Wykładowca stracił pracę na prywatnej uczelni za krytykę Strajku Kobiet? Jest oświadczenie rektora - zdjęcie
07.11.20, 10:05Screenshot Youtube

Wykładowca stracił pracę na prywatnej uczelni za krytykę Strajku Kobiet? Jest oświadczenie rektora

229

Wykładowca, który uczył w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie stracił parę za krytykę Strajku Kobiet? W rozmowie z portalem niezalezna.pl przekazał:

Z jednej uczelni dostałem telefon od rektora, który powiedział, że muszą ze mną natychmiast rozwiązać umowę. Zapytałem, z jakiego powodu. Wtedy zaczął mi cytować, że na Facebooku coś napisałem”.

Gdy zapytał rektora, jaki ma to związek z uczelnią, miał usłyszeć:

Pan pisze takie rzeczy, pan nie ma prawa takich poglądów mówić”.

Rektor miał mu powiedzieć, że oczywiście może on być przeciwny aborcji, jednak nie może niczego komentować.

Dalej dodał:

Kiedy powiedziałem, że dużo osób publicznie o tym mówi, to odpowiedział, że jako nauczyciel akademicki nie mam do tego żadnego prawa, że nie mam prawa mówić o aborcji i jeżeli jestem przeciwny to powinienem sobie prywatnie w domu o tym rozmawiać, ale nie publicznie. Czyli jeżeli publicznie jestem przeciwko aborcji, za życiem, będę mocno bronił wszystkie osoby, które tak samo myślą jak ja, to w ogóle nie mam takiego prawa”.

Stwierdził, że dla świętego spokoju zdecydował się odejść z uczelni, ponieważ jak mówi – i tak nie miałoby to sensu. Dodał:

Do tej pory nie mogę się z tego otrząsnąć. Tak się nie robi, uważam, że nie można kogoś wyrzucić z pracy za to, że prywatnie głosi swoje poglądy”.

Jak się okazuje, wykładowca miał stracić pracę nie tyle za krytykę Strajku Kobiet, co za sposób w jaki wyrażał się w sieci. Poniżej prezentujemy sprostowanie:


Artykuł zatytułowany: „Wykładowca stracił pracę, bo... skrytykował Strajk Kobiet! Taka "wolność słowa" na prywatnej uczelni” nie tylko swoją treścią, ale także samym tytułem wprowadza czytelników w błąd i przedstawia zafałszowany obraz rzeczywistości. We wspomnianym artykule niepodpisany z imienia i nazwiska autor (pseudonim m.k.) nie dochował zasad staranności i rzetelności dziennikarskiej i nie zweryfikował wypowiedzi dr Grzegorza Zająca ze stanowiskiem władz Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Tym samym artykuł sprowadza się wyłącznie do zacytowania wypowiedzi wykładowcy i ogranicza do jego jednostronnej interpretacji.

Nie jest prawdą, jakoby dr Grzegorz Zając został zwolniony z pracy za krytykę Strajku Kobiet. Dr Grzegorz Zając został wyraźnie poinformowany przez Rektora WSIiZ, że – podobnie, jak każdy obywatel Polski - ma on prawo do wyrażania swoich poglądów, natomiast jako wykładowca akademicki musi dbać o poziom debaty publicznej, a Uczelnia nie akceptuje zachowań nie mieszczących się w ramach elementarnej przyzwoitości. Rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie dr Wergiliusz Gołąbek rozwiązał umowę zlecenie z dr Grzegorzem Zającem za jego niewłaściwe zachowanie nie licujące z etosem wykładowcy akademickiego, a mianowicie za wulgarne i nieprzyzwoite wpisy naruszające zasady współżycia społecznego.

Szczegóły zaistniałej sytuacji przedstawiają się następująco:

W dniu 5 listopada 2020 roku Władze Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie rozwiązały umowę zlecenie z jednym z wykładowców Uczelni, doktorem, ekspertem w zagadnieniach dotyczących lotnictwa cywilnego. Powodem podjętej w trybie natychmiastowym decyzji było karygodne i nieakceptowalne zachowanie tegoż wykładowcy, przejawiające się w niecenzuralnych i pogardliwych komentarzach zamieszczonych w ogólnodostępnej, publicznej dyskusji internetowej na portalu społecznościowym Facebook.

Przykłady wpisów zamieszczonych przez wykładowcę (najmniej drastyczne, pisownia oryginalna):
„jesteś tak płaska jak deska w klozecie. zrobili ci widze aborcje mózgu”. 
„nic dziwnego dlaczego żaden mężczyzna nie patrzy na ciebie. wiory wystają z tego pustego łba; typowa tirówa”
„nie zrozumiesz, bo usunęła ci matka mózg”
„Ale tępa jesteś. Idz spać, bo śmierdzisz”

Tego typu język nie jest akceptowalny wśród pracowników Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, szczególnie dotyczy to tych osób, które prowadzą zajęcia z młodzieżą i mają wpływ na ich wychowanie. Władze Uczelni wyrażają żal, że tak nienawistne komunikaty zostały sformułowane przez osobę związaną z WSIiZ.

Oświadczenie Rektora:

Pragnę wyraźnie podkreślić: każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej ma prawo do prezentowania swoich poglądów, a wolność słowa to jedna z najcenniejszych wartości w demokratycznym społeczeństwie. Uniwersytety i uczelnie wyższe są szczególnie wierne tej zasadzie i dają gwarancję swobody w wyrażaniu swoich poglądów. W Wyższej Szkole informatyki i Zarządzania w Rzeszowie każdy pracownik i każdy student ma możliwość prezentowania swoich opinii, nie jest to w żaden sposób kontrolowane przez władze uczelni i nie wyobrażam sobie, aby kiedykolwiek mogło być inaczej.

Fundamentalne prawo do wyrażania własnych poglądów to jednak nie wszystko. Równie istotne jest to, że wspólnota akademicka w szczególny sposób ma dbać o to, aby tworzyć przestrzeń sprzyjającą rozmowie, w której mogą wybrzmieć różnego rodzaju głosy. Tym bardziej musimy zabiegać, aby ton rozmowy pozbawiony był agresji, pogardy i lekceważenia. To między innymi na przedstawicielach szkolnictwa wyższego spoczywa obowiązek dbania o poziom debaty publicznej, a w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie ten obowiązek traktujemy bardzo poważnie.

Wspomniany wykładowca wziął udział w dyskusji na jednej z ogólnodostępnych witryn na portalu społecznościowym Facebook. Zapis dyskusji internetowej, którym Władze Uczelni dysponują, wywołuje oburzenie i budzi sprzeciw. Język, jakim posługiwał się w toczonej dyskusji były już wykładowca WSIiZ, nie tylko nie mieści się w kategoriach zachowania wykładowcy akademickiego, ale człowieka kulturalnego w ogóle. Jest to rażące naruszenie norm współżycia społecznego.

Jasno pragnę podkreślić: pełne nienawiści i pogardy komentarze, prymitywny język i wulgaryzmy nie są akceptowane w naszej Uczelni i nie ma na taki język zgody. Pan doktor został o tym wyraźnie poinformowany. To nie jego przekonania stały się powodem rozwiązania umowy, ale język i postawa wobec rozmówców, urągające wszelkim zasadom komunikowania się opartego na szacunku. Czuję zażenowanie, że osoba posługująca się takim językiem przez kilka lat prowadziła zajęcia ze studentami w Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

Niedopuszczalnym jest, aby członkowie naszej społeczności akademickiej kogokolwiek obrażali i wyzywali. W obliczu olbrzymich protestów społecznych wywołanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego tym bardziej musimy pamiętać o tym, że żyjemy razem we wspólnym państwie, a tylko wzajemny szacunek daje nam szansę na wypracowanie zasad akceptowanych przez wszystkich członków naszego społeczeństwa.

Z wyrazami szacunku
dr Wergiliusz Gołąbek
Rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie

Komentarze (229):

