W lipcu 2021 roku Jacek Jaworek zastrzelił we wsi Borowce 44-letnich brata i bratową oraz 17-letniego bratanka. Uciec udało się młodszemu, 13-letniemu bratankowi. Mimo ogromnej obławy, służbom nie udało się odnaleźć mordercy.

W lipcu tego roku w leżącej 5 km od Borowców Dąbrowie Zielonej odnaleziono zwłoki Jacka Jaworka, na których odkryto ranę postrzałową. Teraz śledczy starają się dowiedzieć, gdzie mężczyzna ukrywał się przez trzy lata i odtworzyć ostatnie chwile jego życia.

W ramach tych działań zatrzymana została 74-letnia krewna Jaworka.

- „Zarzut przedstawiony 74-latce dotyczy pomocy w ukrywaniu się Jacka Jaworka bezpośrednio przed jego śmiercią”

- przekazał prok. Piotr Wróblewski.

Kobieta miała udzielić Jaworkowi lokalu. Okazuje się więc, że mężczyzna ukrywał się niedaleko miejsca popełnienia zbrodni.