Lider Zjednoczonej Prawicy podkreślił, że skoro otrzymał wezwanie od komisji śledczej, to jego obowiązkiem jest stanięcie przed tą komisją.

- „Obawiam się, że tam będzie wiele pytań, na które ja nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo po prostu moja orientacja w tej sprawie (…) obawiam się, niewiele przekracza, a może w ogóle nie przekracza tego, co jest w tej chwili w mediach”

- powiedział.

Ocenił też, że sensem istnienia tej komisji jest realizowanie celów propagandowych nowej koalicji rządzącej.

Jarosław Kaczyński ma zostać przesłuchany przez komisję w najbliższy piątek.