Jan Radziszewski2020.11.8 23:18
++++ Klątwa Boża rzucona na osoby publiczne: celebrytów, sportowców, inne, które kłamią, że chorowały lub chorują na covid - 19 listopada 07, 2020 Sobota, 7 listopada 20.22 - Tak, dziecko, znaczna część zachorowań wśród osób publicznych, tak zwanych celebrytów i sportowców jest fałszywa. Mówimy tu o Polsce, nie będziemy zajmować się światem, zwłaszcza, że zachorowań w Polsce jest mało na tle innych krajów. Dzisiaj gdy podano rekord zakażeń w Polsce, realnie na covid -19 zachorowało pięć tysięcy osób. Czyli nieco mniej niż jedna piąta. < Z podawanej liczby C.P.>. A jak Ty, moje dziecko, i inni znacie statystyki, na grypę sezonową pomiędzy jesienią a wiosną choruje blisko cztery miliony Polaków co daje około dwadzieścia tysięcy zachorowań dziennie. Jest więc w Polsce teraz zachorowań na covid czterokrotnie mniej niż na grypę sezonową. Nawet czasowa utrata węchu i smaku nie świadczy o tym, że to jest covid -19. Dlatego rzucisz klątwę na te osoby, celebrytów, sportowców, inne osoby publiczne, które będą kłamać iż chorowały na covid -19 jak to ostatnio miało miejsce w „pokazówce” jak to nazywacie, gdzie w okienku telewizji publicznej prezentowano szereg takich osób. Jest to [ po to] aby utrzymać to masońskie działanie i mącić ludziom w głowach. Rzuć klątwę dziecko: W Imię Trójcy Przenajświętszej. Rzucam klątwę Bożą na tak zwanych celebrytów, aktorów i piosenkarzy, innych (obojga płci) sportowców, itd. którzy kłamią iż chorowali na covid -19 lub chorują. Występujecie przeciwko człowiekowi i wolnemu światu, światu Bożemu, nie tylko Polakom, lecz tu gra toczy się zwłaszcza o Polskę, naród wybrany, którego Król Jezus Chrystus, od 31 października 2020 jest prawdziwie intronizowany publicznie po raz pierwszy, w obecności przedstawicieli: władz kościelnych i państwowych, pochodzi z tego narodu, gdy idzie o geny, przez swego przodka gdy ten w epoce brązu, wraz z innymi, wyruszył na Bliski Wschód w poszukiwaniu nowych ziem i podbojów. Zatem przeklina was Bóg! Przeklina was Bóg! Przeklina was Bóg! Mówi Bóg Ojciec: Strzeżcie się szkodzić Polsce i Polakom, którzy nazywacie się celebrytami. Celebrujecie kłamstwo, ludzką krzywdę i zło. Nie jest to warte przyszłego życia, które możecie przegrać na zawsze i nie jest warte ni krótkiego czyśćca a was czeka w najlepszym razie – ciężki. Wszystko macie z pieniędzy Polaków i jeszcze ich okłamujecie. Niebo patrzy na was ze wstrętem i wasze „zasługi”, ni sportowe i wątpliwe często na scenie, nie wybielą was w oczach Bożych. Nie idźcie tą drogą bo się potępicie.
Piotrek2020.11.9 0:01
Ty nie prorokowałeś śmierci Sekielskiego w październiku? "Z całą pewnością drogie dziecko". I co? Możesz te swoje proroctwa schować, sam wiesz gdzie.
Anonim2020.11.8 8:29
Nie wiem, czy poczucie żalu i winy nie jest podstawowym uczuciem ludzi działających pod wpływem wielkich emocji, którzy najpierw czynią, a potem myślą. Jakoś starają się z tym żyć i tworzą rzeczywistość wyimaginowaną. Mój mąż nazywa to pseudoracjonalizacją usprawiedliwiającą.
opty2020.11.8 6:20
"Skandal!!! Wykładowca stracił pracę na prywatnej uczelni za krytykę Strajku Kobiet"; Ku..wa, jakich kobiet Wyj......ch, Pier.......nych???
Piotrek2020.11.8 10:08
Najpierw odczłowieczanie przeciwników, potem atak fizyczny. Z hitlerowcami zrozumiałbyś się bez problemu.
leszczyna2020.11.8 11:17
Obie strony tak działają i to jest dramat, a ludzie spokojni i rzeczowi obrywają od obu stron. Kaczyński nazwał ludzi w sejmie kanaliami i zdradzieckimi mordami i hołotą, a Schetyna pisowców nazwał szarańczą wychodząc z Mszy za śp. Pawła Adamowicza, po wezwaniu ks. Ludwika Wiśniewskiego do zaprzestania wzajemnego hejtu.
Piotrek2020.11.8 16:57
Moją ulubioną postacią w tym kontekście jest Joasia Wielgus, która co prawda dziarsko swego czasu działała w komisjach sejmowych przeciwko hejtowi i mowie nienawiści, a teraz Strajk Kobiet i jego hasła to jej żywioł. Joasia nie widzi w tym żadnej sprzeczności, bo podobnie jak Anonim z tego forum uważa, że ona się tylko broni, poza tym wolno jej, bo to nie ona zaczęła pierwsza. Jak widać po Joasi i Anonimie to jednocząca naród filozofia ;-).
Alisa2020.11.8 3:56
💋 Mo­j­a m­ło­d­a ci­pk­a j­es­t ca­ł­a mo­kr­a! Oc­eń z­dj­ęc­ie - W­W­­W­.­E­­­S­1­7­.­­C­L­U­B
Przyczyna zwolnienia -2020.11.7 21:04
„Jesteś tak płaska jak deska w klozecie. zrobili ci widze aborcje mózgu”, „Nic dziwnego dlaczego żaden mężczyzna nie patrzy na ciebie. wiory wystają z tego pustego łba; typowa tirówa”, „Nie zrozumiesz, bo usunęła ci matka mózg”, „Ale tępa jesteś. Idz spać, bo śmierdzisz” – pisał o uczestniczkach strajku dr Grzegorz Zając
Moly2020.11.8 0:15
" Cos napisalem" Dno
Piotrek2020.11.8 10:10
Bez problemu znajdzie pracę w ministerstwie edukacji. Czarnek go przyjmie z otwartymi ramionami.
astm.2020.11.7 20:27
Pogratulować zarazie czerwonej i bolszewikom.
Moly2020.11.8 2:43
Dziekuje
Teresa2020.11.7 20:13
ta"wyższa" szkoła powstała za czasów ministra Wiatra z SLD i założyli ją byli UBecy i ich dzieci....
Foster2020.11.7 19:20
Gdzie Wasza przyzwoitość ?. Takiego menela bronicie ?
Do młodych kobiet2020.11.7 19:10
Zdajecie sobie sprawę w czym bierzecie udział?Nie widzicie,że mężczyźni traktują was jak ostatnie bezmózgowe istoty? Popierają was,bo mają uciechę z seksu bez zobowiązań,a wy mordujecie nie tylko swoje,ale również ich dzieci. W imię czego stajecie się morderczyniami?Jeżeli mężczyźni,choć to są raczej"mężczyźni",a prościej, samce nie chcą potomstwa,to dlaczego nie zrobią sobie wasektomii,dlaczego nie spowodują u siebie bezpłodności tylko narażają wasze życie i zdrowie? To jest ich miłość ,szacunek i odpowiedzialność? za co,za kogo?To samczy,prymitywny egoizm.A wy takich prowadzicie za rękę i czekacie kiedy wam dadzą do reki nóż lub truciznę dla swojego dziecka.
Anonim2020.11.7 17:02
Na Zachodzie podobnie, przecież od wielu lat dewastują uniwersytety, zwalczając prawdę i zastępując ją ideologią, jak na bolszewię przystało. Wszak myśmy to przerabiali!
Dell2020.11.7 17:34
"(...) myśmy to przerabiali!". Po prawdzie, to my to przerabiamy powtórnie. To skutek niezdekomunizowania uczelni.
Skandal!2020.11.7 16:26
Skandalem jest to, że Frondelek dalej rozsiewa fake newsy o tym idiocie. Ten osobnik został zwolniony za komentarze, które wyrzygiwał na Facebooku. „Jesteś tak płaska jak deska w klozecie. zrobili ci widze aborcje mózgu”, „Nic dziwnego dlaczego żaden mężczyzna nie patrzy na ciebie. wiory wystają z tego pustego łba; typowa tirówa”, „Nie zrozumiesz, bo usunęła ci matka mózg”, „Ale tępa jesteś. Idz spać, bo śmierdzisz” - to "delikatniejsze" wypociny tego obleśnego typa. “Powodem podjętej w trybie natychmiastowym decyzji było karygodne i nieakceptowalne zachowanie tegoż wykładowcy, przejawiające się w niecenzuralnych i pogardliwych komentarzach zamieszczonych w ogólnodostępnej, publicznej dyskusji internetowej na portalu społecznościowym Facebook. ego typu język nie jest akceptowalny wśród społeczności Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, szczególnie dotyczy to tych osób, które prowadzą zajęcia z młodzieżą i mają wpływ na ich wychowanie. Władze Uczelni wyrażają żal, że tak nienawistne komunikaty zostały sformułowane przez osobę związaną z WSIiZ"
Piotrek2020.11.7 16:59
Obiektywność i uczciwe dziennikarstwo frondy :-)
kat2020.11.7 19:00
Nie widzę nic rażącego w komentarzach dra Grzegorza Zająca. Najnormalniej w świecie nawiązał z szefową strajków kontakt interwulgarny. Innymi słowy zaczął nadawać na tych samych falach, co Lampert.
widz2020.11.7 19:16
"Czysta prawda",bo gdyby wykładowca i "wychowawca" młodzieży szedł w proteście i niósł plakat z hasłem "wyp......ać",albo "je..ć PIS",to by się mieścił w normie i nie byłby obleśny.
OLA2020.11.7 19:46
No to mamy prawdziwą wolność słowa w naszym Obrzydłówku. Jak można popierać cyrk żle wychowanej szarańczy. jBrawo dla wykładowcy że zachował się jak trzeba podajcie nazwisko - znajdzie pracę i to lepszą.
Kiki2020.11.7 16:01
No to ma duzo wolnego teraz.
Hila2020.11.7 19:48
Skąd taki wysyo idiotów !!
Joanna2020.11.7 15:47
W myśl tej zasady, jaką zastosował pan rektor wobec pracownika uczelni, należałoby również zwolnić z pracy, a może nawet relegować z kraju 100 proc. uczestników nielegalnego strajku kobiet, którzy również swoje "poglądy" głoszą publicznie, a ponadto dewastują obiekty sakralne i patriotyczne. A sprawa języka? Język, którym posłużył się komentator, oczywiście mi nie odpowiada. Ale z drugiej strony - chcąc dotrzeć do "umysłów" uczestniczek i uczestników strajku kobiet - posłużył się takim językiem, jaki oni jedynie zrozumieją. A podstawy do podobnego myślenia dał mu słynny syntetyczny cytat, streszczający ich poglądy: "WYP....LAJ!" Język komentatora, pracownika usuniętego z uczelni, i tak jest o wiele "grzeczniejszy" od rynsztokowego języka strajkujących!
Łżesz, Joasiu2020.11.7 16:04
Zając w sposób chamski i wulgarny określał konkretne osoby - wiadome hasła na "w" i na "j" są wulgarne, ale żadnych tego typu spersonalizowanych określeń/komentarzy nie zawierają.
Anonim2020.11.7 17:05
Zawierają. Odnoszą się personalnie do posłów pis w sejmie i rządzie, oraz w szczególności do katolików - wszystkich razem i każdego z osobna. Jeśli stoimy na schodach Kościoła i przed nami kłębi się tłuszcza drąca ryja "wypier******", drą się na nas a nie na ufoludków.
Łżesz, Strażniku Narodowy2020.11.7 17:24
Wezwanie na "w" jest wulgarne, ale nie zawiera żadnego chamskiego ani upokarzającego określenia samego adresata (nawet gdyby było skierowane do konkretnej osoby).
Dell2020.11.7 17:46
Czy "wy..." mówi się do kogoś kogo się szanuje, czy do kogoś kim się gardzi? Wystarczy, że ten wulgaryzm mówi się w twarz, albo, z sytuacji, w której jest wypowiadany wynika do kogo jest adresowany żeby, nie tylko był obraźliwy dla uszu ale także dla osoby lub osób. Okazywanie pogardy obraża nawet jeśli ta pogarda jest niema. Nie bierzcie przykładu z prymitywów. Nie bądźcie chamami.
Maria Błaszczyk2020.11.7 20:20
Myślę, że tak mówi się do kogoś, kto nie rozumie nic bardziej cywilizowanego. To nie jest tak, że Kościół i zblatowana z nim władza nie byli informowani o stosunku obywatelek i obywateli do pomysłu wprowadzenia tego barbarzyńskiego ograniczenia. Byli, jak najbardziej. Tłumaczyli to lekarze - z medycznego punktu widzenia. Filozofowie - z punktu widzenia etyki. Psychologowie - z punktu widzenia osób zajmujących się zdrowiem psychicznym. Kobiety - z takiego zupełnie praktycznego. W czarnym proteście na ulice wyszło ok. 100 tysięcy kobiet, bardzo grzecznych. I po tym wszystkim panowie politycy i panowie hierarchowie wpakowali nam łapy do majtek... No to ja nie wiem, jakie hasło w takiej sytuacji jest odpowiednie. Pomyśl sobie, co Ty byś powiedział gnojowi, co Ci w tyłku grzebie, jak go grzecznie prosisz, by tego jednak nie robił.
