- „Powołanie rzecznika dyscyplinarnego ministra sprawiedliwości jest równoznaczne z żądaniem podjęcia postępowania wyjaśniającego albo postępowania dyscyplinarnego”
- wskazał resort sprawiedliwości w swoim komunikacie.
- „Rzecznik Dyscyplinarny Andrzej Janecki rozpozna sprawę w zakresie podejrzenia popełnienia przewinień dyscyplinarnych przez prok. Michała Ostrowskiego w okresie od 13 stycznia 2024 r. do 29 stycznia 2024 roku, polegających m.in. na publicznym kwestionowaniu kompetencji ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego do wystąpienia do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o powierzenie funkcji p.o. prokuratora krajowego Jackowi Bilewiczowi"
- dodano.
Prok. Ostrowskiemu zarzuca się też „publiczne kwestionowanie kompetencji prokuratora generalnego jako naczelnego organu prokuratury”.
To odpowiedź resortu na działania podejmowane przez zastępcę prokuratora generalnego w związku z próbą odwołania prok. Dariusza Barskiego z urzędu prokuratora krajowego i powierzenia funkcji „p.o. prokuratora krajowego” prok. Jackowi Bilewiczowi. Prok. Ostrowski skierował w tej sprawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień m.in. przez Adama Bodnara. Postępowanie w tej sprawie prowadzi obecnie Prokuratura Regionalna w Warszawie.
Do powołania rzecznika dyscyplinarnego w swojej sprawie prok. Ostrowski odniósł się w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl.
- „Nie dam się zastraszyć i nie boję się działań Adama Bodnara. Moim obowiązkiem jest mówić i działać, gdy łamane jest prawo. Nadal będę to robił. Pragnę zauważyć, że zanim zacząłem wypowiadać się w mediach, to 12 stycznia w, krótkiej rozmowie z Adamem Bodnarem, Prokuratorem Generalnym, poinformowałem go, że złamał on prawo. Dopiero potem złożyłem zawiadomienie do prokuratury, a następnie wypowiadałem się w mediach”
- oświadczył.
