W lipcowym wywiadzie z Reutersem Franciszek stwierdził, że bardzo chciałby odwiedzić Kijów i Moskwę w niedługim czasie po zakończeniu pielgrzymki do Kanady.
Żaden z papieży nie odwiedził dotychczas Moskwy. Na Franciszka w ostatnich miesiącach spadł za to grad w większości zasłużonej krytyki za jego wypowiedzi na temat toczącej się na Ukrainie wojny.
Franciszek stwierdził m. in., że wojna jest "winą nas wszystkich". Później doprecyzował jednak, że winę za jej wybuch ponosi NATO "szczekające" u rosyjskich granic.
W czerwcu papież określił konflikt na Ukrainie mianem "bezsensownej i okrutnej agresywnej wojny". Nie potępił jednak ani razu aktu rosyjskiej niesprowokowanej agresji na ten kraj.
Po lipcowym wywiadzie z Reutersem Moskwa poinformowała, że nie doszło do żadnych znaczących postępów odnośnie rozmów w sprawie ewentualnej wizyty Franciszka w Rosji. Ukraina z kolei niezmiennie ponawia swoje zaproszenia do Kijowa.
Dzisiaj z kolei Franciszek udaje się do Edmonton w Kanadzie, gdzie ma przeprosić za rolę Kościoła katolickiego w odbieraniu dzieci rdzennym mieszkańcom Kanady.
