'Afera fakturowa': Inowrocław 'prywatnym miastem' Brejzów? - zdjęcie
26.10.17, 18:30zdj. Adrian Grycuk, CC BY SA 3.0, via Wikimedia Commons

'Afera fakturowa': Inowrocław 'prywatnym miastem' Brejzów?

Dzienniakrka TVP, Anita Gargas w swoim programie "Magazyn śledczy" poruszyła ostatnio temat "afery fakturowej" w Inowrocławiu. Prezydentem tego miasta od 2002 roku jest Ryszard Brejza.

Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa- synem samorządowca jest poseł Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Brejza, który jest również członkiem sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. 

Prowadząca zwraca uwagę, że poseł jest bardzo aktywny w komisji, ale nie w swoim okręgu wyborczym, przynajmniej w kontekście "afery fakturowej". 

"Okazało się, że Inowrocław to prawdziwie prywatne miasto, w którym pierwsze skrzypce grają Ryszard i Krzysztof Brejzowie"- stwierdziła w swoim programie Anita Gargas. 

Dziennikarze "Magazyny Śledczego Anity Gargas" dotarli do lewych faktur, które wystawiał Inowrocław. Dokumenty były wystawiane przez firmy z wielu miejsc w Polsce. Zazwyczaj dotyczyły organizacji imprez masowych.

Niedawno do ratusza i Kujawskiego Centrum Kultury w Inowrocławiu wkroczyli funkcjonariusze CBA. W swoim programie Gargas stawia tezę, że lewe faktury były produkowane niemal "taśmowo", metodą kopiuj-wklej, przez urzędników miejskich. Prezydent Inowrocławia, Ryszard Brejza odcina się od podwładnych i idzie w zaparte, że nic nie wiedział o tym procederze, który od dłuższego czasu elektryzuje wielu mieszkańców tego miasta. O wykaz dokumentów poprosili dziennikarze "Magazynu Śledczego". Faktur nie otrzymali, a w Wydziale Kultury zostały przeprowadzone zmiany personalne. Jego szefową była dotychczas Agnieszka Chrząszcz-Stajszczak, znajoma posła PO i syna prezydenta Inowrocławia. 

Dziennikarzom udało się dotrzeć do niektórych faktur, które w ich ocenie budzą wątpliwości. Są w nich zawarte przypadkowe numery, błędy w nazwach firm, różnice w adresach, brak podpisów, są też powielane pewne wzory. 

W toku dziennikarskiego śledztwa wyszło na jaw, że firmy mające wystawić miastu faktury za organizację imprez kulturalnych, nigdy nie zajmowały się tą sprawą. 

"Nie pomagałem ojcu w decyzjach kadrowych.(…) Jeżeli szefem kadr w urzędzie miasta był polityk PiS, wiceprezydentem miasta była osoba z Solidarnej Polski, to próba wikłania mnie w tą sprawę jest bardzo trudną sztuką dla polityków PiS i jest ona niewykonalna. Dwukrotnie pojawiły się pomysły wykluczenia mnie z komisji i metoda „z ojca na syna” jest metodą z poprzedniego okresu. Politycy chcą mnie przykleić do urzędu miasta w Inowrocławiu. Prezydent Inowrocławia wprowadził od stycznia rejestr umów jawnych, zgłosił sprawę do prokuratury."- tłumaczył się Krzysztof Brejza w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Próbował również zrzucić odpowiedzialność za aferę na lokalnych działaczy i polityków Prawa i Sprawiedliwości. 

Czy polityk PO zostanie wykluczony z komisji ds. Amber Gold?

ajk/TVP Info, wPolityce.pl, Fronda.pl