Zmiana terminu przesłuchania Tuska ws. Amber Gold. Brejza atakuje komisję śledczą - zdjęcie
03.09.18, 14:45Zdj. European People's Party CC BY SA 2.0, via Flickr

Zmiana terminu przesłuchania Tuska ws. Amber Gold. Brejza atakuje komisję śledczą

Przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk nie stanie przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold 2 października, ale 5 listopada, czyli już po wyborach samorządowych. 

Poseł Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Brejza, który jest jednym z członków tej komisji, w rozmowie z portalem Onet.pl zapewnia, że nikt nie ustalał z nim zmiany daty przesłuchania byłego premiera. 

Polityk PO ocenił, że po wczorajszej konwencji Prawa i Sprawiedliwości przeczuwał, "że może być wola do tego, by ten termin zmienić". Zdaniem Krzysztofa Brejzy, przedstawiciele PiS w komisji śledczej przestraszyli się "zderzenia" z Donaldem Tuskiem, które- gdyby doszło do niego przed wyborami- mogłoby mieć "opłakane skutki" dla partii rządzącej.  

"Od początku mówiliśmy, że Donald Tusk jest zawodnikiem wagi ciężkiej. Jego doświadczenie i kompetencja zniszczyłyby kłamliwą narrację PiS-u"- stwierdził poseł w rozmowie z Onetem. Krzysztof Brejza ocenił, że nie byłby to pierwszy raz, kiedy komisja wykaże swą "nieudolność". Wcześniej mogliśmy zaobserwować ją podczas przesłuchania innego "zawodnika wagi ciężkiej", byłego ministra finansów i wicepremiera, Jacka Rostowskiego. Cóż, czy można mówić o "nieudolności" komisji, kiedy świadek zachowuje się poniżej wszelkiej krytyki, prezentuje typową dla Platformy Obywatelskiej butę i arogancję?

"Komisja stała się plutonikiem egzekucyjnym wobec polityków Platformy. Nie potrafią strzelać, a jak już to ślepakami. Nie radzą sobie z tą komisją, nie poradzili sobie z Nowakiem, nie poradzili sobie także z Rostowskim"-stwierdził polityk. Cóż, skoro komisja jest tak słaba, może powinna dać się wykazać takiemu geniuszowi jak poseł Brejza, choć można sobie wyobrazić, jak wyglądałoby przesłuchanie byłego premiera w wykonaniu aktywnego polityka PO. 

yenn/Onet.pl, Fronda.pl