Polityka

„To jest Bantustan”. Burza po słowach szefa MON

Szef MON przyznał, że nie widział raportu CIA, o którym mówił premier, a który ma ostrzegać o poważnym zagrożeniu dla naszego kraju. „W jakim absurdzie my żyjemy? To jest Bantustan” – komentuje szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

kak 16.09.2026 Aktualizacja 16.09.2026 4 min czytania
Fot. screenshot: YouTube (Radio ZET, Janusz Jaskółka)

Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że otrzymał raport bezpieczeństwa od dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a.

- „Tak jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej”

- powiedział szef rządu.

Z tonu przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej można wnioskować, że dokument jest bardzo ważny, a zagrożenie wymaga podjęcia stanowczych działań. Dlatego ogromną konsternację wywołało wczorajsze wystąpienie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza na antenie Polsat News, gdzie był pytany, czy zapoznał się z tym dokumentem.

- „Nie, nie widziałem tego raportu”

- przyznał minister obrony.

Błaszczak: O co w tym wszystkim chodzi?

Do sprawy w rozmowie z dziennikarzami odniósł się były minister obrony narodowej, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

- „Jestem zszokowany, bo Władysław Kosiniak-Kamysz jest wicepremierem w rządzie Donald Tuska”

- wskazał parlamentarzysta.

- „Wicepremier nie czytał raportu, który jest w sejfie, jak rozumiem, premiera. O co w tym wszystkim chodzi? W jakim absurdzie my żyjemy? To jest Bantustan”

- dodał.

„Bardzo niebezpieczna sytuacja”

Poseł Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus przyznał, że trudno mu było przyjąć wypowiedź wicepremiera.

- „Dwa razy oglądałem ten fragment w internecie, bo nie wierzyłem własnym uszom. Jeżeli minister obrony, wicepremier nie zostaje poinformowany o - tak jak mówił pan premier Tusk - kluczowych informacjach, o zagrożeniach, to jak to funkcjonuje?”

- pytał b. wiceszef MSZ.

Zwrócił uwagę, że możliwe są dwa wyjaśnienia.

- „Albo Tusk po prostu kłamie i mówi o rzeczach, które nie mają miejsca, albo te informacje ma, ale z jakichś powodów ukrywa je przed ministrem obrony. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja”

- podkreślił.

Zauważył też, że wystąpieniom Donalda Tuska na temat zagrożeń nie towarzyszą realne działania rządzących w celu ich odepchnięcia. 

- „Nie ma żadnych informacji, nie ma żadnych działań przygotowawczych, nie ma żadnych ostrzeżeń dla obywateli. Jeśli są, to tak jak ostatnio przy tym ataku rosyjskim, że ludzie dostali jakieś komunikaty, nikt nie wiedział co się dzieje. Wygląda to naprawdę chaotycznie, to jest bardzo, bardzo niepokojące”

- stwierdził Jabłoński.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Barbara Nowacka

Polityka

Terlikowski reaguje na żenujące wypowiedzi Nowackiej nt. Jakiego

Spór wokół nowych zasad żywienia w szkołach – na wskutek tanich orwellowskich technik Lubnauer i Nowackiej – zaczyna przybierać formę personalnej awantury. Po ty tylko, żeby odwrócić uwagę od koszmarnych skutków tzw. diety planetarnej na zdrowie i psychikę dzieci.

Donald Tusk, Beata Szybdło Screenshot - YouTube.webp

Polityka

Paliwa coraz droższe. Beata Szydło: „Tusk opowiada bzdury”

Ceny na polskich stacjach paliw znów mocno uderzają w kieszenie kierowców. Średnia cena oleju napędowego wzrosła do 8,89 zł za litr, benzyny Pb95 do 7,98 zł, a LPG do 3,08 zł. Wobec kolejnej fali podwyżek była premier Beata Szydło przekonuje, że rząd ma narzędzia pozwalające ograniczyć koszty tankowania i powinien sięgnąć po rozwiązania podatkowe stosowane już wcześniej.

Kraków

Polityka

Podpisy zmarłych na listach poparcia. Prokuratura sprawdzi Banasia i Bocheńczaka

Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zajmie się listami poparcia Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka, którzy ostatecznie nie zostali zarejestrowani jako kandydaci w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Wątpliwości są poważne – wśród zakwestionowanych wpisów znalazły się dane osób zmarłych, a takich przypadków ma być kilkadziesiąt.