Z papiestwa się nie rezygnuje, bo nie można zejść z krzyża - zdjęcie
02.12.11, 13:51

Z papiestwa się nie rezygnuje, bo nie można zejść z krzyża

17

Ale nic z tego. Od rana polskie (trzeba przyznać, że za włoskimi) media zastanawiają się, czy w przyszłym roku Benedykt XVI poda się do dymisji czy nie. Spektakl pod tytułem: „Kiedy papież zrezygnuje 2” należy więc uznać za rozpoczęty.

 

I czysto prawnie scenariusz rezygnacji nie jest nie do wyobrażenia. Zdarzali się w historii papieże, którzy podawali się (lub byli podawani) do dymisji. Paweł VI, wedle świadectw swoich współpracowników, też miał się nad tym zastanawiać. A prawne polecenie przenoszenia biskupów na emerytury po 75 roku życia, które wprowadzono po Soborze Watykańskim II (moim zdaniem nie nazbyt szczęśliwie) tylko takie prawdopodobieństwo wzmacniają. Jeśli bowiem zaślubiny z Kościołem diecezjalnym (a tym jest biskupstwo) mogą zostać zerwane z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego, to dlaczego inaczej miałoby być z biskupstwem Rzymu?

 

Wszystkie te uwagi nie powinny jednak przesłaniać rzeczywistości papiestwa. A ta jest taka, że od wielu wieków papieże nie przechodzili na emerytury i wcześniej nie rezygnowali. Każdy z nich miał poczucie, że papiestwo jest krzyżem, który trzeba nieść do końca, i że gdyby oni się wycofali, to jak w słynnym podaniu o św. Piotrze, sam Chrystus zająłby ich miejsce. Cierpienie, choroba nie są przeszkodą w byciu następcą św. Piotra i zastępcą Jezusa Chrystusa. A najlepszym na to dowodem jest posługa Jana Pawła II, który świadczył o Jezusie i Jego Ewangelii najmocniej, jako człowiek cierpiący i schorowany, niemal nie będący w stanie wykonywać swojej misji.

 

Dozgonność funkcji papieskiej jest też mocnym świadectwem tego, że Kościół nie jest instytucją tylko ludzką, że wierzy w Opatrzność, i że nie godzi się z typowym dla współczesności (a niestety dotyczy to również sytuacji biskupów w Kościele) postrzeganiem człowieka z perspektywy utylitarnej, pragmatycznej. Z takiej perspektywy człowiek słaby, schorowany, udręczony nie może sprawnie realizować swojej misji. I jeśli chodzi o zarządzanie, to być może czasem tak jest. Ale papiestwo, tak jak biskupstwo jest przede wszystkim służbą, ojcostwem. A to realizuje się do końca życia, a nie do emerytury.

 

I właśnie z tych powodów nie wierzę, by Benedykt XVI czy którykolwiek jego następca podał się do dymisji. Mimo że jest to prawnie możliwe.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (17):

