Odlot

Żenujące! Tusk nazywa Szydło… „putinowskim trollem”

Premier Donald Tusk odważnie zapowiedział rozmowę z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem na temat przewożonych do Polski przez niemieckich policjantów nielegalnych migrantów. Europoseł Beata Szydło wskazała jednak na informacje, wedle których w czasie rozmowy Tuska z Scholzem tematu migrantów nie poruszono. Wpis byłej premier tak rozwścieczył przewodniczącego PO, że postanowił porównać ją do… „putinowskiego trolla”.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, Janusz Jaskółka)
Fot. screenshot - YouTube (Donald Tusk - kanał oficjalny, Janusz Jaskółka)
Premier Donald Tusk odważnie zapowiedział rozmowę z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem na temat przewożonych do Polski przez niemieckich policjantów nielegalnych migrantów. Europoseł Beata Szydło wskazała jednak na informacje, wedle których w czasie rozmowy Tuska z Scholzem tematu migrantów nie poruszono. Wpis byłej premier tak rozwścieczył przewodniczącego PO, że postanowił porównać ją do… „putinowskiego trolla”.

Od kilkunastu dni pojawiają się doniesienia na temat tysięcy nielegalnych migrantów kierowanych do Polski przez niemieckie służby. W piątek w mediach pojawiły się zdjęcia niemieckiego radiowozu, który przejechał na polską stronę granicy i zostawił w naszym kraju rodzinę migrantów z Bliskiego Wschodu. Na wywołaną tym burzę zareagować musiał rząd. Premier Donald Tusk zapowiedział wczoraj w ostrym tonie, że porozmawia na temat incydentu z kanclerzem Niemiec.

- „Będę za chwilę rozmawiał z kanclerzem Scholzem o niedopuszczalnym incydencie z udziałem niemieckiej policji i rodziny migrantów po naszej stronie granicy. Sprawa musi być szczegółowo wyjaśniona”

- oświadczył.

Portal Tysol.pl, powołując się na niemieckie Biuro Prasowe i Informacyjne Rządu Federalnego poinformował jednak, że szef polskiego rządu nie rozmawiał z niemieckim kanclerzem na temat incydentu z migrantami i taka rozmowa nie jest planowana.

- „Według mojej wiedzy rozmowy nie było”

- powiedziała w rozmowie z red. Aleksandrą Fedorską przedstawicielka Biura.

- „Nie jest planowana”

- dodała.

Do sprawy odniosła się za pośrednictwem mediów społecznościowych europoseł PiS Beata Szydło.

- „Niemiecki rząd poinformował, że Donald Tusk nie rozmawiał z Olafem Scholzem na temat przepychanych z Niemiec do Polski migrantów. Przykra sprawa”

- napisała była premier.

Jej wpis niezwykle rozwścieczył samego Donalda Tuska. W czasie spotkania z dziennikarzami po powrocie z trzydniowej wizyty w Brukseli i Luksemburgu, przewodniczący Platformy Obywatelskiej o sytuację na granicy postanowił oskarżyć… rząd Zjednoczonej Prawicy.

- „Jest specjalne miejsce w piekle dla tych, którzy wpierw powodują problemy na granicy, a potem robią tego polityczne złoto. (…) robią wszystko, by ta narracja putinowska była silniejsza w Polsce”

- powiedział.

Następnie zaatakował samą Beatę Szydło.

- „Szkoda, że byli premierzy i była premier pisowska w roli putinowskiego trolla występuje. Rozmawiałem z kanclerzem Scholzem. Zobowiązał się do szybkiego wyjaśnienia sprawy. Strona niemiecka przeprosiła za działanie niezgodne z procedurami”

- stwierdził.

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej