To kolejny sygnał narastających napięć wewnętrznych w ugrupowaniu – kilka dni wcześniej z partii odeszła także posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.

W rozmowie z TVN24 Kobosko nie krył rozczarowania kierunkiem, w jakim – jego zdaniem – zmierza Polska 2050.

– „Projekt pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni niestety dobiega końca” – powiedział.

Jak dodał, zmiany rozpoczęły się po objęciu kierownictwa przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, która najpierw została pierwszą wiceszefową, a następnie przewodniczącą partii.

– „Od czasu, kiedy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz najpierw została pierwszą wiceszefową, a później szefową partii, to ugrupowanie nie ma już wiele wspólnego z Polską 2050 Szymona Hołowni, jaką zakładaliśmy” – ocenił Kobosko.

Europoseł wskazał, że zmienił się zarówno styl zarządzania partią, jak i sposób komunikowania jej działań.

– „Zmieniło się właściwie wszystko. Styl zarządzania partią i jej finansami, komunikowania jej działań. (…) Cały ubiegły rok Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiała na zewnątrz idee, które były wyłącznie jej pomysłami. Nie były w ogóle omawiane we władzach partii i zaskakiwały wielu naszych członków, budziły ich opór i niezgodę” – mówił.

W tle decyzji Koboski znajduje się sobotnie posiedzenie Rady Krajowej Polski 2050. Przyjęta uchwała zobowiązała członków partii do wstrzymania eskalacji sporów do czasu Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca.

Dokument przewiduje m.in.:

  • zawieszenie wszelkich trwających postępowań dyscyplinarnych,
  • powstrzymanie się od zmian personalnych w organach partii i podmiotach ją reprezentujących,
  • wstrzymanie formalnych zmian w strukturach do czasu zjazdu.

Według relacji Żanety Cwaliny-Śliwowskiej uchwała przeszła większością zaledwie jednego głosu. Posłanka, która w sobotę opuściła ugrupowanie, uznała ją za „niedemokratyczną” i stwierdziła, że „zamyka usta posłom oraz betonuje klub”.