Beno2020.11.7 21:05
Maryśka nie piernicz głupot. Jacy lekarze? Jacy psychologowie? Jacy filozofowie? A może jacy przywódcy? - Hitler i Stalin. Tak marksizm i faszyzm. Jakie barbarzyństwo? Barbarzyństwo to zabijanie najsłabszych, niewinnych istot. To jest dla ciebie humanizm und cywilizacja XXI wieku? Ty i podobni tobie myślą tylko egoistycznie o swoim własnym ciele i dooopie. Zacznij myśleć o innych, o milionach zamordowanych często tylko z jednego powodu: braku odpowiedzialności i wygodnictwa. Tak żryjcie piguły, a potem się nie dziwcie, że nie potraficie urodzić zdrowego dziecka.
Maria Błaszczyk2020.11.7 22:19
No proszę, chamstwo znów się przypałętało. Hitler i Stalin to akurat byli radykalni prolajferzy, zabraniali aborcji, mając w nosie już urodzonych, więc nie wiem, skąd Ci się przyplątali. I przecież nie o sobie myślę, mnie osobiście prawo do aborcji jest tak potrzebne, jak prawo do zjedzenia steku- nie korzystam z niego. No ale służę: Psychologowie: tu np. https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.petycjeonline.com%2Flist_otwarty_psychoterapeutow_psychiatrow_psychologow_do_wadz_oraz_mediow_w_sprawie_orzeczenia_trybunau_konstytucyjnego_z_dn_22102020_r%3Ffbclid%3DIwAR2M64QpkPJ5Q96Kthm09zgDYv-VgWCpZ1h7g9oCJPbpAionc1yEFGtr9rw&h=AT0Jq5CQacilO8T4LIOlseyDU47eWb-20BxEQOOIVNmeviplLzQy0ShWHS7iq5dAn4w6cP4p5XctHriE67MJYDi48cywO4TGy7SQxYEiX3cNDK8wKMHVqSpWmBezha7eA7o&__tn__=q&c[0]=AT1PaMCw368YYijEfHh_wo8-GXk17bzhCLS423qRNHLohwHhHfB9w_9ENSRAbsMp18r3xLxqgJd1mzZn8yq9Wn0FeOTy8ueDae8y2-p_vWECV14fWMeBVyCalIDMnKyQV2g filozofowie - piszą raczek książki, np. tu: https://filozofuj.eu/joanna-rozynska-aborcja-a-prawa-czlowieka/, czy tu, z innej strony: https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/3962/szhf.2016.032,Kulasek.pdf?sequence=1, albo tu: https://oko.press/prawo-dziecka-czy-prawo-kobiety-spory-o-aborcje/
leszczyna2020.11.7 23:39
Nie wiem, skąd się Hitler się przyplątał @Benowi, ale mnie się przyplątał stąd, że na terenie Generalnego Gubernatorstwa w 1943r. wprowadzono aborcję na życzenie dla Polek. Natomiast palma pierwszeństwa w zakresie swobody spędzania płodu należy do Lenina, który na to zezwolił dokładnie 100 lat temu: Dekretem Ludowego Komisariatu Zdrowia i Ludowego Komisariatu Sprawiedliwości z dnia 16 listopada 1920 roku „W sprawie sztucznego przerwania ciąży” aborcje zostały zalegalizowane w Rosji sowieckiej jako bezpłatne zabiegi w zakładach leczniczych, a pracownice fabryk miały pierwszeństwo bez kolejki. Żniwo aborcyjne było tak obfite, że w 1936r. aborcja za rządów Stalina została zabroniona poza przypadkami ze względów medycznych i ponad 12 tygodni ciąży. Taki stan trwał do listopada 1955r., przy czym zabronione były aborcje poza szpitalami.
Maria Błaszczyk2020.11.8 1:08
Na terenie Generalnego Gubernatorstwa to co innego. Hitler chciał pozbywać się ludnośći Generalnego Gubernatorstwa, by zdobyć Lebensraum. W Niemczech i innych krajach zamieszkanych przez "Aryjczyków" obowiązywały drakońskie zakazy aborcji. No więc ja nie twierdzę, że pani Przyłębska traktuje Polaków jak zbędny balast którego chce się pozbyć. Tu po prostu nie ma żadnej analogii. Oni chcą zamienić własne - a nie podludzkie - kobiety w rzeczy. Jak Hitler właśnie. Tymczasem kobiety uważane za podludzi - te uciekające z Libii, z malutkimi dziećmi lub w ciąży - właśnie dzięki w znacznej mierze tym ludziom mają zdychać. Jak przypadkiem któraś łódź może się dostać na wody greckie - to się ją spycha. A Stalin leninowski przepis ZLIKWIDOWAŁ, więc też nie wiem, co to ma do rzeczy. Beno nie pisał o Leninie, tylko o Stalinie. 1936 roku Centralny Komitet Wykonawczy i Rada Narodowych Komisarzy ZSRR przyjęły postanowienie zakazujące aborcji. „(…) Aborcja, niszczenie rodzącego się życia, jest niedopuszczalna w naszym państwie budującego się socjalizmu. Aborcja to zła spuścizna po tym porządku, w którym człowiek żył wąsko – licznymi interesami, a nie życiem kolektywu… W naszym świecie nie może być rozziewu między życiem osobistym a społecznym. U nas nawet takie, zdawałoby się, intymne kwestie, jak rodzina czy dzieci, z osobistych stają się społecznymi. Radziecka kobieta jest równa w prawach z mężczyzną. (…) Ale nasza radziecka kobieta nie jest wolna od wielkiego, zaszczytnego obowiązku, którym obdarzyła ją natura: ona jest matką, ona rodzi. Jest to niewątpliwie sprawa dużej społecznej wagi”. Więc łajno prawda, szpitale też to obowiązywało. Zresztą, kopię tego prawa wprowadzono w całym bloku, więc w Polsce tez obowiązywało to prawo. Mimo tysięcy zmarłych kobiet co roku. A w 1955 roku to Stalin był już zimnym trupem, więc to jakby też nie ma nic do rzeczy.
leszczyna2020.11.8 11:25
Niemniej, jak wynika z twojego komentarza, swoboda aborcji to sposób na pozbywanie się ludności, w przypadku hitlerowców ludności podbitego kraju. Chiny poszły jeszcze dalej i wprowadziły u siebie nakaz aborcji w przypadku już drugiego dziecka. Dochodziło do tego, że na kobietę w ciąży donoszono i policja dostawiają ją siłą na aborcję. Tak więc różnie się władze obchodzą ze swoją ludnością. Lenin dał wolną rękę, a Stalin przyhamował, bo skutki demograficzne były opłakane. Jeden i drugi miał życie ludzkie w głębokim poważaniu.
Piotrek2020.11.8 16:44
Jest też jeszcze Ceausescu, który kazał rodzić zawsze i wszędzie. Zmuszanie kobiet do aborcji, lub rodzenia historycznie wszędzie źle wyglądało.
Maria Błaszczyk2020.11.9 0:17
Ja nie widzę żadnej róznicy miedzy zakazem aborcji a zmuszeniem do niej. Jest to takie samo zło, odbierające ludziom podmiotowość. Natomiast widzę różnicę miedzy ludobójstwem - mniej lub bardziej na raty, jak w przypadku nazistosskich podludzi - a niewolnictwem. Otóż Hitler nie zrobił tego, bo dobrze życzył polskim kobietom - tylko by mieć mniej mordowania potem, nie tracić siły roboczej itd. Obłąkani przez władze psychopaci rzeczywiście ludzkim życiem się nie przejmują - ale ja nie twierdzę, że pan Kaczyński albo pan Jędraszewski się przejmuje, przecież po pierwsze lobbują na rzecz zabijania uchodźców, bo te zepchnięte łodzie oznaczają trupy, nie zapominajmy głównie ciężarnych kobiet i malutkich dzieci w tej chwili, wyprowadzenie ludzi na ulicę tylko po to, by zwalić na nie winę za wzrost liczby zakażeń - ten wpływ będzie minimalny, ale jednak będzie, likwidacja ochrony zdrowia z psychiatrią dziecięcą na czele - choroby psychiczne to więksość zgonów u starszych dzieci, a po drugie - ten zakaz nie zapobiegnie żadnej śmierci. Wiele rzeczy wiemy o aborcji. Jedna z nich jest taka, że drakońskie zakazy powodują paradoksalnie wzrost liczby jej przypadków. A jej szeroka dostępność, w połączeniu z antykoncepcją i edukacją seksualną - spadek.
leszczyna2020.11.11 20:53
Statystyka aborcji w Polsce po liberalizacji w 1956r. pokazuje, że wzrost legalnych zabiegów był lawinowy: od kilku tysięcy przed 1956 do kilkunastu/kilkuset tysięcy rocznie po 1956. Gdy krótko obowiązywało "poluzowanie" po 1993r., wzrost był czterokrotny. Dla przykładu: https://ekstramagazyn.pl/to-bylo-prostsze-niz-antykoncepcja-aborcyjny-przemysl-prl/ar/10703442
Val2020.11.7 15:34
Witaj czerwona zarazo jednomyślenia, "eine idee, ein volk, ein fuerer"
Dell2020.11.7 16:17
Nie, nie. Na końcu powinno być "eine Fuehrerin".
Brawo uczelnia! Vivat rektor!2020.11.7 15:31
Sfanatyzowanej hołocie chamskiej spod kosciółkowego znaku kontra!
york2020.11.7 15:27
odebrac koncesje tej szurii.
Anonim2020.11.7 15:06
A tutaj uzasadnienie: "(...) Powodem podjętej w trybie natychmiastowym decyzji było karygodne i nieakceptowalne zachowanie tegoż wykładowcy, przejawiające się w niecenzuralnych i pogardliwych komentarzach zamieszczonych w ogólnodostępnej, publicznej dyskusji internetowej na portalu społecznościowym Facebook. Przykłady wpisów zamieszczonych przez wykładowcę (najmniej drastyczne, pisownia oryginalna): „jesteś tak płaska jak deska w klozecie. zrobili ci widze aborcje mózgu”. „nic dziwnego dlaczego żaden mężczyzna nie patrzy na ciebie. wiory wystają z tego pustego łba; typowa tirówa” „nie zrozumiesz, bo usunęła ci matka mózg” „Ale tępa jesteś. Idz spać, bo śmierdzisz” I cale oswiadczenie rektora: https://wsiz.rzeszow.pl/aktualnosci/nie-ma-zgody-na-pogarde-i-inwektywy/
Anonim2020.11.7 15:26
To jest szczyt kultury w porównaniu do "wyp****dalać", "jeb**" czy "j**** p**". To są dopiero inwektywy, masowa nienawiść i pogróżki.
Anonim2020.11.7 15:31
Typowe pisowskie odwracanie kota ogonem odcinek 2137. Od wykładowcy akademickiego można, a nawet trzeba wymagać więcej.
Anonim2020.11.7 15:42
Wśród protestantów jest cała masa "wykładowców akademickich".
Dell2020.11.7 16:23
Od pani profesor Iwasiów, lewaczki ze Szczecina też? Od pani dziekan z Politechniki Śląskiej, lewaczki, też? To dlaczego te lewaczki nie zostały wyrzucone? Dlaczego nie potraficie dostrzec, że budujecie totalitaryzm?
Anonim2020.11.7 16:25
A czy te Panie pisywały pod własnym nazwiskiem obelgi do konkretnych osób?
Anonim2020.11.7 17:07
Oczywiście. Konkretnie do Obrońców Życia, Obrońców Kościoła, oraz do wszystkich katolików. Każdy katolik odbiera to jako personalny atak i zniewagę.
Dell2020.11.7 18:11
Wystarczy się nie podpisać, żeby obelga przestała być obelgą? To dlatego podpisujesz się "Anonim"?
leszczyna2020.11.7 19:25
A co, miały się podszywać pod cudze nazwisko? Jak ktoś sieje treści nielegalne, to nawet pod anonimowym nickiem policja go znajdzie.
Karma2020.11.7 14:23
Jakby ktoś był zainteresowany za jakie słowa wyleciał: https://wsiz.rzeszow.pl/aktualnosci/nie-ma-zgody-na-pogarde-i-inwektywy/
gumowa kaczka2020.11.7 13:51
uniwersytet to nauka a nie zabobon
biofizyk2020.11.7 14:17
Zwłaszcza kierunku społeczne, które są równie naukowe jak astrologia ;>
Klara2020.11.7 15:02
Astrologia jest nauką. Jak nie masz o czymś pojęcia to się nie wypowiadaj
Anonim2020.11.7 15:44
Nauką? Okej, skoro nauką może być dżender, to dlaczego nie wróżby z wątroby kozła oraz astrologia.
Ex Libris2020.11.7 16:09
Skoro katolicka teologia ma status "nauki" i siermiężny gałgan Tadeusz Rydzyk ma stopień "naukowy", wszystko ujdzie!
Anonim2020.11.7 17:09
Teologia to nic innego jak katolicka antropologia wraz z uzasadnieniem. Astrologia, zabobony, gusła i szarlataneria to ciemnota, jeszcze nie tak dawno piętnowana przez lewicowców. Dzisiaj jak widzimy, lewaki śmiało kroczą drogą ciemnoty i zabobonów.
Albert2020.11.7 19:25
Pomyliło ci się z astronomią katoidiotko. Astrologia koło nauki nawet nie stała.
Maria Błaszczyk2020.11.7 23:22
Nie. Astrologia - ani żadne inne wróżbiarstwo - nie jest nauką.
Beno2020.11.7 13:35
A więc znowu cenzura i zamykanie ust jak za stanu wojennego. Państwo nie powinno dotować uczelnie, na których nie respektuje się wolności słowa. Najlepsza kara, to odciąć finanse, a pieniądze przeznaczyć na inne potrzeby. Nie będziemy utrzymywać czerwonej bandy.
Maria Błaszczyk2020.11.7 19:55
