Słynne stały się słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena wypowiedziane m.in. w czasie wizyty w Polsce: „Putin spodziewał się finlandyzacji NATO, a doczekał się natoizacji Finlandii”. „Finlandyzacja” miała określać kraj graniczący z Rosją, który nie uczestniczy w zachodnim sojuszu defensywnym. Kreml chciał, aby taki status charakteryzował wszystkich jego sąsiadów. Teraz nie będzie on charakteryzował nawet Finlandii, gdzie po ataku na Ukrainę nastroje znacznie zmieniły się na korzyść NATO.
Dziś fiński parlament przeprowadził ostatnią debatę na temat przystąpienia do NATO i wyraził zgodę na akcesję.
Teraz na przyjęcie Finlandii do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego zgodzić się muszą jeszcze władze Węgier i Turcji.
Debacie na temat wstąpienia do NATO w Finlandii towarzyszył temat ewentualnego rozmieszczenia broni nuklearnej przy granicach z Rosją, co wywołało bardzo nerwowe reakcje na Kremlu. Ostatecznie prezydent Sauli Niiniste oświadczył, że na terytorium Finlandii nie zostanie rozmieszczona taka broń.
