Komisja arbitrażowa SPD stwierdziła, że „nie można ustalić z wystarczającą pewnością”, że Gerhard Schroeder naruszył jakieś obowiązujące w partii zasady.
- „Możliwe, że czołowi politycy niemieccy źle ocenili niebezpieczeństwa związane z uzależnieniem od rosyjskich dostaw energii w ciągu ostatnich 25 lat”
- stwierdzono w komunikacie, w ten sposób usprawiedliwiają prorosyjskie działania byłego kanclerza.
Gerhard Schroeder, prywatnie przyjaciel Putina, przez lata zasiadał w zarządach rosyjskich spółek państwowych i lobbował w Niemczech na rzecz Rosji, m.in. popierając budowę Nord Stream 2. Po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie zachęcał do prowadzenia rozmów z Putinem. Sam w lipcu udał się do Moskwy, aby osobiście spotkać się ze zbrodniarzem.