Eeeee... Ale to prywatna uczelnia, płacą za to studenci. I im może się nie podobać, gdy ich wykładowca do nich pisze "„Ale tępa jesteś. Idz spać, bo śmierdzisz”, „Jesteś tak płaska jak deska w klozecie. zrobili ci widze aborcje mózgu”, „Nic dziwnego dlaczego żaden mężczyzna nie patrzy na ciebie. wiory wystają z tego pustego łba; typowa tirówa”, „Nie zrozumiesz, bo usunęła ci matka mózg”. I za to własnie mogliby odciąć finansowanie.
Beno2020.11.7 21:09
Prywatne uczelnie też są dofinansowane przez państwo i Unię E., która tak wiele mówi o wolności słowa.
Maria Błaszczyk2020.11.7 22:30
A co ma wolność słowa do rzeczy? Poinformowanie kogoś, że "jest płaski jak deska w klozecie" czy - ciekawe skąd pan wykładowca to wie - ""nic dziwnego, że żaden mężczyzna nie patrzy na Cienie" to nie jest wolność słowa. To jest chamstwo i argumenty ad personam. I twierdzisz, że jak studenci się stamtąd wyniosą, to panu wykładowcy państwo będzie płacić? Czy może "dofinansowanie" to konkretne projekty i bez studentów i ich pieniędzy szlag to trafi? Nie mówię oczywiście o "uczelni" pana Rydzyka, to inny przypadek, tylko uczelniach takich, jak ta z Rzeszowa, klasy miedzynarodowej, prowadzących także działalność naukową.
Moly2020.11.7 13:32
Musimy miec wiecej prywatnych uczelni ( i szkol i przedszkoli , i aptek itd)
Teresa2020.11.7 13:31
Bojkot Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie !!!
Anonim2020.11.7 15:57
Pisowcy to ogólnie raczej bojkotują wszelkie wyższe uczelnie
Foster2020.11.7 13:27
Nic nie szkodzi, przyjmie go magnifecenja rektor o, Tadeusz Rydzyk.
Pepe2020.11.7 13:14
skandal https://www.fronda.pl/a/jest-petycja-o-odwolanie-ks-wierzbickiego-z-pracy-na-kul,149734.html
Dell2020.11.7 16:38
I to ma być argument na rzecz wolności słowa na uczelniach? KUL to uczelnia katolicka. Profesor Wierzbicki wygaduje idiotyzmy sprzeczne z nauczaniem Kościoła. To tak jakby na uczelni technicznej wykładowca podważał prawa fizyki też trzeba by żądać usunięcia go - tak jak Wierzbickiego. Nauczanie bzdur, w szkole, to nie jest wolność słowa to przestępstwo.
Maria Błaszczyk2020.11.8 1:20
W jaki sposób stwierdzenie "Środki zapobiegawcze można stosować w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo także w celu zapobiegnięcia popełnieniu przez oskarżonego nowego, ciężkiego przestępstwa" jest idiotyzmem sprzecznym z nauczaniem kościoła?
ala2020.11.7 12:52
Niemcy handlują gazem do tłumienia protestów. Ale gdzie go sprzedają… Chiny, Rosja, Somalia
JonB2020.11.7 12:40
Uczelnie rozwiazac.
gumowa kaczka2020.11.7 13:53
przecież dla elektoratu Pisu to bez znaczenia,na uczelniach ich nie ma
Adams2020.11.7 12:21
Są państwowe komisje akredytacyjne od rozwiązywania taki spraw. Jedna wizyta i uczelni nie ma.
pytanie2020.11.7 17:13
„Ale tępa jesteś. Idz spać, bo śmierdzisz”
Anonim2020.11.7 11:43
ból dupý?
Anonim2020.11.7 11:20
Bełkot lewaków bełkoczących coś o "prywatnej uczelni" sprytnie pomija, że "rektor" NIE JEST właścicielem. Pomija również fakt, że dyskryminować ani popełniać innych przestępstw nie wolno bez względu na "prywatność". Umowa zawarta z wykładowcą nie zawierała punktów o zakazie wypowiadania się w mediach czy gdziekolwiek, zatem rozwiązanie jest złamaniem umowy. Takie punkty bywają w umowach z uczelniami katolickimi. Sami widzicie, że z lewacką tłuszczą nie ma pokoju, możliwa jest tylko i wyłącznie wojna - z ich winy. Bo są agresywni, narzucający, bezczelni, prą do ludobójstwa. Nic ich nie różni od Socjalistów z lat 30-tych XX wieku.
Vixen2020.11.7 11:48
Uważaj teraz, klerofaszysto: Zając sam "dla świętego spokoju zdecydował się odejść z uczelni" po reprymendzie ze strony rektora. Władze uczelni mają skądinąd prawo zwolnić pracownika, który stanowi wizerunkowe obciążenie, bo narusza prawo lub dobre obyczaje (np. wulgarnie obraża protestujące kobiety lub wzywa do stosowania wobec nich przemocy). Pogódź się z tym, klerofaszysto, i spadaj na drzewo.
Jim2020.11.7 12:47
"wulgarnie obraża protestujące kobiety lub wzywa do stosowania wobec nich przemocy" - opisujesz zachowanie protestujących, a próbujesz przypisać je komentującym obserwatorom. Takie zachowanie zapewne byłoby dla mnie niezrozumiałe gdybym nie dorastał w czasach komunizmu. "Siadła wrona na czole wyniosłej jodły. Spojrzała władczo wokół i wydała okrzyk zwycięstwa. Tej wrzaskliwej zjawie wydaje się prawdziwie, że jodła zawdzięcza jej wszystko: swój byt, wysmukłą piękność, trwałą zieleń, siłę w walce z wichrami. Godny podziwu jest ten tupet wrony. Wielka dobrodziejka stojącej cicho jodły. A jodła ani drgnie; zda się nie dostrzegać wrony; pogrążona w zadumie, wyciąga gałązki ramion swoich ku niebu. Znosi spokojnie wrzaskliwego gościa. Nic nie zmąci jej myśli, jej powagi, spokoju. Wszak tyle chmur już przeszło nad jej czołem, tyle ptaków przelotnych tu się zatrzymało. – Poszły jak ty pójdziesz. Nie twoje to miejsce, nie czujesz się pewna i dlatego krzykiem nadrabiasz brak męstwa. To ja wyrosłam z ziemi i trwam korzeniami w jej sercu. A ty, wędrowna chmuro, co rzucasz cień smutku na złociste me czoło, jesteś igraszką wichrów. Trzeba cię spokojnie wycierpieć. Wykraczesz swoją nudną, bezduszną jakże ubogą pieśń – i odpłyniesz. Cóż zdołasz krzykiem zdziałać? Ja pozostanę, by trwać w skupieniu, by budować swoją cierpliwością, by przetrwać wichry i naloty, by spokojnie piąć się wzwyż. Słońca mi nie przysłonisz, sobą nie zachwycisz, celu mej wspinaczki nie zmienisz. Był las, nie było was – i nie będzie was, będzie las. Bajka. Nie bajka." Stefan Wyszyński, zapiski więzienne
leszczyna2020.11.7 13:29
Zapewne nie przeszkadza Ci, że "panie" ze Strajku wulgarnie obrażają i stalkują Kaję Godek. A do każdego, z którym im nie po drodze, mają jedno słowo "Wypier....!". Czy ten wyrzucony/odrzucony pracownik coś wulgarnego napisał? Przecież rektor mu nie zarzucał tego, co Ty usiłujesz zasugerować, że napisał. Lewicowa wolność słowa to morda w kubeł, jak wiadomo od czasów rewolucji francuskiej.
Vixen2020.11.7 14:18
Leszczyna domyśla się może, dlaczego Zając nie ujawnił tego, co napisał, poprzestając na wyznaniu, że użył "mocnych słów"?
Anonim2020.11.7 15:34
Jak ktoś na ciebie wydziera się "wyp*****ać", "jeb** pis" albo podobnie, nie ma miejsca na słabe słowa. Ponowię pytanie - co odpowiesz gdy jakiś żul zacznie ci pluć w twarz i wydzierać się "wypier******"? Odpowiesz mu "o co szanownemu panu c'mon?"
"Jak ktoś na ciebie wydziera się..."2020.11.7 16:25
Zając jest posłem PiS lub sędzią TK?
Anonim2020.11.7 17:11
Lewacka swołocz nie wydziera się "wybierda***" tylko do pisowców i nie tylko im grozi - ,wszystkim razem i każdemu z osobna - gwałtem. Lewacka swołocz grozi bije i prześladuje wszystkich katolików.
Maria Błaszczyk2020.11.7 22:50
Chyba pani Godek nie ma z tym problemu, bo pani Godek sama wymyśla niewinnym ludziom od "dewiantów", "morderców", a wg niej geje chcą adoptować dzieci, żeby je gwałcić. No a nazwanie kogoś "typową tirowką" czy stwierdzenie, że „Jesteś tak płaska jak deska w klozecie. zrobili ci widze aborcje mózgu” nie jest wulgarne?
leszczyna2020.11.7 23:47
Nie wiem, z czym p. Godek ma problem a z czym nie, natomiast określenie "dewiant" na kogoś, kto zszedł z drogi prawidłowych zachowań jest odpowiednie, podobnie jako "morderca" na tego, kto morduje. Moje stanowisko znasz: uważam, że nikt nie powinien przejmować podłych metod przeciwnika, bo to tylko nakręca wrogość i z czasem "wchodzi w krew", nawet dosłownie.
Maria Błaszczyk2020.11.8 1:17
Ale nic nie zszedł. Mowa była o różnych osobach, ale tak z imienia i nazwiska panu premierze Irlandii. On z żadnej drogi prawidłowych zachowań nie schodził. Użyła też określenia zboczeniec. Co do mordercy - pełna zgoda. Czyli kolejne kłamstwo. A, jeszcze jak ktoś tam ją za te łgarstwa pozwał, to nazwała to "aktem terroru". No a wiesz, jak to jest - jak chcesz, by rozmówca Cię zrozumiał, to musisz dostosować do niego troszeczkę poziom używanego języka. Bo argumenty typu "nie ma żadnego dowodu na to, że jest jak pani mówi" ona olewa ciepłym moczem - i dalej judzi. A to prowadzi do zupełnie prawdziwych bomb, które mają potencjał zabić dużo osób, zupełnie prawdziwych połamanych kości, zupełnie realnie skatowanych bejsbolami ludzi na ulicy. Więc dobrze byłoby jednak mówić językiem, który ta pani rozumie.
leszczyna2020.11.8 11:34
No widzisz, tu się różnimy, bo dla Ciebie homoseksualizm to zachowanie normalne, a dla mnie patologiczne, czyli dewiacyjne. Ty masz prawo do swoich poglądów, ale ja też mam prawo do swoich. I obie mamy prawo do ich wyrażania. Czy je odbierałabyś tym, którzy się z Tobą nie zgadzają? P. Godek to nie moja bajka, ale jej oponenci uliczni są o parę pięter niżej od jej poziomu. I nie usprawiedliwiaj po raz kolejny hejtu i przemocy słusznością swoich racji, bo robi tak każdy stosujący przemoc. Nawet bezczelni agresorzy "walczą o pokój", jak choćby Hitler walczył z Anglikami o pokój, a ponieważ "nie chcieli", to ich zaatakował. Sami Anglicy powtarzali radziecką propagandę o pomoc ludności rozpadłej Polski przed Niemcami 17.09.1939, a potem sami padli ofiarą takiej samej propagandy niemeickiej.
Maria Błaszczyk2020.11.9 0:26
A jak wg kogoś Ziemia jest płaska, to jest płaska? Mamy konsensus naukowy. W sprawie Ziemi i w sprawie tego, czym jest homoseksualność. Które to komptromisy - oba - od lat różne grupy próbują podważyć - kompletnie bezskutecznie. Nie da się dyskutować z faktami. Jeśli nazwę Cię zboczeńcem, bo mój pogląd jest taki, że jak ktoś - nie wiem, czy lubisz, to przykład z sufitu - lubi pizzę hawajską jest zboczeńcem, to uznasz to za "pogląd" czy próbę obrażenia Cię. Różnica tylko jest taka, że nie ma siły politycznej, która z szczucia na osoby lubiące przedziwaczne połączenie szynki z ananasem robi sobie polityczną trampolinę - więc szansa, że Ci jakiś podbechtany przeze mnie faszol rozbije głowę, jak będziesz wychodzić z pizzerii, jest raczej niewielkie. A głowy ludziom wychodzącym z klubów gejowskich są rozbijane. Nikt też nie wyrzuci dziecka z domu z powodu tak egzotycznego upodobania - a na ulicy są dziesiątki, a może setki młodych ludzi wyrzuconych na zbity pysk przez rodziców, którzy w tę bzdurę uwierzyli. Język ma znaczenie. Ludzie cierpią, chorują, odnoszą poważne urazy, a w końcu ktoś zginie - bo panowie politycy z panami hierarchami rządzą przez stworzenie wyimaginowanego wroga.
Joanna2020.11.7 15:54
A rektor odmawiający pracownikowi prawa do własnych poglądów - pytam - to pozytywne dla wizerunku wyższej uczelni
Piotrek2020.11.7 17:03
Serio uważasz, że ludzie mają prawo do publicznego wyrażania każdego poglądu i nie powinni za to ponosić żadnych konsekwencji? W szczególności propagowanie nienawiści i pogardy jest wg ciebie dopuszczalną postawą w mediach społecznościowych?
Anonim2020.11.7 17:13
Każdy ma pełne i niezbywalne prawo do głoszenia nienawiści, na dokładnie takich samych zasadach jak ma prawo do głoszenia miłości albo stosunku obojętnego. Ludzie maja po prostu prawo do uczuć , odczuć i ocen, zarówno dobrych jak i negatywnych.
Piotrek2020.11.7 17:22
Czyli uważasz, że np. ustawa o zakazie propagowania komunizmu stoi w sprzeczności z elementarnymi prawami człowieka?
Anonim2020.11.7 18:17
Propagowanie komunizmu/marksizmu/LGBT odbywa się dziś nie poprzez propagowanie nienawiści, tylko poprzez głoszenie programu niszczenia kultury w celu budowy systemu niewolniczego, i to wszystko jest ubrane w słowa "miłości" i "praw". To nie ma nic wspólnego z głoszeniem nienawiści rozumianej w sposób prosty. Dopiero skutkiem jest praktykowanie nienawiści.
Piotrek2020.11.7 18:44
Zadałem dość proste i klarownie sformułowanie pytanie. Możesz udzielić jasnej odpowiedzi?
Anonim2020.11.7 18:52
Udzieliłem jasnej odpowiedzi, niestety nie rozumiesz całkiem prostych sformułowań. Odpowiedziałem, że głoszenie zakazanego komunizmu nic albo mało ma wspólnego z prawem do głoszenia sympatii i antypatii. Inaczej mówiąc - twoje pożal się Boże "pytanie" jest wewnętrznie sprzeczne czyli jest bełkotem.
Piotrek2020.11.7 18:56
Nie odpowiedziałeś. Zacząłeś nowy temat. I myślę, że wiem czemu.
Anonim2020.11.7 19:40
Odpowiedziałem, cudaku. Naucz się czytać ze zrozumieniem, potem komentuj. Powtórzę ci jak krowie na rowie - prawo głoszenia miłości i nienawiści lub brak takiego prawa nie ma nic wspólnego z zakazem propagowania ustroju komunistycznego. Analogicznie - z tego że masz samochód czerwony nie wynika że jest on najszybszy na dzielni. Jarzysz czy lewactwo zniszczyło ci mózg do szczętu?
Piotrek2020.11.7 20:44
Cały czas mnie obrażasz, chociaż sam zachowujesz się nieuczciwie: zadałem Ci proste pytanie - które wbrew temu co twierdzisz, ma sens. To jest jak najbardziej prawidłowo sformułowane pytanie. Na takie pytania na co dzień odpowiadają prawnicy, chociażby TK, mówiąc np. czy dana ustawa jest zgodna z konstytucją, czy nie. I oni są na tyle uczciwi, żeby w prosty sposób powiedzieć: tak/nie. Do tego też zachęca Jezus mówiąc: niech mowa wasza będzie tak tak nie nie - co nadto jest od złego pochodzi. Mierząc twoje postępowanie ewangelią - jesteś zwykłym krętaczem. Od siebie dodam, że brak rzeczowych argumentów, zastępowany atakami personalnymi, też źle o tobie świadczy. Twój poziom uczciwości jest taki sam jak frondy i wykładowcy, którego bronisz.
Anonim2020.11.7 21:01
Oczywiście że cię obrażam, ponieważ usiłujesz manipulować w nazbyt prostacki sposób, wmawiając mi rzeczy, pod którymi się nie podpisuję. Może porzuć manipulancki styl "Czyli uważasz, że..." - to poziom poniżej krytyki. Nie ma żadnego "czyli". A pytanie retoryczne nie jest w istocie pytaniem, tylko figurą stylistyczną mającą narzucić określoną optykę, mi wstrętną. Jak chcesz aby cię nie obrażać, zachowuj się jak człowiek a nie manipulator.
Piotrek2020.11.7 21:30
Ustalmy więc fakty: obrażasz rozmówcę - do czego się sam przyznałeś. Kłamiesz - bo zadałem ci pytanie, które nie jest bełkotem i jesteś na tyle inteligentny, że dobrze o tym wiesz.
Anonim2020.11.7 22:05
Nie zadałeś mi pytania, tylko nieudolnie skonstruowane "pytanie retoryczne" niebędące pytaniem, za to zawierające jawny fałsz. Wychodzi na to że to ty zacząłeś mnie obrażać tak nędzną manipulacją.
leszczyna2020.11.7 19:37
@Piotrek. Strajkowiczki znają się na szerzeniu nienawiści i pogardy wobec ludzi, którzy ich nie popierają, a nawet popierają, ale nie tak, jak im o to chodzi. Opublikowano w kręgu Strajku Kobiet prywatne dane osobowe ludzi, których nienawidzą, którymi gardzą i których nękają, wbrew obowiązującemu RODO. Jakoś byś to skomentował?
Piotrek2020.11.7 20:52
Oczywiście masz rację. Publikowanie danych osobowych, czy dyskoteka pod domem Kaczyńskiego nie są uczciwymi praktykami - Strajk Kobiet ma sporo za uszami, a w tej chwili - z mojego punktu widzenia - trudno powiedzieć, o co im chodzi. Jest oczywiste, że obecny rząd takiego postulatu jak aborcja na życzenie nie spełni. Postulat ten nie ma również szerokiego oparcia w społeczeństwie, więc forsowanie go na siłę w obecnej sytuacji odczytuję jako dążenie do anarchii, którego absolutnie nie popieram. Za wywołanie samych rozruchów winię jednak przede wszystkim polityków, którzy doskonale wiedzieli, co robią. Potępiam również postawę wykładowcy, którego fronda broni. Uważam również sam artykuł za wybitnie nieobiektywny.
leszczyna2020.11.7 23:56
Co do intencji polityków nie jest to jasne: czytałam chyba na Do Rzeczy, że od wiosny planowano wyrok TK w październiku, a epidemia miała być w zaniku, dlatego opozycja postulowała przesunięcie wyborów prezydenckich nawet na jesień. Stało się inaczej, zaraza się wzmogła, a wyrok zapadł i widać, co się dzieje.
Piotrek2020.11.8 1:15
Zamknięcie cmentarzy w ostatniej chwili jest już dla mnie bardzo jasną intencją polityków - zwłaszcza w kontekście wystąpień Morawieckiego, żeby winą za wybuch epidemii obarczyć demonstrujących. Takie zagranie w stylu Piłata. Dlatego jestem mocno przekonany o tym, że wcześniej też dobrze wiedzieli, co robią.
Maria Błaszczyk2020.11.7 23:12
No ale te adresy zostały wzięte z ogólnie dostępnych źródeł, np. pani Godek ze strony fundacji, jest tam w stopce, a pana Wróblewskiego z jego oficjalnej strony internetowej www.bartlomiejwroblewski.pl Zresztą, druga strona przecież opublikowała adres Marty Lempart. Ciekawe te podwójne standardy. A nienawiść i nękanie za pomocą dzwonienia domofonem, to pewnie dużo gorzej, niż szarża na kobiety podczas demonstracji - w końcu kibole mają racje, nie będą durne baby jakichś praw się domagać? Ewentualnie zrzucenie kobiety ze schodów jest znacznie fajniejsze niż "terroryzm" polegający na skakaniu przed blokiem pani Pawłowicz...
leszczyna2020.11.8 0:08
Nie twierdzę, że dane zostały zdobyte w przestępczy sposób, ale zostały użyte niezgodnie z prawem. Skraj Kobiet nie jest administratorem danych osób trzecich i nie jest uprawniony do ich przetwarzania. A tym bardziej upowszechniania w celach przestępczych. Patrzyłam na strony dwóch fundacji związanych z działalnością Kai Godek: Pro-prawo do życia i Życie i Rodzina. Tam nie ma adresu ani telefonu p. Godek, ale dane telekomunikacyjne tych fundacji. Nie wiem, kto i kiedy opublikował adres p. Lempart. Z pewnością zrobił źle i nielegalnie, nie powinien schodzić na poziom Strajku Kobiet, a jeśli był pierwszy, to Strajk nie powinien czerpać z niego przykładu.
Maria Błaszczyk2020.11.8 1:57
Czyli Ty nie masz prawa użyć mojego imienia i nazwiska, którym się tu zupełnie jawnie podpisuję, bo nie jesteś administratorem danych mojej osoby? Tzn. nie wolno Ci napisać czegoś w rodzaju "A Maria Błaszczyk napisała, że Alicja T., powszechnie nazywana "morderczynią", skazana na życie w nędzy przez bezduszny system, który nie chce nawet finansować jej leczenia, choć sam się przyczynił do jej niepełnosprawności, wciąż walczy z rozpowszechnianiem swojego adresu w sieci przez obrónców życia"? Ja się na tym nie znam - ale wydaje mi się, że skoro można linkować do jakiejś strony, to można też zacytować jakieś dane z niej. I w jaki sposób mogłabym Cię upoważnić do nazywania mnie z imienia i nazwiska, bo jak będziesz pisać Maria B. to będę wyglądać na jakąś kryminalistkę.
Piotrek2020.11.8 8:29
To jednak co innego. Musisz przyznać, że protest udostępnił te dane, doskonale zdając sobie sprawę, a może nawet mając nadzieję, że ktoś, mając tę informację, pójdzie pod drzwi, żeby nękać i umilać życie wrogom. Pytanie, czy tak się powinno robić i protestować. Ja uważam, że nie. Natomiast takie postępowanie jest w pełni zgodne z naturą ludzką - już małe dzieci wiedzą jak dokuczać i nie muszą się tego uczyć w domu.
leszczyna2020.11.8 11:40
Pisząc "Alicja T." sama pokazujesz ją jak "kryminalistkę". Możesz swobodnie cytować wypowiedzi Kai Godek i z nimi polemizować, i podawać ich legalne źródło. Ale na stronach fundacji nie ma adresu i telefonu tej pani, i niezależnie od tego, skąd feministki je wzięły, rozpowszechniły je w celu przestępczym. Złe metody przeciwnika nie legalizują własnych złych metod.
Maria Błaszczyk2020.11.9 0:47
No bo już nie wiem, co mi wolno. Pani Alicja Tysiąc kryminalistką chyba nie jest, o ile i wiadomo. . Ja nie jestem pewna, co wolno, a co nie w kwestii tego adresu - po prostu jest to coś, co od lat było robione wielu osobom, ze szczególnym uwzględnieniem tych, których prolajferzy nie lubią. Pomijając Alicję Tysiąc, to samo zrobiono np. tej dziewczynie więzionej przez ks. Behrendta. Ale to było trochę jednak coś innego, on ujawnił dane, które znał z dokumentów sądowych... A co do adresu pani Godek, to jeśli będziemy się starali być świętsi od papieża, to znajdziemy się w jeszcze czarniejszym zadku niż już jesteśmy, przynajmniej tego się obawiam, bo to informacja, która jednak sporo wnosi: https://www.youtube.com/watch?v=rTpLIAPy6nA&ab_channel=ResetObywatelski
matis892020.11.7 11:13
Oto system edukacji za lewackiego PISu. Katolicy prześladowani na uczelniach za wiarę, poglądy, a licealiści i studenci wychodzą na ulicę za aborcją. Oto lewacki PIS.
BieS2020.11.7 12:37
Czerwona zarazo nie odzywaj się.
Dell2020.11.7 18:07
Matis nie jest czerwony. Jest konfederatą. Być może głosował na Dziambora, który był wśród posłów, którzy podpisali wniosek do TK o zbadanie legalności aborcji eugenicznej. Kiedy Lempart wypadła na ulice, Dziambor zaczął być "za, a nawet przeciw" temu co podpisał. Żeby odwrócić uwagę od tego faktu, Matis musi obrzucić błotem PiS, bo przecież, swoich nazywać lewakami po prostu się nie godzi.
Taka prawda2020.11.7 11:11
DEMOKRACJA NISZCZY ŚWIAT
...2020.11.7 11:09
Wygląda na to że dzisiaj jedyną wolną od lewackiej ideologii jest uczelnia w Toruniu. Ostatnia nadzieja dla Polski. To dlatego jest tak atakowana przez szatana.
Jarek2020.11.7 10:51
Słowa klucz - prywatna uczelnia
Anonim2020.11.7 11:23
Sowo klucz - rektor nie jest właścicielem. Drugie słowo klucz - umowa o pracę nie przewidywała zakazu wypowiedzi w mediach. Trzecie słowo klucz - dyskryminacja ze względu na wyznanie jest zakazana bez względu na "prywatność". Naprawdę, nie wolno ludzi bić i wyzywać nawet na prywatnej posesji.
Piotrek2020.11.7 17:09
I gość został zwolniony właśnie za wyzywanie i poniżanie innych, a nie za katolickie poglądy, co kłamliwie sugeruje fronda.
Anonim2020.11.7 17:15
Gość nikogo nie poniżał ani nie wyzywał. To co wypowiedział to nic innego jak "zniewaga wzajemna" do czego miał pełne prawo. Tak samo, jak masz prawo walnąć zbira w nos pięścią, gdy zbir cię napada i szarpie za fraki. Samoobrona, dopóki nie przekracza znacznie skali napaści, jest w pełni legalna i uprawniona.
Piotrek2020.11.7 17:31
Najwyraźniej mamy inne zdania co do tego, jak wykładowca, nauczyciel, czy wreszcie zwykły człowiek powinien zachowywać się i odnosić do innych, szczególnie w przestrzeni publicznej.
