„Żeby było jasne: pierwsze pismo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczące rynku kryptowalut wpłynęło do Kancelarii Prezydenta RP 12 grudnia 2025 r.” – napisał prezydent. W dalszej części podkreślił kontekst czasowy: „Czyli 11 dni po zawetowaniu przeze mnie ustawy z 7 listopada 2025 r. o kryptoaktywach, 7 dni po tajnym posiedzeniu Sejmu”.

Słowa te są odpowiedzią na krytykę ze strony rządu, który wskazywał na konieczność szybkiego wprowadzenia regulacji dotyczących rynku cyfrowych aktywów. Nawrocki odrzuca jednak tę narrację i stawia własne zarzuty. „Rząd kłamstwami nie przykryje swojej nieudolności i bezradności w braku kontroli nad rynkiem kryptowalut. Rozliczcie siebie, nie opozycję!” – podkreślił w ostrym tonie.

W tle tej politycznej konfrontacji znajdują się także działania służb państwowych. Informacja o piśmie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, które – jak wskazał Nawrocki – wpłynęło dopiero po zawetowaniu ustawy, staje się jednym z kluczowych argumentów w debacie o tym, kto ponosi odpowiedzialność za stan nadzoru nad rynkiem.

Cała sprawa wpisuje się w szerszy kontekst rosnących napięć wokół kryptowalut, które – jak wskazują analizy m.in. PAP oraz raporty European Central Bank – wymagają coraz bardziej precyzyjnych regulacji ze względu na skalę ryzyk finansowych i bezpieczeństwa.