Poseł Wcisło zorganizowała konferencję prasową w Bogdance.
- „Powiedzieć, że źle się dzieje w Bogdance, że Bogdanką rządzą dyletanci i politycy, a nie fachowcy i pragmatycy to nic nie powiedzieć”
- mówiła.
Na miejscu pojawili się związkowcy „Solidarności” z transparentem, na którym napisali: „Tusk łapy precz od polskiego górnictwa. Marta Wcisło precz od Bogdanki”. Górnicy apelowali do parlamentarzystki, aby pozwoliła im spokojnie pracować.
- „Jest to sytuacja, którą nazywamy wszystkie ręce na pokład jak na okręcie w trakcie sztormu, a pani swoją obecnością torpeduje te działania, gdzie ludzie pracują często na kolanach w błocie, by walczyć z geologią. To geologia, nie polityka. Pani chce przy tym zbić kapitał polityczny. Górnicy to pani zapamiętają”
- mówił wiceprzewodniczący działającej w lubelskiej kopalni „Solidarności”, Tadeusz Gałecki.
Obecność związkowców nie spodobała się posłance KO.
- „Nasłano na mnie bojówkę w postaci związku zawodowego”
- żali się Marta Wcisło na Twitterze.
- „Kilkunastu mężczyzn na jedną kobietę. To jeszcze związek zawodowy czy już bojówka? Zarząd Bogdanki nie miał odwagi, aby się ze mną spotkać. W zamian przysłał związkowców z Solidarności, którzy mieli za zadanie storpedować moją konferencję”
- dodaje w następnym wpisie.