Anonim2020.11.7 18:22
Jedynym rzeczywistym zarzutem może być to, że osoby opluwane, poniżane, wyszydzane i znieważane czasem odpowiedzą pięknym za nadobne. Uważasz że skoro zniżył się do poziomu "wykładowców akademickich" szczujących i hejtujących (oraz zmuszających swoich studentów do brania udziału w tych rozróbach) to zrobił coś szczególnie złego? Zło to czynią lewicowi wykładowcy i nauczyciele, poniżający swoich uczniów, zastraszający ich i zmuszający do chodzenia na lewackie spędy i do wykrzykiwania haseł pełnych nienawiści ("wypier******")
Piotrek2020.11.7 18:46
Przepraszam, ale twoje wypowiedzi trącą moralnością Kalego.
Anonim2020.11.7 18:59
Jeśli ktoś cię zelży na ulicy i odpowiesz mu przekleństwem, to wina za awanturę obciąża napastnika. Ta sytuacja nie ma nic wspólnego z kalizmem, sytuacje osoby lżonej i lżącej nie są symetryczne.
Piotrek2020.11.7 19:12
Czyli uważasz, że sytuacji wykładowcy winien jest Kaczyński i TK. Zgadzam się z tobą.
Anonim2020.11.7 19:48
Nie ma żadnego "czyli". To są prostackie chwyty dobre może na najmniej inteligentnych lewaków. Kaczyński nie jest niczemu "winien", ponieważ o winie można mówić tylko w sytuacji popełnienia przewiny. Kaczyński jest co najwyżej obiektem ujawniającej się nienawiści i gróźb karalnych. Winne są za to osobniki szerzące wulgarne wyzwiska i grożące swoim przeciwnikom przemocą, gwałtami, oraz przymuszające i indoktrynujące (indoktrynacja to przemoc) dzieci i młodzież do podżegania do przestępstw, w tym do przestępstwa zabójstwa, pobicia i zgwałcenia.
Piotrek2020.11.7 21:36
Żadne prostackie chwyty, albo uważasz, że odpowiedzialność za sytuację ponosi osoba, która ją prowokuje, a w takim razie winny protestom jest Kaczyński jak i osoba, która zaczyna lżenie na ulicy, albo jednak obowiązuje cię moralność Kalego: czyli twoi zawsze mają rację. Gdybyś był uczciwym człowiekiem, zgodziłbyś się z tą prostą logiką. Rozumiem powody, dla których nie potrafisz, w zamian fundując chamskie odzywki.
Anonim2020.11.7 22:12
I znowu usiłujesz narzucać swoje "interpretacje". Oskarżenie o Kalizm dotyczy sytuacji SYMETRYCZNYCH, gdy obie opisywane strony działają w lustrzanych warunkach. Tymczasem wina prowokatora nie jest odbiciem winy osób "sprowokowanych". To są inne sytuacje. Określanie Kaczyńskiego jako prowokatora czyt. komunistycznego agenta (w makiaweliczny sposób niszczącego pozycję przeciwników aborcji), to pomysł z grona Teorii Spiskowych, (głoszonych od 30 lat przez niedobitki Solidarności twierdzące że komuna może i upadła, ale na 4 łapy) na które mogę patrzeć przychylnie, ale tylko na użytek osobisty, ale nie w dyskusji publicznej.
Piotrek2020.11.7 22:27
Jezu - ale odleciałeś z tym Kaczyńskim w komunistyczną hiperprzestrzeń Minkowskiego. Dzięki za rozmowę - nie będę się jednak kopał z koniem.
Gość2020.11.7 10:51
Po pierwsze nie wiemy co pan wykładowca dokładnie powiedział. A po drugie, to co kogo na Informatyce obchodzi co wykładowca sądzi na temat aborcji?
Fredro2020.11.7 10:39
Prywatna szkoła słowo klucz. W Toruniu również nie muszą przyjmować jakiegoś Joopa lewaka czy Niełopa, bo on tak chce. Nie i koniec!
Ale luja i do przodu2020.11.7 10:37
Jak był kawałem nacjonalistycznego nie szanującego praw kobiet ch...ja to go musieli zwolnić
bądźmy precyzyjni2020.11.7 10:53
nie szanuje praw kobiet do zabijania swoich dzieci
Anonim2020.11.7 10:57
To adoptuj choć jedno niepełnosprawne lub chociaż płać za jego utrzymanie. Wy to lubicie sobie uspokajać sumienie, ale tylko rękami innych.
Piotrek2020.11.7 11:10
Dokładnie tak - całkowicie zakazać aborcji i będzie super git po chrześcijańsku, ale że nielegalnych aborcji w Polsce przeprowadza się o wiele więcej, że w Polsce istnieje prostytucja, że rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi żyją w ubóstwie - te sprawy dwulicowych obrońców życia nie obchodzą.
Anonim2020.11.7 11:28
Nie obchodzi nas również to, że rodziny złodziejaszków nie mają na szyneczkę i ajfonika, jeśli złodziejaszek akurat pierdzi w ulu.
Anonim2020.11.7 11:29
W latach 90-tych było bardzo dużo kradzieży samochodów, ale na szczęście dwulicowe sądy i policja nie zalegalizowały tego procederu.
Anonim2020.11.7 11:47
Jeżeli porównujesz fundamentalną kwestie możliwości decydowania o własnym ciele i życiu do kradzieży samochodu to wybacz, ale równie dobrze mógłbym dyskutować z psem.
abc2020.11.7 12:34
To już nie jest ciało wyłącznie kobiety jak jest w ciąży, to jest inne DNA!Ogarniasz?Czy jeszcze nie?Za trudne chyba dla lewaków?Po za tym Ci co chcą aborcji to sugerują swoim zachowaniem że niepełnosprawne dziecko nie jest godne żeby się urodzić?Jak rozumiem potwierdzasz to twierdzenie swoją postawą? Powiedz to tym dzieciom prosto w oczy tchórzu!
Piotrek2020.11.7 16:45
A co inne DNA ma do rzeczy? Posiadanie przez komórki innego DNA niczego nie rozstrzyga. Na co ma to być argument?
Anonim2020.11.7 18:24
to jest argument za tym, że dziecko jest odrębnym organizmem gat. homo sapiens, i wola matki nie może prowadzić do pozbawienia go życia.
Piotrek2020.11.7 18:54
To nie jest argument za niczym. Posiadanie tego samego/innego DNA i bycie tym samym/innym organizmem to dwie różne rzeczy, między którymi nie ma żadnego związku. Istnieją różne organizmy posiadające to samo DNA, jak również jeden organizm może się składać z komórek posiadających różne DNA. Uważasz, że gdyby zarodek posiadał to samo DNA, to byłby jednym organizmem z matką? Więc może jednak, tak jak napisałem, nie ma tutaj związku.
Anonim2020.11.7 19:54
To nie jest argument, tylko dowód na to, że dziecko nie jest częścią matki. Jeśli by było klonem matki, również nie byłoby jej częścią, ale jak dotąd taki przypadek nie zaistniał. Poza tym mowa o gat. homo sapiens, dla którego każdy organizm potomny (dziecko) ma odrębny kod DNA. Tylko lewaki potrafią z faktu że organizmy potomne jednokomórkowców mają takie samo DNA robić argument za zabijaniem ludzkich dzieci.
Piotrek2020.11.7 20:31
Mylisz się, argument z DNA nie jest żadnym dowodem. Ciało ludzkie może się składać z komórek o różnym DNA. Dzieje się tak nie tylko w przypadku przeszczepów, ale też w sposób naturalny dwa zarodki mogą się złączyć w jeden organizm, którego części mogą mieć różne DNA w zależności od tego, z którego zarodka powstały. Co więcej, po każdej ciąży do organizmu matki trafiają komórki zarodka i osiedlają się w różnych jego częściach. Tak więc odrębne/to samo DNA nie dowodzi, że mamy do czynienia z komórkami wchodzącymi w skład różnych/tych samych organizmów. A co powiesz na terapie genetyczne, które zmieniają DNA - wg Ciebie, po takim zabiegu powstaje nowy organizm? Twój argument z unikalnym dla organizmu DNA jest co najwyżej poetyckim chwytem retorycznym.
Maria Błaszczyk2020.11.7 20:36
Skąd wiesz, że nie zaistniał? Sądzę, że na pewno zaistniał, bo czemu nie? Przykładasz naszą zachodnią miarę z uregulowaniami i kontrolą do całego świata? Jeśli Chińczycy za odpowiednie pieniądze są w stanie znaleźć zdrowego wysportowanego wegetariańskiego dawcę z Falun Gong, żebyś nie musiał czekać na potrzebny organ i bez ryzyka jego niedokrwienia, a w razie potrzeby zrobią nawet kilka podejść, to przekonanie, że nie klonują ludzi wydaje mi się cokolwiek naiwne.
Anonim2020.11.7 22:13
Witamy w gronie wyznawców teorii spiskowych
Piotrek2020.11.7 22:23
Tyle, że to nie jest teoria spiskowa - eksperyment z owcą Dolly udowodnił, że technicznie sklonowanie ssaka jest możliwe. W Chinach wykonano wiele nieetycznych eksperymentów genetycznych na ludziach - jak chociażby urodziły się tam bliźnięta z DNA zmodyfikowanym metodą CRISP/CAS. To o czym pisze Maria, jest jak najbardziej możliwe do wykonania.
Maria Błaszczyk2020.11.7 23:21
??? Ale jakich teorii spiskowych? Chiński handel narządami pobieranymi od żywych - w momencie pobrania, bo potem to już zabitych zupełnie na śmierć - jest dość dokładnie opisany i wystarczająco udokumentowany. Tu ONZ na ten temat: https://www.healtheuropa.eu/chinas-organ-crimes-human-rights/93544/ A tu KE https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/pl/CES_14_20
abc2020.11.7 14:50
Ty za to piotrek byś mordował niepełnosprawnych już w łonach matek, jak na lewaków przystało.
Piotrek2020.11.7 16:35
To zwykłe oczernianie z twojej strony.
Anonim2020.11.7 17:17
Masz rację. Lewaki nie będą brudzić sobie łapek ludzką, sory, płodową juchą. Lewaki zatrudniają w tym celu rakarzy-ginekologów płatnych z budżetu NFZ.
Piotrek2020.11.7 17:28
Cieszę się, że przyznałeś mi rację. Osobiście zabijasz wszystkie zwierzęta, które zjadasz? Myślę, że uczciwe i konsekwentne byłoby z twojej strony gdybyś tak robił.
Anonim2020.11.7 18:29
Ze strony moralnej nie ma szczególnych różnic - czy zabiję własnoręcznie, czy wynajmę rzeźnika. Co do strony praktycznej, drób i króliki dekapituję własnoręcznie, oraz nauczyłem tego wszystkich domowników. Jako całkiem młody człowiek, jeszcze za PRL, uwielbiałem świniobicie. To bardzo pouczające doświadczenia. Oraz samemu robione kiełbaski najlepsze na świecie. Ogólnie nie ma najmniejszych oporów, aby szlachtować inwentarz.
Piotrek2020.11.7 19:10
Że samemu robisz kiełbaski najlepsze na świecie - to może z tych, które jadłeś ty i twoi znajomi ;-) - no i nie wiem co na to Trump - ale może on po prostu kiełbasek nie robi ;-). Co do zabijania - jeżeli nie widzisz specjalnych różnic - czy osobiście, czy nie - to może jednak nie czepiaj się kobiet - czy to z lewej, czy z prawej strony, które dokonują aborcji - tego czy robią to same, czy nie i czy są zainteresowane wszystkimi szczegółami. Dla wielu z nich lekarz w rękawiczkach ma wiele zalet.
leszczyna2020.11.7 19:45
Wysługiwanie się kimś w niecnym procederze ma to do siebie, że właśnie angażuje tego kogoś, a tu już wchodzi dalsza konsekwencja: lewica chce pozbawiać lekarzy prawa wolności sumienia, bo zabijający ludzkie płody osobnik bez sumienia to ich praktyczny ideał.
Piotrek2020.11.7 20:20
Zgodzę się, że zmuszanie lekarza wbrew jego sumieniu do przeprowadzenia zabiegu aborcji jest niemoralne. Ale dla mnie równie niemoralnym postępowaniem było postępowanie profesora Chazana, który zmusił kobietę do urodzenia płodu z dużymi wadami genetycznymi.
Anonim2020.11.7 21:10
To dziecko aka płód już było. Poćwiartowanie go przed porodem nie spowodowałoby że przestało by istnieć, tylko że by zostało zamordowane. Lewacka propaganda to po prostu przejaw myślenia magicznego, czyli ciemnoty i zabobonu, jakoby podczas misterium aborcji kalekie albo nie kalekie dziecko w magiczny sposób "znika jakoby go nigdy nie było".
Piotrek2020.11.7 21:42
Upraszczasz. Pewnie są osoby, które tak myślą, ale takie osoby istnieją po obu stronach sporu. Natomiast wiele osób rozumie, że w wyniku aborcji taki organizm umiera i w pełni świadomie uważają, że taki sposób zakończenia egzystencji jest bardziej humanitarny niż donoszenie ciąży i poród. Nie ma to nic wspólnego z zabobonami.
