p>
anonim2011.12.8 22:47
<p>@Cardassians...</p> <p>1. A skąd wiesz, że takie decyzje nie są wymuszane? Czy nie uważasz, że zmniejszenie zasiłku pogrzebowego o 1/3 nie jest pr&oacute;bą wymuszenia na rodzinach takiej właśnie decyzji ze \"względ&oacute;w ekonomicznych\"? Poch&oacute;wki urnowe niby mają być tańsze. Niby. Bo przeciez do kremacji jest potrzebne odpowiednie pomieszczenie, kt&oacute;rego zbudowanie wymaga energii na produkcję jego element&oacute;w, a potem coś \"na rozpałkę\". Czyli na wstępie - zamiast oszczędzania, ta metoda wymaga dostarczenia energii i to w dużych ilościach. Jeśli chodzi o aspekt ekologiczny zwykły poch&oacute;wek jest zatem zdecydowanie bardziej energooszczędny. W 100%. <span \"color: black; line-height: 115%; : &quot;Verdana&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 9pt; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Można rzec &ndash; nie byłoby kremacji, nie byłoby problemu.</span></p> <p>2. Jeżeli nie rozumiesz pragnień innych, to dlaczego z g&oacute;ry zakładasz, że one są złe i dlatego należy je odrzucić? Jak można odrzucić coś, czego się nie zna? Na jakiej podstawie uznajesz, że pr&oacute;by przekonania Cię do spraw dobrych, moralnych należy nie akceptować? Akceptujesz jedynie pr&oacute;by przekonywana Ciebie do rzeczy złych i niemoralnych?</p> <p>3. Należy oszczędzać, ale rozsądnie i tak, aby nie wchodzić kaloszami w czyjeś przekonania religijne. Na tym polega szacunek i akceptacja wyznawanych przez kogoś przekonań religijnych. Marginalne ilości \"oszczędzanej\" energii są niczym wobec ogromnego jej marnotrawstwa w innych dziedzinach. Oszczędzanie jej akurat przy kremacji i nagłaśnianie tej sprawy, jakoby miało by to uratować nas od kryzysu energetycznego, jest działaniem wyjątkowo nie tylko śmiesznym, jeśli chodzi o istotę sprawy, ale r&oacute;wnież obnaża, wyjątkowo odrażające, intencje jej inicjator&oacute;w.</p> <p>4. Nie wiem co ma godność ognia do godności człowieka w nim spalanego?</p>
anonim2011.12.8 23:35
<p>@Cardassians...</p> <p>1. Nie przeczę sobie, ale staram się Ci pokazać absurdalność pomysłu \"oszczędzania energii\" ciepłem pochodzącym z procesu spalania ludzkich zwłok. Absurdalnym pod względem etycznym, gdyż z punktu widzenia technicznego, czy finansowego może to być uzasadnione. Jednakże stoję na stanowisku, że etyka, nie godząca w godność człowieka jako takiego, powinna stać ponad tymi \"korzyściami\".</p> <p>2. Palenie \"zwłokami\" z punktu widzenia techniki jest możliwe. Po zasuszeniu zwłok, zmieleniu i sformatowaniu w brykiety mogłyby służyć jako doskonałe paliwo w Twoim kominku. Od im bardziej tłustego osobnika, tym lepiej.</p> <p>3. \" szanuję pragnienia innych, nawet, gdy ich kompletnie nie rozumiem\" - odniosłam się do tego. Są negatywne konsekwencje takiego stanowiska.</p> <p>4. \"nie chcesz być kremowana nie musisz\" - Jesteś taka naiwna, czy tylko udajesz? Po wielokroć w historii i to wsp&oacute;łczesnej rzeczy dobrowolne stawały się obowiązkiem, a w następstwie są wymuszane przez rządzących poprzez stanowione prawo.</p> <p>5. To jest komentarz do twojego stwierdzenia: &bdquo;Energia wykorzystywana do kremacji też nie ma w sobie najmniejszej nawet odrobiny godności człowieka.&rdquo;</p>
anonim2011.12.9 0:47
<p>@Cardassians...</p> <p> 1. Jeżeli wiesz, co to są \"ceny dumpingowe\", to masz na to odpowiedź.</p> <p> Jeżeli dla kogoś samo postępowanie etyczne jest dziwem, więc nic dziwnego, że nie dostrzega absurdalności w pewnych zamierzeniach, czynionych przez ludzi mających zamiar zarabiać pieniądze nawet w spos&oacute;b nieetyczny.</p> <p> 2. \"Nieoplacalne\"? Zrobiłaś rachunek ekonomiczny?</p> <p> 3. Ja Ciebie rozumiem. Dla Ciebie ciało ludzkie nie stanowi żadnego \"tabu\". Można nim, według Ciebie, po śmierci jego właściciela dowolnie rozporządzać.