Astachow wystąpił w programie „Wieczór z Władimirem Sołowiowem”, gdzie mówił o działaniach polskich władz, które przejęły bezprawnie zajmowany przez rosyjską ambasadę budynek w Warszawie.
- „Spójrzmy tylko co oni robią. Wyrzucili ich (rosyjskich dyplomatów - red.) z ich mieszkań, z obiektów rekreacyjnych, zamrozili ich konta bankowe i przejęli pieniądze naszej misji dyplomatycznej. A teraz zabrali im szkołę. A jak my na to odpowiadamy?”
- pytał prawnik.
- „Notą (dyplomatyczną - red.), oburzeniem, wezwaniem ambasadora”
- wymieniał.
Następnie przywołał sytuację sprzed roku, kiedy ambasador Rosji w Polsce został oblany czerwoną farbą przez antywojennych aktywistów.
- „Wtedy czekałem, czy znajdą polskiego ambasadora w rzece Moskwa”
- oznajmił.
- „Wyjaśnię dlaczego o tym mówię (...) każdy student prawa międzynarodowego może wyjaśnić co to są retorsje i akcje odwetowe: działania odwetowy na nieprzyjazne działania. To mieści się to w ramach prawa międzynarodowego”
- przekonywał, wzywając tym samym do zamordowania ambasadora RP w Rosji Krzysztofa Krajewskiego.
Appearing on Vladimir Solovyov's show, former Children's Ombudsman Pavel Astakhov argues that murdering Ambassadors is fully within the framework of international law. He wonders why the Polish Ambassador is yet to be found floating in the Moskva River.https://t.co/1LC1zvplOo
— Julia Davis (@JuliaDavisNews) April 30, 2023
Do skandalicznego wystąpienia Astachowa odniosło się już polskie MSZ.
- „Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP potępia wypowiedź Pawła Astahowa dowodzącą, że dopuszczalne jest zabójstwo Ambasadora RP”
- napisał w oświadczeniu rzecznik resortu Łukasz Jasina.
- „Wzywamy Rosję do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim dyplomatom zgodnie z Konwencją Wiedeńską”
- dodał.