Anonim2020.11.7 22:15
Ćwiartowanie nie ma nic wspólnego z humanitaryzmem.
Piotrek2020.11.7 22:34
Teraz z kolei demonizujesz. Za to zmuszanie do porodu martwego płodu przez świadome doprowadzenie do ostatniego stadium ciąży, to jest dopiero barbarzyństwo. Żadnej kobiecie tego nie życzę, żeby musiała przez coś takiego przechodzić, bo ktoś inny jest zdania, że tak właśnie trzeba.
leszczyna2020.11.8 0:18
@Piotrek. Prof. Chazan to jest w ogóle zjawisko samo w sobie: obłudnik, który latami udawał świątobliwego, a karierę medyczną zrobił na aborcjach. Został zwolniony za szereg nadużyć, w tym za brak procedury aborcji w szpitalu wbrew kontraktowi z NFZ i manipulowanie pacjentką i podległymi lekarzami. Taki "pro-lifer" to woda na młyn zwolenników aborcji.
Maria Błaszczyk2020.11.7 20:29
Nie tylko lekarzy - wyobraź sobie, że od rzeźników wymaga się zabijania zwierząt... Tylko nie wiem, co lewica ma tu do rzeczy. Lekarz jest od "ochrony zdrowia", tak jak rzeźnik od zabijania zwierząt. Niechciana ciąża zdrowa nie jest. To chyba kończy kwestię.
Piotrek2020.11.7 20:57
Ja tam uważam, że katolik w wielu sytuacjach może być bardzo dobrym ginekologiem, pozbawianie go prawa do wykonywania zawodu, tylko dlatego, że nie chce przeprowadzać aborcji - a będąc uczciwym katolikiem chcieć nie może - jest zbyt daleko idącym posunięciem.
Maria Błaszczyk2020.11.7 23:26
Na pewno może. Religia nie wpływa na to, jakim ktoś jest lekarzem. Ale: jeśli nie chcesz wykonywać aborcji, to nie zatrudniaj się na stanowisku, na którym jest to Twoim obowiązkiem. Czy szerzej,jak w przypadku Chazana: jeśłi podpisujesz z NFZ kontrakt na świadczenie określonych usług jako dyrektor szpitala, to je świadczysz. A nie obejmujesz całą placówkę, finansowaną z obowiązkowej składki, klauzulą swojego sumienia.
Anonim2020.11.7 21:06
Niechcianość ciąży nie ma najmniejszego związku ze zdrowiem ciąży. Ma za to wiele wspólnego z lewacka propagandą i wzorcami "kulturowymi" przymuszającymi kobiety do "niechciania" ciąży i do zabijania. Jak wiadomo, każda kultura to przymus, a więc kultura lewicowa to przymus zabijania.
Piotrek2020.11.7 21:48
To nie jest uczciwe z twojej strony. W najbardziej religijnych, prawackich, konserwatywnych państwach i społecznościach kobiety przerywają ciążę. To nie ma nic wspólnego z poglądami, czy wyznawaną religią. Takie są fakty. Więc nie mów tu o kulturze, która przymusza do mordowania dzieci - bo to jest po prostu nieprawda.
Maria Błaszczyk2020.11.7 23:32
Każda ciąża jest niezdrowa. Niechciana bardziej jednakowoż, bo dochodzi cała gama problemów psychicznych. Do tego jest to ewidentna bzdura. "Lewicowa kultura" - w sensie zachodnich krajów, gdzie kobiety mają jakieś prawa - charakteryzuje się najniższym wskaźnikiem aborcji. Najwyższy - to "prawicowe" maczystowskie tradycjonalistyczne kultury, ze swoją emanacją w Ameryce Południowej.
Anonim2020.11.7 20:04
Dlaczego mam się nie "czepiać" kobiet zabijających swoje dzieci? Nie jesteśmy zwierzętami, obowiązują nas zasady i kultura - nie mordujemy osób niewinnych ani nie jesteśmy kanibalami. Chronimy osoby najsłabsze, bez względu na pokrewieństwo, po prostu ze względu na człowieczeństwo. Jeśli zobaczę osobę w czarnym atakującą kobietę lub dziecko, stanę w ich obronie i napastnika pogromię pięścią, pałką albo gazem. Jeśli widzą jak osobniki w czerni szczują, namawiają i przymuszają - presją, ostracyzmem, wulgarnym słowem, mobbingiem - jakieś kobiety do zabijania dzieci nienarodzonych, również trzeba bronić najsłabszych.
Piotrek2020.11.8 8:52
Temat aborcji istnieje właśnie dlatego, że nie jesteśmy zwierzętami. Natomiast problem niechcianego potomstwa towarzyszy ludziom od ich początków. W starożytnym Rzymie np. niechciane dziecko można było zostawić uwiązane do drzewa. Co do zasad i kultury i obrony słabszych, brzmi to bardzo pompatycznie - prawda jest jednak taka, że np. rodziny osób niepełnosprawnych nie mają dostatecznego wsparcia ze strony naszego państwa, a historia uczy, że ci niewinni i słabsi - jak, chociażby Indianie obu Ameryk zostali bez ceremonii wykorzystani przez tych silniejszych - tych z zasadami i kulturą. Pozwól więc, że twojej wypowiedzi nie potraktuję na poważnie - bo nie ma żadnego odzwierciedlenia w faktach.
abc2020.11.8 9:55
Czyli idąc twoim tokiem myślenia , dzieci w łonach matki można zabijać to to jest wg ciebie wysoce moralne ale krzywo popatrzyć na czarnoskórego to już jest obraza Boska.Po za tym Indianie byli gnębieni 150 lat temu, przez kogo ?Przez protestantów ( Ameryka północna)To wiesz co proponuje przenieś się w czasie i walcz o Indian.Powodzenia.
Piotrek2020.11.8 10:35
Jeżeli chodzi o pierwszą część twojej wypowiedzi - dokładnie tak uważam: kobieta ma prawo przerwać ciążę i nic tobie do tego. Jest to o wiele bardziej humanitarne niż zmuszanie jej do rodzenia dziecka, którego rodzić nie chce. Dyskryminację ze względu na kolor skóry, czy przekonania religijne też uważam za zło - zresztą wyżej w dyskusji napisałem wyraźnie, że katolik może być bardzo dobrym ginekologiem i w moim odczuciu, fakt, że nie chce wykonywać aborcji, nie dyskwalifikuje go jako lekarza. Co do drugiej części twojej wypowiedzi: przykład historyczny podałem jako fakt - jak ci z kulturą i zasadami postępują ze słabszymi. To nie zależy od czasu historycznego, lecz jest częścią ludzkiej natury. To czy ktoś jest katolikiem, czy protestantem nie ma tu nic do rzeczy. Indianie mój drogi są gnębieni po dziś dzień, katolicy też mają w tym swój udział, bo natura ludzka nie zależy od wyznania i religia nie sprawia, że ludzie są lepsi. Dla wierzących - gdy odnoszą się do innych wyznań - dokładnie tak jak to zrobiłeś mój drogi, to oczywisty fakt.
leszczyna2020.11.8 11:44
Sami Indianie mordowali się wzajemnie i to domyka opisany przez Ciebie krąg ludzkiego zła.
Piotrek2020.11.8 16:50
Zgoda, tylko Indianie to dzikusy ;-), a tu dyskutujemy postępowanie ludzi z zasadami i kulturą ąę :-) - przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać od tej uszczypliwości.
abc2020.11.9 11:11
Humanitaryzm względem matki ladacznicy a względem jej dziecka to się już humanitaryzm nie należy?Nie zgadzam się z tobą , to mordowane dziecko wprost na żywca rozszarpywane raczej gdyby mogło to tez by protestowało.A daj Boże taki dzień aby aborcjoniści poczuli ból tych wszystkich dzieciątek.
Piotrek2020.11.9 17:33
Nieludzko cierpiące dzieci rozszarpywane na żywca są katolickim mitem. Zabijany królik natomiast faktycznie cierpi, ale żaden katolik nie załamuje nad nim rąk - wręcz przeciwnie - kolega wyżej uwielbia świniobicie, a ćwiartowanie królików uważa za pouczające doświadczenie. Więc ustalmy uczciwie - cierpienie dla ciebie niczego nie rozstrzyga, wykorzystujesz je tylko (naginając fakty co do faktycznego cierpienia płodu), żeby uruchomić emocje odbiorcy twojego przekazu i potępić aborcję, a z kobiety zrobić ladacznicę niegodną współczucia.
abc2020.11.8 20:02
Okrutna Prawda w oczy kole?
Anonim2020.11.7 11:14
A co to ma do rzeczy? Uważasz, że jeśli ktoś nie adoptuje chorego dziecka, to można inne chore dzieci ćwiartować i topić w wiadrach z formaliną? A może z tego powodu, że trafiają się dzieci bezmózgie, należy wymordować dzieci Down? Lewactwo to jednak obrzydlistwo, zbrodnicze instynkty, zerowa empatia, zwykłe zezwierzęcenie.
Anonim2020.11.7 11:19
Uważam, że jak ktoś chce decydować za kogoś, powinien także mieć na tyle odwagi , aby przyjąć też odpowiedzialność za te decyzje.
Anonim2020.11.7 11:26
Kradzież jest zakazana bez względu na to, że nie ma chętnych na przyjęcie odpowiedzialności za brak pieniążków u złodzieja.
Anonim2020.11.7 11:37
Porównuj aborcję z kradzieżą <facepalm>
Anonim2020.11.7 15:28
Złodziejstwo to małe miki w porównaniu z "aborcją", czyli poćwiartowaniem żywego dziecka zwanego dla niepoznaki poddzieckiem, sory, płodem.
Anonim2020.11.7 15:35
Tak, tak. Poćwiartowaniem, polaniem sokiem z cytryny, usmazeniem na głębokim oleju i podaniem z surówkami.
Anonim2020.11.7 15:41
Nie, tak robią zasadniczo tylko w Chinach. Zupa z płodów ludzkich to kosztowny delikates. W Polsce poprzestają na wyrzuceniu do odpadów medycznych.
Anonim2020.11.7 15:49
Płodów ludzkich nie smaży się na głębokim oleju. https://theseoultimes.com/ST/?url=/ST/db/read.php%3fidx=7333
leszczyna2020.11.7 13:36
Ja w obronie zwierząt - jak to "zezwierzęcenie"? Znasz ssacze zwierzęta, które swoje młode wyrywają z brzucha ciężarnych samic i składują ich zwłoki do dalszego przerobu? I nazywają to prawem samicy do własnej macicy?
Anonim2020.11.7 15:31
Tak jest u szczurów. Szczur-samiec wywołuje feromonami poronienie u szczurzej samicy, kotnej z innym szczurzym samcem.
Piotrek2020.11.7 16:41
Bardzo cię lubię leszczyno, za mądrość i rzeczowość i obiektywność w dyskusji, ale przykład ze zwierzętami jest wyjątkowo nietrafiony. Eliminacja słabszego/niechcianego potomstwa jest powszechna u wielu gatunków zwierząt i wcale nie oznacza bycia złą matką/ojcem w ogólności. Polecam filmy dokumentalne na yt - u bocianów np. (tych, co w bajkach przynoszą w dziobie fajne bobaski) taka eliminacja wygląda wyjątkowo makabrycznie.
leszczyna2020.11.7 20:00
Etologia zwierząt i jej uwarunkowania to ciekawy temat, ale zwierzę nie kieruje się racjami rozumowymi i nie jest, a przynajmniej nie powinno być wzorem dla homo sapiens. Przykład @Anonima jest moim zdaniem podobny do stada lwów, w którym dominujący samiec zabija potomstwo rywala-poprzednika. Jeśli szczur rozpoznanie, że samica jest zapłodniona nie przez niego i zabija płód przez spowodowanie poronienia, to nie dlatego, że tak postrzega "prawa samic", ale stawia na swoim. To, używając ludzkiej analogii, skrajny patriarchalny samczy seksizm. Czy szczurzyca jest wyzwolona, wyemancypowana, bo samiec pozbawił ją płodu z nie jego nasienia? Doprawdy, postulat swobody aborcji rozumianej jako prawo kobiety to krwawa karykatura nawet okrutnych zachowań zwierząt.
Anonim2020.11.7 20:14
Przecież piszę od dawna, że "prawo do aborcji" służy nie kobietom, tylko samcom-trutniom. Mogą oni t takiej sytuacji zmusić kobietę do zlikwidowania groźby alimentacji. Skoro ca. 60% - 70% aborcji dokonuje się w związkach nieformalnych, oraz w 75% do 80% przypadkach po zabiciu dziecka samiec zrywa związek, oznacza to, że w sytuacji "prawa do aborcji", minimum połowa zabiegów została na kobietach WYMUSZONA - mobbingiem, zastraszaniem, jawną przemocą. Jak widać, nieuchronnym skutkiem zalegalizowania "prawa do aborcji" jest masowe zmuszanie kobiet do tego aby zabijały swoje chciane dzieci. Oto praktyczny efekt "wyzwolenia" - okrutna przemoc, właśnie wobec kobiet.
Piotrek2020.11.7 21:56
