Francuski homoseksualista Jean-Pier-Delaume Myard udzielił wywiadu włoskiej gazecie katolickiej „La Nuova Bussola Quotidiana”. Powiedział, że „wyłącznym celem” ruchu na rzecz „praw gejów” jest „zniszczenie rodziny”.

Myard wskazał, że „trzeba przerwać ciszę” na temat prawdziwej natury ruchu homoseksualnego. Wielu homoseksualistów „nie ma nic wspólnego” z „gejowskim lobby, którego wyłącznym celem jest zniszczenie rodziny”.

Myard uważa, że od lat siedemdziesiątych gejowska społeczność w USA rości sobie prawo do mówienia za wszystkich homoseksualistów „by zniszczyć małżeństwo i rodzinę”. Początkowo gejów wspierały feministki. Potem homo-lobby przeniosło się z USA do Unii Europejskiej, gdzie otrzymuje „astronomiczne” dofinansowania.

Myard mówił też ostro o tym, że geje wykorzystują dzieci to propagowania swoich celów ideologicznych. Kładą nacisk na „prawo dla dziecka” zamiast po prostu na „prawa dziecka”. Mówi, że w młodości sam chciał mieć dziecko, by przekazać mu spadek i być jego dobroczyńcą. Dziś już tego tak nie widzi, myśli wyłącznie o interesie samego dziecka.

„Społeczność LGBT we Francji i w Europie jest stworzona przede wszystkim z bojowników, którzy [osiągają] swoje ideologiczne cele brutalnymi metodami” – powiedział.

Przyznał też, że ponieważ jest homoseksualistą, który sprzeciwia się celom homo-lobby, otrzymuje często pogróżki. Otrzymał nawet informację, że zostanie „skremowany” albo zastrzelony w razie wojny domowej.

„Ruch LGBT redukuje homoseksualizmów do ich tożsamości seksualnej. To jest obelga... która tak naprawdę prowadzi do nierówności” – stwierdził i dodał, że homoseksualiści chcą być po prostu „kobietami i mężczyznami”, a ich seksualna orientacja dotyczy wyłącznie ich prywatnego życia.

Pac/lsn