Artykuł Gadomskiego opublikowany został pod tytułem „Dajmy sobie spokój z wielką elektrownią atomową”. Publicysta twierdzi w nim, że stawianie wielkich elektrowni atomowych nie jest zgodne z duchem czasu, a swój rozkwit takie projekty miały w latach 90., gdzie odpowiadały za 17 proc. światowej produkcji energii.
Obecnie zaś takie elektrownie produkują 10 proc. energii na świecie, co zdaniem Gadomskiego oznacza, że ich stawianie nie jest opłacalne.
Skrytykował także rząd Tuska za to, że ten idzie ścieżką wytyczoną przez rząd PiS, który zaplanował wybudowanie w przeciągu najbliższych 10-11 lat nawet trzech takich elektrowni.
Tymczasem w minionych latach Gadomski wygłaszał wielokrotnie bardzo kontrowersyjne tezy w zakresie polskiej polityki energetycznej. Znaczną część z jego poglądów czas zweryfikował bardzo brutalnie.
„Rola gazu jest w Polsce przeceniana”, „Baltic Pipe i CPK to tzw. białe słonie", czyli przeskalowane i niepotrzebne inwestycje”, „gaz norweski i amerykański są za drogie; myślmy o surowcach z Rosji ekonomicznie, a nie geopolitycznie” – to niektóre z cytatów Gadomskiego.
Zalecał on także, aby w sprawie gazociągów Nord Stream „zaufać Unii Europejskiej” i „samemu z nich korzystać”.
'PIS ma obsesję gazową'
— Marcin Kwaśniewski No Nonsense TT (@SekretarzXXL) February 3, 2024
'rola gazu jest w Polsce przeceniana'
'Baltic Pipe I CPK to 'białe słonie' (przeskalowane, niepotrzebne inwestycje)'
'w sprawie Nord Stream powinniśmy ufać UE i sami z niego korzystać'
'bezpieczeństwo energetyczne zapewni nam rynek europejski'
'gaz… pic.twitter.com/sn15717VUC
