Polityka

Podpisy zmarłych na listach poparcia. Prokuratura sprawdzi Banasia i Bocheńczaka

Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zajmie się listami poparcia Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka, którzy ostatecznie nie zostali zarejestrowani jako kandydaci w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Wątpliwości są poważne – wśród zakwestionowanych wpisów znalazły się dane osób zmarłych, a takich przypadków ma być kilkadziesiąt.

mp 16.09.2026 Aktualizacja 16.09.2026 3 min czytania
Kraków

Obaj kandydaci odpadli z wyborczego wyścigu, ponieważ po weryfikacji nie osiągnęli wymaganych 3 tys. ważnych podpisów. W przypadku Banasia komisja uznała 2048 podpisów za prawidłowe, a 3611 odrzuciła. Bocheńczak po ponownym sprawdzeniu list miał 2745 ważnych podpisów i 2289 nieważnych. Oficjalny wykaz kandydatów Miejskiej Komisji Wyborczej nie obejmuje żadnego z nich.

Prokuratura zbada, skąd wzięły się podpisy zmarłych

O wpłynięciu zawiadomień poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk.

– „Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zarejestrowała dwa zawiadomienia komisarza wyborczego dotyczące nieprawidłowości przy sporządzaniu list poparcia dla dwóch kandydatów na prezydenta miasta Krakowa, to jest pana Banasia i pana Bocheńczaka” – przekazał.

Komisarz wyborczy wskazał na uzasadnione wątpliwości dotyczące prawidłowości znacznej liczby wpisów. Wśród nich znalazły się dane osób zmarłych. Prokuratura ma zbadać sprawę pod kątem art. 248 par. 6 Kodeksu karnego, dotyczącego nadużyć przy sporządzaniu list poparcia oraz art. 270 par. 1, odnoszącego się do fałszowania dokumentów. Samo wszczęcie czynności nie przesądza oczywiście o odpowiedzialności Banasia czy Bocheńczaka ani o tym, kto dokonywał zakwestionowanych wpisów.

Skala odrzuconych podpisów była jednak ogromna. W przypadku obu niedoszłych kandydatów liczba nieważnych wpisów liczona była w tysiącach. Przy Bocheńczaku ponowna kontrola dodatkowo pogorszyła wynik, pozostawiając go 255 podpisów poniżej wymaganego progu.

Sam polityk po fiasku rejestracji nie próbował przerzucać odpowiedzialności na komisję.

– „Nie będę snuł teorii spiskowych, szukał winnych ani przerzucał odpowiedzialności na kogokolwiek. Uważałem, że złożenie niemal 5000 podpisów zapewni nam wystarczający margines bezpieczeństwa. Jak się okazało – pomyliłem się” – napisał Bocheńczak, dodając, że bierze za sytuację „pełną odpowiedzialność”.

Teraz sprawa przestaje być wyłącznie wyborczą kompromitacją i trafia na biurka śledczych. Najważniejsze pytanie brzmi, czy obecność danych osób zmarłych była efektem błędów podczas zbiórki i przepisywania list, czy też doszło do świadomego fałszowania podpisów. Odpowiedź powinna dać prokuratura.

Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września. Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała ostatecznie ośmioro kandydatów.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Barbara Nowacka

Polityka

Terlikowski reaguje na żenujące wypowiedzi Nowackiej nt. Jakiego

Spór wokół nowych zasad żywienia w szkołach – na wskutek tanich orwellowskich technik Lubnauer i Nowackiej – zaczyna przybierać formę personalnej awantury. Po ty tylko, żeby odwrócić uwagę od koszmarnych skutków tzw. diety planetarnej na zdrowie i psychikę dzieci.

Donald Tusk, Beata Szybdło Screenshot - YouTube.webp

Polityka

Paliwa coraz droższe. Beata Szydło: „Tusk opowiada bzdury”

Ceny na polskich stacjach paliw znów mocno uderzają w kieszenie kierowców. Średnia cena oleju napędowego wzrosła do 8,89 zł za litr, benzyny Pb95 do 7,98 zł, a LPG do 3,08 zł. Wobec kolejnej fali podwyżek była premier Beata Szydło przekonuje, że rząd ma narzędzia pozwalające ograniczyć koszty tankowania i powinien sięgnąć po rozwiązania podatkowe stosowane już wcześniej.

Janusz Kowalski

Polityka

Kowalski pyta, kto napisał ustawę alkoholową. „Ogromna gra lobbystyczno-biznesowa”

Kto naprawdę stoi za propozycjami nowych ograniczeń dotyczących sprzedaży i promocji alkoholu? Takie pytanie stawia poseł Janusz Kowalski, który przekonuje, że wokół procedowanych w Sejmie zmian toczy się „ogromna gra lobbystyczno-biznesowa”. Polityk domaga się ujawnienia informacji o autorach projektów i finansowaniu organizacji prowadzących kampanie związane z rynkiem alkoholu.