</p> <p> 4. Nie. Ja po prostu wyciągam wnioski ze wsp&oacute;łczesnej historii i potrafię pewne rzeczy przewidywać dalej niż na tydzień naprz&oacute;d.</p> <p> 5. OK. W tym kontekście Twoje: \"Energia wykorzystywana do kremacji też nie ma w sobie najmniejszej nawet odrobiny godności człowieka\" świadczy o tym, że brakuje Ci elementarnego wyczucia etycznego i moralnego dla pewnych spraw.</p> <p> Cały czas staram się naświetlić sprawę w tym kontekście, że tu nie chodzi o to, że jakaś energia się \"marnuje\". Niech się marnuje. Wiele innych rzeczy \"dla wyższych cel&oacute;w\" też potrafimy zmarnować. Możemy szukać oszczędności energetycznych w innych dziedzinach, ale akurat nie w tym aspekcie, gdy chodzi o godność człowieka. Szukanie ich w przypadku kremacji, samej w sobie niegodnej dla zmarłego człowieka w naszej tradycji kulturalnej, aczkolwiek w wyjątkowych przypadkach dopuszczalnej, jest przejawem odchodzenia od szacunku dla człowieka jako takiego. Od braku uznania jego wyjątkowości i idącej za tym godności od urodzenia po śmierć.</p> <p> 6. Trudno o rzeczową dyskusję z osobą, kt&oacute;ra \"rachunek ekonomiczny\" stawia wyżej od etyki postępowania.</p>
anonim2011.12.9 15:09
<p>@Cardassians...</p> <p>Nie rozumiesz mojego stanowiska, ponieważ jesteś przesiąknięta ideą relatywizmu - że osąd etyczny zależy od MOICH subiektywnych pogląd&oacute;w w danej sprawie, w takim razie nie ma obiektywnej Prawdy, kt&oacute;ra by kształtowała ten osąd.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Relatywizm jest kłamstwem. Albo istnieją kardynalne Prawa, w oparciu o kt&oacute;re stwierdzamy, że coś jest etyczne albo nie jest, albo uznajemy, że takich Prawd nie ma, więc stanowisko kogokolwiek w dowolnej sprawie jest r&oacute;wnoprawne, a metodą demokratycznego głosowania ustalamy czyje stanowisko jest słuszne.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Przy takim spojrzeniu na sprawę nigdy nie dojdziemy do porozumienia, ponieważ dla mnie ważne jest ustalenie generalnej Zasady Postępowania - Prawdy, na kt&oacute;rej wszyscy powinni oprzeć swe postępowanie.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Dla Ciebie ważne jest stanowisko jednostki - co ono uznaje za tę Zasadę Postępowania. W takim przypadku nie ma mowy, aby ustalić jedną generalną Zasadę Postępowania, gdyż zasada relatywizmu pogląd&oacute;w wyklucza ustalenie takiej Zasady.</p>
anonim2011.12.9 23:53
<p>@Cardassians...</p> <p>&nbsp;</p> <p>No tak... \"nihil novi sub soli\".</p> <p>Przewidywałam, że skończysz z tym wyświechtanym hasłem o \"wolności\", kt&oacute;re lansują lewackie ugrupowania :) Nośne, jak hasło \"cukier jest słodki\" i tym samym bez sensu.</p> <p>&nbsp;</p> <p>To taka sama mantra, jak prawo Godwina, czyli \"argumentum ad hitlerum<strong>\" :)</strong></p> <p>A bezsensowność tego hasła wynika z prostego faktu, że praktycznie nie ma codziennej sytuacji, w kt&oacute;rej nie jesteśmy do czegoś zmuszani, czyli ktoś mocą swojego \"ja\", albo coś mocą swojego istnienia, wkracza w obszar naszej wolności.</p> <p>I zapewne nie protestujesz albo nie protestowałaś przeciwko licznym obszarom zniewalania nas do czegoś. Być może nawet nie dostrzegłaś, że zostałaś ku czemuś zniewolona.</p> <p>I to wcale nie przez katolik&oacute;w .... ;-P</p>
anonim2011.12.10 15:12
<p class=\"MsoNormal\" \"margin: 0cm 0cm 0pt;\"><span \"mso-ansi-language: PL;\" lang=\"PL\"><span \"font-size: small;\"><span \" : Times New Roman;\">@Cardassians</span></span></span></p> <p class=\"MsoNormal\" \"margin: 0cm 0cm 0pt;\"><span \"mso-ansi-language: PL;\" lang=\"PL\"><span \"font-size: small;\"><span \" : Times New Roman;\">Niestety zmuszony jestem wytknąć błędy w Twoich analogiach. Rozchodzi mi się o te z <span \"mso-spacerun: yes;\">&nbsp;</span>p&oacute;łkami z resztek po trumnie oraz murze po odpadach z nagrobka. Energia wykorzystana do palenia zwłok zostaje<strong> powt&oacute;rnie </strong>wykorzystywana w energetyce. Więc aby Twoje por&oacute;wnania były prawdziwe p&oacute;łka oraz mur musiały by być zrobione z surowca <strong>powt&oacute;rnie</strong> wykorzystanego. Tak więc p&oacute;łka z trumny wyciągniętej <strong>spod</strong> nieboszczyka oraz mur z<strong> czyjegoś </strong>kamienia nagrobnego, a to już moim zdaniem moralne nie jest. </span></span></span></p> <p class=\"MsoNormal\" \"margin: 0cm 0cm 0pt;\"><span \"mso-ansi-language: PL;\" lang=\"PL\"><span \"font-size: small;\"><span \" : Times New Roman;\">Jeżeli założymy, że w krematorium palą węglem i ten węgiel przed spaleniem zwłok został by gdzieś indziej przeniesiony i wykorzystany niebyło by to niemoralne. Ponieważ energia została już wykorzystana do spalenia zwłok, jakoby zetknęła się z nimi i jest ich świętością naznaczona. </span></span></span></p>
anonim2011.12.10 16:25
<p>@Cardassians...</p> <p> Widzę, że należysz do grona ludzi, kt&oacute;rzy widzą grzechy jedynie u innych, a sama widzisz siebie w aureoli świętości :)</p> <p> Czasami czytam Twoje komentarze r&oacute;wnież pod innymi artykułami i na ich podstawie można wysnuć wniosek, że jesteś osobą non stop kontestująca chrześcijaństwo, masz na nie jakieś uczulenie. Twe komentarze niby są &bdquo;zdroworozsądkowe&rdquo;, ale r&oacute;wnocześnie trącą &bdquo;utylitaryzmem&rdquo; i kompletnym niezrozumieniem istoty Kościoła Katolickiego. Jesteś jego bystrym obserwatorem, ale takim&hellip; z zewnątrz. Na dodatek z negatywnym do niego nastawieniem. Więc kto tu odrzuca &bdquo;inność&rdquo;?</p> <p> Sformułowanie &bdquo;moc istnienia&rdquo; jest dość popularne. Nie widzę w nim nic &bdquo;nadętego&rdquo;. Jest podkreśleniem niezbędności jakiegoś bytu. Zar&oacute;wno materialnego np. jakiejś cząstki Twojego ciała, jak i niematerialnego - w sferze psychicznej np. marzeń, a w sferze duchowej Boga.</p> <p> Zgadzam się że życie jest skomplikowane. Ale wraz z całą swoją złożonością podlega pewnym sztywnym regułom. Niekt&oacute;re znamy, niekt&oacute;rych się domyślamy, a jeszcze inne będą zawsze poza naszą sferą poznania. Czy mając r&oacute;żne zdania na pewien temat oznacza to, że każde z nich jest sobie r&oacute;wnoważne? Nie! Bo określając to samo zjawisko sprzecznymi zdaniami, ktoś MUSI się mylić! Może jedna ze stron, ale r&oacute;wnież obydwie :) To wynika z prostej logiki i żadne czarowanie rzeczywistości słowami typu &bdquo;mglista sugestia&rdquo;, czy &bdquo;oblężona twierdza&rdquo; tej rzeczywistości nie zmieni.</p> <p> 2+2=4 nawet gdybyś twierdziła, że jest inaczej. Po prostu wynik 4 jest tą Jedyną Prawdą, a jeśli idziesz w zaparte i twierdzisz, że jest inaczej, to w końcu i tak wyjdziesz na głupka.</p> <p> Czego Ci nie życzę ;)</p>
anonim2011.12.10 16:38
<p><em><span \"color: #928b6e;\">@Prochipył</span></em>... i w tym tkwi sedno sprawy.</p> <p>Czy cokolwiek, co miało kontakt z nieboszczykiem, może być powt&oacute;rnie wprowadzone \"do biegu\".</p> <p>Czy zatem godne jest zdzieranie ubrania przed spaleniem i oddanie go potrzebujacym ubrań obdartusom?</p> <p>Czy godne jest golenie głowy nieboszczyka przed spaleniem i wykorzystanie włos&oacute;w do sporządzania peruk?</p> <p>Czy godne jest wyrywanie złotych, a nawet metalowych zęb&oacute;w nieboszczykowi, aby po przetopieniu posłużyły złotnikowi do produkcji obrączek?</p> <p>Czy godne jest wykrawanie ze zwłok tłuszczu, aby go przetopić i pozyskać z niego tłuszcz do wyrob&oacute;w kosmetyk&oacute;w?</p> <p>&nbsp;</p> <p>Nie. To nie jest godne. Niedawna historia już takie \"utylitarne\" myślenie osądziła, jako sprzeczne z człowieczeństwem i godzące w godność człowieka. Godność, kt&oacute;ra rozciąga się r&oacute;wnież na jego doczesne szczątki.</p> <p>Dlatego do serii tych niegodnych pomysł&oacute;w należy dorzucić ten z wykorzystywaniem ciepła z krematori&oacute;w do ogrzewania pomieszczeń.</p>