Skutkiem zalegalizowania aborcji będzie przede wszystkim spadek liczby aborcji przeprowadzanych nielegalnie, na czarno. Pewnie doskonale wiesz, że takich aborcji przeprowadza się w Polsce najwięcej. Ja się zgodzę z twierdzeniem, że aborcja jest czymś złym i fajnie by było gdyby w życiu nie dochodziło do takich sytuacji. Fakty natomiast są takie, że kobiety przerywają ciążę. Zakaz prawny niczego w tej materii nie zmienia. I ja bym wolał, żeby tak się działo w bezpiecznych dla kobiety warunkach.
Anonim2020.11.7 22:18
Fakty są takie, że po legalizacji w każdym kraju następuje znaczny, czasem drastycznie znaczny, wzrost liczby zabijanych dzieci. Zakaz prawny zawsze dużo zmienia, wystarczy aby organy MSW wywiązywały się z obowiązków. O co trudno, ponieważ wrogie nam imperialne USA nieformalnymi naciskami likwidują populacje rdzennych narodów europejskich. Wg planu H. Kissingera z lat 80-tych.
Piotrek2020.11.7 22:38
Teorie spiskowe. To, co ogranicza populację i przyrost naturalny i o tym od dawna wiadomo jest dobrobyt. Tam, gdzie bieda tam dużo dzieci.
Maria Błaszczyk2020.11.7 20:27
Nie. To nie samiec zabija - ciążę odrzuca organizm samicy. Szczurzyca w ten sposób zwiększa szanse na przeżycie swojego potomstwa - unikając eksploatacji swojego organizmu przez potomstwo z mniejszą szansą na przetrwanie. Tzn. pozbywa się go na wcześniejszym etapie, niż naczelne, które są nieprawdopodobnie wręcz dzieciobójcze. Na ogół uważa się, że jeszcze w starożytności ginęła połowa ludzkich niemowląt, które przeżyły poród. No ale to się działo ogromnym kosztem kobiet, które masowo zdychały przy porodach i w połogach. A czy to ma być wzór? No chyba nie. Dlatego próbujemy do tego nie dopuszczać. Ale ponieważ dość dobrze wiemy, że zapobieganie dzieciobójstwu - ani nawet aborcjom - przez zakaz aborcji jest przeciwskuteczne, to próbujemy stosować inne, skuteczne metody.
Anonim2020.11.7 21:18
Tak, to samiec inicjuje proces poronienia. Równie dobrze możesz napisać, że to nie policjant zabił, tylko krwotok po postrzale. To są gierki słowne nic nie wnoszące, i kwestia interpretacji. Poza tym nie wiem dlaczego zapobieganie przez zakaz jest przeciwskuteczne? Może po prostu nie jest skuteczne, ponieważ skorumpowana władza rżnie głupa i świadomie toleruje proceder.
leszczyna2020.11.8 0:26
Naczelne są dzieciobójcze i to ma jakiś związek z dużą śmiertelnością okołoporodową kobiet i noworodków w starożytności? Kobiety "zdychały" - o, jaka pogarda dla kobiet z twojej strony, jak o padłych zwierzętach się o nich wyrażasz.
Maria Błaszczyk2020.11.8 3:38
Nie. Wysoka śmiertelność sobie - dzieciobójstwa sobie. "Zdychały", bo je traktowano jak inwentarz. Nie ma w tym pogardy dla nich - one były ofiarami traktowania ich jak zwierząt. Były tyle warte, co zwierzę - i tak też wyglądała ich śmierć. No ale, koniec końców, kobieta jest co najwyżej "chwałą mężczyzny" i to pod warunkiem, że się zachowuje, jak należy, chustę nosi, nie odzywa sie w Kosciele i w ogóle posłuszna jest mężowi - w przeciwieństwie do mężczyzny, co to jest obrazem i chwałą Boga. A starożytne praktyki pozbywania się niechcianych niemowląt są dość dokładnie opisane - np. w Grecji, jak opisuje to Platon, było to zjawisko dość powszechne, wyjątkowość Sparty polegała tu na urzędowym - czyli w sumie ograniczającym- charakterze tej procedury, podczas gdy w reszcie świata helleńskiego decydowała głowa rodziny, w Rzymie można je było porzucić pod Columna Lactaria, przy czym dziewczynka miała mniejsze szanse na przeżycie, czyli wzięcie na niewolnika przez kogoś, kto akurat go potrzebował - reszta tam umierała, w innych miastach były stosowne odpowiedniki, w starożytnych Chinach też zabijano głównie dziewczynki, zjawisko to było powszechne i jest dość dobrze zbadane, bo było tam nielegalne - więc są przekazy dotyczące procesów, również zgodnie z tradycją decydował ojciec. W Egipcie nadliczbowe noworodki topiono w Nilu. Dużo też wiemy o obyczajach skandynawskich, bo tu akurat są źródła chrześcijańskie, dość długo trwały tam negocjacje, misjonarze próbowali trochę ograniczać, choć bez przesady, obyczaj wynoszenia noworodków do lasu przed przystawieniem do piersi - więc Kościół wymyślił, że można porzucić pod warunkiem że rodzice będą stali nad noworodkiem, dopóki nie umrze, aby nie dopuścić do rozszarpania go żywcem przez dzikie zwierzęta - właściwie nie jestem pewna, czemu to lepiej. To oczywiście już średniowiecze, ale obyczaj był kultywowany i wcześniej. W Hambelden (hrabstwo Buckinghamshire) odkryto pochowane szczątki 97 niemowląt z pocz. naszej ery, zginęły przez uduszenie, większości bezpośrednio po porodzie. Setkę szkieletów noworodków znaleziono w Aszkelonie. Itd. Im więcej mamy danych archeologicznych, tym lepiej widzimy, że dzieciobójstwo było - jedynym dostępnym skądinąd - sposobem radzenia sobie z nadmiarem noworodków. Już w latach 70. XX wieku stwierdzono na podstawie różnych źródeł, że dzieciobójstwo jako usankcjonowane kulturowo rozwiązanie występowało w blisko 80 proc. z 393 społeczeństw, które zbadano pod tym kątem.
leszczyna2020.11.8 11:54
Pisząc "procedura" dowartościowujesz to, o czym piszesz, a to zwykła zbrodnia. Spartańska metoda to totalitarny wpływ państwa nawet na to, czy urodzony człowiek ma żyć czy nie, a rodzice są tylko wyrobnikami do produkcji kolejnych zastępów wojskowych. Akurat chrześcijanie w tym aspekcie antycznego świata byli odmiennego zdania. A ich przesłanie w dziejach nie znajdowało zrozumienia i sami mieli na sumieniu niejedno, to inna sprawa. Natomiast jeśli problem dzieciobójstwa chce się rozwiązać na drodze aborcji, czyli nie będzie dzieci w beczce po kapuście, gdy je matka wyskrobie wcześniej z macicy - to na jedno wychodzi: mały człowiek ponosi śmierć, bo jakiś dorosły go nie chciał, w tym własna matki. To jest równie zbrodnicze zabić pod urodzeniem i po urodzeniu.
Piotrek2020.11.7 22:04
Może zwierzę nie powinno być wzorem do naśladowania dla człowieka, chociaż u zwierząt zdarza się wiele historii, które uważamy za szlachetne i altruistyczne - jak chociażby 100% oddanie potomstwu ośmiornicy, natomiast obserwując zwierzęta - w szczególności naczelne, możemy zrozumieć wiele ludzkich zachowań, czy relacji - pierwsze co mi przychodzi do głowy to historie o złych macochach. Historia z aborcją też ma swoje odbicie w świecie zwierząt, więc może jednak jest to po prostu część ludzkiej natury.
Anonim2020.11.7 22:19
Ludzie przestali żyć na drzewach i w jaskiniach dzięki temu, że wykształcili kulturę zaprzeczającą zwierzęcej części ludzkiej natury. Lewakom się to nie podoba.
Piotrek2020.11.7 22:42
Lewacy mój drogi (czyli ludzie o niekonserwatywnych poglądach) stworzyli i tworzą dużą część kultury.
Piotrek2020.11.8 1:31
Poza tym nie bardzo rozumiem, w jaki sposób kultura miałaby zaprzeczać zwierzęcej części ludzkiej natury. Możesz rozwinąć tę myśl?
abc2020.11.8 9:48
Tylko zwierzęta to nie ludzie rozumni. Człowiek ma dodatkowo rozum.To co mamy się pod każdym względem do zwierząt upodobnić , żeby lewicy było ciepło na serduszku?
Piotrek2020.11.9 17:51
Nie musisz się upodabniać. Jesteś podobny, ty i ja. Twoja zwierzęca natura tkwi w tobie i wiele twoich zachowań (moich również) można zrozumieć i wytłumaczyć obserwując zwierzęta i ich społeczności - tak np. w swoich dywagacjach o naturze ludzkiej znany konserwatywny psycholog Jordan B. Peterson odwołuje się do społeczności homarów.
BieS2020.11.7 12:42
Ty zrobiłeś to swoimi rękami? Ty nie uspokajasz sumienia, ty go nie masz.
Anonim2020.11.7 10:32
Prywatna szkoła - słowo klucz. W tym przypadku pracodawca mógłby zwolnić wykładowcę za niewłaściwy kolor krawata.
Anonim2020.11.7 11:34
Nie kłam. Umowa nie przewiduje takich rozwiązań. Obowiązuje obie strony. Teraz rektor (nie właściciel) powinien ponieść odpowiedzialność cywilną a może i karną za złamanie zawartej umowy. Oraz za przestępstwo dyskryminacji: Kto stosuje przemoc wobec osoby z powodu jej przynależności wyznaniowej podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Vixen2020.11.7 11:56
Masz pecha, klerofaszysto: Zając sam "dla świętego spokoju zdecydował się odejść z uczelni", a rektor ma pełne prawo przywołać do porządku pracownika, który wulgarnie obraża protestujących (w tym studentów, z których żyje zatrudniająca go uczelnia).
Anonim2020.11.7 15:38
Uczelnia ma OBOWIĄZEK usunąć studentów agresywnie przeklinających publicznie (wypierd**** - art. 141 kodeksu wykroczeń) i stanowiących zagrożenie dla innych ludzi (jeba* Pis) co jest niczym innym jak grożeniem gwałtem (jeb**** to inaczej gwałt z użyciem niebezpiecznego narzędzia, np noża)
Anonim2020.11.7 10:28
Ciekawe co i jak mówił ten Dr Grzegorz Zając. Tego tu nie ma, trudno to ocenić.
kibic2020.11.7 10:28
Wstrzymać finansowanie Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Zobaczą, że lewactwo nie popłaca !!! Inaczej z tą lewacką hołotą się nie wygra.
"...że na Facebooku coś napisałem..."2020.11.7 10:24
Dlaczego ów męczennik nie ujawnił, co mianowicie napisał? Byłybyż to treści karalne lub odrażająco wulgarne?
Anonim2020.11.7 15:39
Z całą pewnością "protestanci" dopuścili się wykroczenia z art. 141 kodeksu wykroczeń. Wobec sprawcy stosuje się karę ograniczenia wolności, oraz grzywny do kwoty 1.500 PLN.
ryszard2020.11.7 10:23
Pytanie do wszystkich: Prywatny kapitał, który tak postępuje, to kapitał lewacki, czy kapitał faszystowskiej finansjery?
oczyścić szkoły wyższe od lewackiej ideologii2020.11.7 10:22
Wynocha Gender; Querr; Homokamanda; Ateiści i Antifa
STOP terrorowi lewaków faszystowskich2020.11.7 10:19
za chwilę będą palić książki, a potem ludzi
ryszard2020.11.7 10:27
Hitlerowcy dokładnie tak zaczynali.
Piotrek2020.11.7 10:36
Palenie książek to tradycja katolicka - całkiem niedawno palono książki o Harrym Potterze przed kościołem w Gdańsku.
Anonim2020.11.7 11:35
Słowo klucz - prywatną książkę na prywatnym terenie.
Piotrek2020.11.7 16:47
Słowem kluczem jest też tradycja ;-)
Anonim2020.11.7 17:20
Chodzi ci o postępową, lewicową tradycję niszczenia artefaktów dotyczących czarów, guseł, zabobonów i innej ludowej ciemnoty?
Piotrek2020.11.7 17:37
Jesteś niedouczony, czy tylko udajesz, że nie wiesz, jak to się stało, że wiele dzieł kultury antycznej zostało zniszczonych w chrześcijańskiej Europie?
Anonim2020.11.7 18:45
Nie podoba ci się niszczenie prymitywnych kultów skoncentrowanych na systemie kastowym, niewolnictwie, ofiarach z ludzi, zarządzanych przez wąskie grupy posiadaczy i szamanów, utrzymujących społeczności w poddaństwie przez szerzenie zabobonów i ciemnoty?
Piotrek2020.11.7 19:15
Nie podoba mi się palenie książek.
leszczyna2020.11.7 20:15
Bracia benedyktyni przez wieki przechowali na Monte Casino dzieła antycznych autorów. a symbolem wandalizmu na wieki został ktoś inny, bynajmniej nie katolickiego wyznania.
Piotrek2020.11.7 23:13
A jednak katolicy w historii palenia książek też swój udział mają.
leszczyna2020.11.8 0:31
Mają, niestety, i wiele więcej na zbiorowym sumieniu mają.