Polityka

Taczki dla Trzaskowskiego coraz bliżej? Już 100 tys. podpisów pod referendum

Rafał Trzaskowski może mieć coraz więcej powodów do politycznego niepokoju. Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania władz Warszawy poinformowali, że zgromadzili już 100 tys. podpisów.

mp 15.09.2026 Aktualizacja 15.09.2026 3 min czytania
Rafał Trzaskowski wywożony na taczkach

Do wymaganego minimum brakuje około 32 tys., a organizatorzy mają jeszcze niespełna dwa tygodnie. Jeśli utrzymają dotychczasowe tempo, stołeczny ratusz może stanąć przed najpoważniejszym od lat testem zaufania mieszkańców.

Za akcją stoi Stołeczna Operacja Referendalna kierowana przez Macieja Wilka. Organizatorzy nie zamierzają zwalniać i zapowiadają intensywny finisz kampanii. Codziennie w mieście działa około 20 punktów zbierania podpisów, a tysiące kart referendalnych trafiły również bezpośrednio do mieszkańców.

„Przed nami piorunujący finisz”

– Jesteśmy dumni z tego, co już się udało zrobić, a przed nami piorunujący finisz, czyli dwa tygodnie, podczas których chcemy zebrać nie tylko brakujące 30 tys. podpisów, ale też duży naddatek – powiedział Maciej Wilk.

Organizatorzy dobrze wiedzą, że samo przekroczenie ustawowego minimum może nie wystarczyć. Część podpisów może zostać zakwestionowana z powodów formalnych, dlatego celem jest zebranie około 150–160 tys. podpisów.

Do referendum potrzeba poparcia 10 proc. warszawskich wyborców, czyli około 132 tys. osób. Ale prawdziwa polityczna bitwa zaczęłaby się dopiero później. Aby referendum było ważne, do urn musiałaby pójść odpowiednio duża liczba mieszkańców – według szacunków około 450 tys. osób.

Warszawa już raz przeżywała podobny scenariusz. W 2013 roku odbyło się referendum dotyczące odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wtedy inicjatorzy wskazywali m.in. na problemy komunikacyjne, podwyżki cen biletów, chaos śmieciowy i opóźnienia inwestycji. Referendum nie doprowadziło jednak do zmiany władzy z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Dzisiaj polityczna sytuacja jest inna, ale licznik podpisów zaczyna robić wrażenie. Sto tysięcy mieszkańców popierających sam pomysł referendum to już nie margines niezadowolenia, który można łatwo zlekceważyć.

Jeżeli organizatorzy przekroczą wymagany próg, Rafał Trzaskowski będzie musiał zmierzyć się nie tylko z opozycją, ale także z pytaniem, dlaczego tak duża grupa warszawiaków chce w ogóle głosować nad odwołaniem władz stolicy.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Barbara Nowacka

Polityka

Terlikowski reaguje na żenujące wypowiedzi Nowackiej nt. Jakiego

Spór wokół nowych zasad żywienia w szkołach – na wskutek tanich orwellowskich technik Lubnauer i Nowackiej – zaczyna przybierać formę personalnej awantury. Po ty tylko, żeby odwrócić uwagę od koszmarnych skutków tzw. diety planetarnej na zdrowie i psychikę dzieci.

Donald Tusk, Beata Szybdło Screenshot - YouTube.webp

Polityka

Paliwa coraz droższe. Beata Szydło: „Tusk opowiada bzdury”

Ceny na polskich stacjach paliw znów mocno uderzają w kieszenie kierowców. Średnia cena oleju napędowego wzrosła do 8,89 zł za litr, benzyny Pb95 do 7,98 zł, a LPG do 3,08 zł. Wobec kolejnej fali podwyżek była premier Beata Szydło przekonuje, że rząd ma narzędzia pozwalające ograniczyć koszty tankowania i powinien sięgnąć po rozwiązania podatkowe stosowane już wcześniej.

Kraków

Polityka

Podpisy zmarłych na listach poparcia. Prokuratura sprawdzi Banasia i Bocheńczaka

Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zajmie się listami poparcia Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka, którzy ostatecznie nie zostali zarejestrowani jako kandydaci w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Wątpliwości są poważne – wśród zakwestionowanych wpisów znalazły się dane osób zmarłych, a takich przypadków ma być kilkadziesiąt.