Amerykański prezydent podkreślił, że jeśli apetytu Putina nie zostanie powstrzymany, nie zadowoli się on jedynie Ukrainą. Wspomniał też o słowach, jakie padły wcześniej z ust rosyjskiego prezydenta na temat Polski. „Przypominał”, że zachodnie ziemie to „dar” od Rosji, z kolei państwa bałtyckie nazwał „bałtyckimi prowincjami Rosji”.

Zapewniając, że Stany Zjednoczone będą bronić każdego centymetra terytorium NATO, Biden podkreślił, że pomoc Ukrainie w tej chwili oznacza uniknięcie konieczności zaangażowania wojsk USA i ponoszenia większych kosztów w przyszłości.

Biden dodał też, że pozwolenie Rosji na wygraną będzie oznaczało ośmielenie innych państw i jednocześnie rozprzestrzenienie chaosu na Indo-Pacyfik czy Bliski Wschód. Mówił o zwróceniu się w piątek do Kongresu o pakiet pomocy dla Ukrainy i Izraela. Ma on zapewnić „nieprzerwane” dostawy sprzętu na Ukrainę, a także „bezprecedensowe” wsparcie dla Izraela.