anonim2011.12.2 14:07
<p>A kiedy był 1. festiwal pt. kiedy papież zrezygnuje? Musiałem przegapić.</p>
anonim2011.12.2 14:12
<p>Szarlej - 1 festiwal był przez ostatnie 7 lat życia Jana Pawła II. A Pan Panie Tomaszu niech się nie przejmuje, psy szczekają, karawana jedzie dalej. B16 nigdy z urzędu nie zrezygnuje, więc i Pan wog&oacute;le niepotrzebnie zabiera stanowisko w tej sprawie, bo w jakiejś głowie może pojawić się pomysł, że skoro T.T. odpowiada na zaczepki lewackich idiot&oacute;w to może te pomysły wcale nie są idiotyczne. A są, więc lepiej tego nie komentować.</p>
anonim2011.12.2 14:29
<p>Trzymaj się Benek, już masoneria kościelna Cię nie lubi? Daj i m w dupę, jeszcze jest czas!</p>
anonim2011.12.2 14:31
<p>dobry tekst</p>
anonim2011.12.2 15:00
<p>i zn&oacute;w medialna paranoja</p>
anonim2011.12.2 16:21
<p>Szarlej nie zauważył tej pierwszej odsłony wspomnianego spektaklu, bo był wtedy w podstaw&oacute;wce i miał inne sprawy na głowie...</p>
anonim2011.12.2 16:23
<p>Tekst b. dobry.</p>
anonim2011.12.2 16:28
<p>Kr&oacute;tko, zwięźle i na temat. i dodałbym jeszcze - dobrze.</p>
anonim2011.12.2 19:26
<p>Opatrzność chyba jeszcze czuwa?Wielu z tych co się tak zastanawiali nad odejściem Jana Pawła II przestało się nad tym zastanawiać na długo przed Jego odejściem do Domu Ojca.</p>
anonim2011.12.2 20:03
<p> \"background-image: initial; background-attachment: initial; background-origin: initial; background-clip: initial; margin: 8px;\"> <p>Medycyna w XX i XXI w. zanotowała ogromne postępy, przez co przeciętna długość życia, także wśr&oacute;d papieży, wzrosła. Z wiekiem jednak rośnie prawdopodobieństwo przewlekłych chor&oacute;b, prowadzących r&oacute;wnież do niedołężności. Tak jak zauważył @Częstochowski Poeta, co z papieżem, kt&oacute;ry miałby postępującego Alzheimera albo chociaż zaawansowaną miażdżycę, albo udar? Kiedyś przy takich chorobach papieże szybko umierali. Teraz dzięki lekom i lekarzom można żyć, ale tryb życia może nie zwyczajnie nie pozwalać na pełnienie odpowiedzialnych funkcji, a zgodzimy się, że bycie papieżem taką funkcją jest. Dzięki Bogu w ostatnim czasie (a być może w og&oacute;le w historii Kościoła) nie doszło do sytuacji, kiedy na tronie piotrowym zasiadał niedołężny papież. Hipotetycznie to jednak jest możliwe, i jeśli B&oacute;g tak zachce, to z czasem do tego dojdzie, a prawdopodobieństwo też tu rośnie. Natomiast, jeśli chodzi o dyskusje z rodzaju: Czy ten konkretny papież powinien odejść na emeryturę, to trzeba ją przemilczeć, gdy rozpoczynają ją ludzie spoza Kościoła. Bo co ich to obchodzi? Tak samo jak mnie nie obchodzi, kto jest buddyjskim lamą, kto jest guru, kto naczelnym imamem, rabinem, albo patriarchą Wszechrusi. Gdy dyskusję zaczynają katolicy, to trzeba im zadać pytanie: a czy Twoim zdaniem Benedykt XVI jest słabego zdrowia? Czy postradał zmysły, nie jest na siłach, nie jest świadomy swoich sł&oacute;w i czyn&oacute;w? JP2 do końca swoich dni był świadomy, a B16 pisze książki encykliki, sprawuje liturgie, r&oacute;wnież na pielgrzymkach. Odsyłanie B16 na emeryturę to zła wola, a nie troska o Kości&oacute;ł. Pozw&oacute;lcie, że o Kości&oacute;ł będzie się tradycyjnie troszczył Chrystus, a nie ludzie ;)&nbsp;</p> </p>
anonim2011.12.2 20:19
<p>No spekulacje na temat abdykacji kr&oacute;lowej Elżbiety też są. Po prostu jak ktos jest stary to ludzie się zaczynają zastanawiac, czy ktos młodszy nie byłby lepszy.</p>
anonim2013.02.12 0:27
I co teraz?
anonim2013.02.12 0:50
Czy mogę prosić o przytoczenie tego podania o św. Piotrze? Dziękuję.
anonim2013.02.12 21:39
Na obronę autora można powiedzieć, że takie zdarzenia rzeczywiście zdarzają się rzadko - ostatnio 600 lat temu, ale jak widać zdarzyły się też dzisiaj. Mam nadzieję, że te słowa o papieżach, którzy "podawali się (lub byli podawani) do dymisji" to językowy lapsus bo oczywiście papież nie może być zdjęty z urzędu papieskiego bez własnej woli i przed nikim nie składa rezygnacji. @akwamaryna Pewnie chodzi o legendę apokryficzną, z której potem czerpał Sienkiewicz w "Quo Vadis". Zgodnie z nią św. Piotr uciekał z Rzymu przed prześladowaniami i spotkał Chrystusa, który na pytanie: "Quo Vadis, Domine?" (Dokąd idziesz, Panie?) odpowiedział, że skoro Piotr opuszcza swój lud to Chrystus idzie do Rzymu by dać się ponownie ukrzyżować. Tylko to nie dotyczyło abdykacji tylko kwestii pozostania wraz z prześladowanymi wiernymi w Rzymie.
anonim2019.07.5 19:45
I jak tam panie Tomasz z wiarą pańską? Może reszta rzeczy w które pan wierzy jest równie rzeczywista? Warto by to przemyśleć. I zweryfikować swoje wierzenia, bo te jak życie pokazuje niewiele z rzeczywistością mają wspólnego.
anonim2019.07.5 19:45
I jak tam panie Tomasz z wiarą pańską? Może reszta rzeczy w które pan wierzy jest równie rzeczywista? Warto by to przemyśleć. I zweryfikować swoje wierzenia, bo te jak życie pokazuje niewiele z rzeczywistością mają wspólnego.
anonim2019.07.5 20:36
I jak tam panie Tomasz z wiarą pańską? Może reszta rzeczy w które pan wierzy jest równie rzeczywista? Warto by to przemyśleć. I zweryfikować swoje wierzenia, bo te jak życie pokazuje niewiele z rzeczywistością mają wspólnego.