Polityka

„Pełzająca zdrada państwa” - Bosak mocno o decyzji Sejmu ws. ETPC

Krzysztof Bosak ostro skrytykował uchwaloną przez Sejm ustawę dotyczącą wykonywania orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Wicemarszałek Sejmu ocenia, że nowe przepisy wpisują się w szerszy proces przekazywania kompetencji poza granice państwa. „To pełzająca zdrada państwa” – napisał lider Konfederacji.

mp 12.09.2026 Aktualizacja 12.09.2026 4 min czytania
Donald Tuska, Krzysztof Bosak

4 września Sejm uchwalił ustawę o wykonywaniu orzeczeń ETPC. Za projektem zagłosowało 241 posłów, przeciw było 161, a 38 wstrzymało się od głosu. Ustawa ma uporządkować procedury wykonywania orzeczeń, określać terminy poszczególnych działań i wzmacniać rolę ministra spraw zagranicznych w koordynowaniu ich realizacji.

Bosak ocenił jednak, że problem ma znacznie szerszy wymiar niż sama techniczna procedura wykonywania wyroków Trybunału w Strasburgu.

– „Polscy politycy są kompletnie beznadziejni z tą manią przekazywania kompetencji władzy poza granice, do różnych zewnętrznych ośrodków” – napisał.

Jego zdaniem skłonność do ograniczania samodzielności państwa nie jest domeną wyłącznie jednej części sceny politycznej.

– „To idzie przez większość elity, choć lewica postkomunistyczna była do tego zawsze pierwsza. Obecnie ze względu na taktykę walki politycznej środowisko KO jest do tego szczególnie chętne” – stwierdził.

Wicemarszałek Sejmu nazwał ten proces „pełzającą zdradą państwa” i przekonywał, że przez lata przygotowywano dla niego odpowiedni grunt.

– „Granice pomiędzy instytucjami państwa i jego ustrojem prawnym a ośrodkami zewnętrznymi rozmyto dziś tak mocno, że duża część elity w ogóle nie widzi sensu w przypominaniu o istnieniu takiej granicy” – ocenił.

Bosak uważa, że źródłem problemu nie musi być nawet bezpośredni interes materialny polityków. Według niego część elit kieruje się przede wszystkim kompleksem niższości wobec zagranicznych instytucji.

– „To nie jest nawet kwestia korupcji, bo większość ludzi popierających podległość (...) nie odnosi żadnych personalnych korzyści. To wypływa z silnego kompleksu niższości, miałkiego poczucia zbiorowej i indywidualnej podmiotowości” – napisał.

Polityk Konfederacji przekonuje, że zmiana prawa nie wystarczy bez zmiany sposobu myślenia o suwerenności państwa.

– „Dopóki sytuacja nie zmieni się na poziomie kulturowym, dopóty nie zmieni się na poziomie ustrojowym” – stwierdził.

Bosak zakończył swój wpis ostrzeżeniem, że bez odbudowy silnego poczucia państwowości Polska może stawać się polem realizacji interesów zewnętrznych ośrodków.

– „Polska będzie przestrzenią zdalnego rozgrywania cudzych interesów” – podsumował.

Warto dodać, że podobnie krytyczne stanowisko wobec ustawy prezentują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro, Patryk Jaki, Sebastian Kaleta czy Michał Woś ostro oceniali nie tylko sam projekt, ale także decyzję części posłów związanych z Mateuszem Morawieckim, którzy w głosowaniu wstrzymali się od głosu. W ich ocenie przy tak istotnej kwestii dotyczącej relacji między polskim porządkiem prawnym a orzecznictwem ETPC potrzebny był jednoznaczny sprzeciw, a nie neutralność.

Powiązane wpisy

Kolejne materiały z tej samej kategorii

Barbara Nowacka

Polityka

Terlikowski reaguje na żenujące wypowiedzi Nowackiej nt. Jakiego

Spór wokół nowych zasad żywienia w szkołach – na wskutek tanich orwellowskich technik Lubnauer i Nowackiej – zaczyna przybierać formę personalnej awantury. Po ty tylko, żeby odwrócić uwagę od koszmarnych skutków tzw. diety planetarnej na zdrowie i psychikę dzieci.

Donald Tusk, Beata Szybdło Screenshot - YouTube.webp

Polityka

Paliwa coraz droższe. Beata Szydło: „Tusk opowiada bzdury”

Ceny na polskich stacjach paliw znów mocno uderzają w kieszenie kierowców. Średnia cena oleju napędowego wzrosła do 8,89 zł za litr, benzyny Pb95 do 7,98 zł, a LPG do 3,08 zł. Wobec kolejnej fali podwyżek była premier Beata Szydło przekonuje, że rząd ma narzędzia pozwalające ograniczyć koszty tankowania i powinien sięgnąć po rozwiązania podatkowe stosowane już wcześniej.

Kraków

Polityka

Podpisy zmarłych na listach poparcia. Prokuratura sprawdzi Banasia i Bocheńczaka

Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza zajmie się listami poparcia Mariana Banasia i Bartosza Bocheńczaka, którzy ostatecznie nie zostali zarejestrowani jako kandydaci w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Wątpliwości są poważne – wśród zakwestionowanych wpisów znalazły się dane osób zmarłych, a takich przypadków ma być kilkadziesiąt.