03.04.16, 20:18fot. za Facebook

Wojna światów nadal trwa: aborcjoniści vs ludzie pokoju i miłosierdzia

W dniu dzisiejszym czołówki mediów obiegła informacja, że w kościele pw. św. Anny w Warszawie, grupka prowokatorów zakłóciła nabożeństwo w momencie, gdy ksiądz odczytywał komunikat Episkopatu poświęcony ochronie życia poczętego. Oczywiście prowokacja była specjalnie przygotowana po to, by gazeta Michnika mogła rozpocząć akcje, mającą na celu atak na Kościół i rząd Polski. Dziś również na ulicach większych miast zebrali się zwolennicy tzw kompromisu aborcyjnego, czyli ci, dla których zabijanie dzieci z zespołem Downa jest czymś jak najbardziej akceptowalnym i powinno być wykonywane przez każdy polski szpital. 

Dziś mamy jeden z niewielu dni, w którym Boże Miłosierdzie dokonuje prawdziwych cudów. Dzień w którym również z wielką siłą, budzi się demon i atakuje swoje ofiary, by przeszkodzić wszystkim tym, którzy chcą spotkać się z Jezusem. Choć podczas dzisiejszej Mszy Św. w krakowskich Łagewnikach uczesniczyło blisko ... 100 tys. pielgrzymów. O takiej liczbie KODziarze mogą tylko pomarzyć.

W dniu dziejszym łatwo można było zaobserwować, że Polska jest nadal podzielona. Między tych, dla których wartość życia ludzkiego jest oczywistością, którą należy chronić nie tylko z pobudek religijnych ale przede wszystkim ze względu na zdrowy rozsądek, a z drugiej strony mamy tych, których możemy zobaczyć naocznie z różnymi transparentami jak ten powyżej, dla których ich własna wygoda i egoizm stanowi podstawę ich egzystencji. Dwa światy i wojna światów. Ona nadal trwa.

Podczas dzisiejszej Mszy Świętej w katedrze warszawsko - praskiej ksiądz arcybiskup Henryk Hoser mocno powiedział: "W trosce o życie nie ma żadnego kompromisu. Jesteśmy albo za życiem albo za śmiercią (...) Wobec coraz mocniejszych nacisków na Polskę zarówno z kraju jak i z zagranicy ze strony potężnego światowego lobby aborcyjnego, które dysponuje miliardami i które zmusza poszczególne kraje, by dostęp do aborcji, czyli przerywania ciąży był jak najbardziej otwarty, jako wierzący musimy zająć stanowczą i jednoznaczną postawę wobec ludzkiego życia, zwłaszcza tego zagrożonego w łonie matki ". 

Jeszcze dziś powierzmy Bożemu Miłosierdziu wszystkich tych, którzy domagają się od państwa polskiego, by abrocja była legalna. Módlmy się za te kobiety, które chcą zabijać swoje nienarodzone dzieci, by Miłosierny Jezus dotknął ich serca żarzącym mieczem Miłości Bożej i zniszczył demona, który ich nawiedził!

Philo

<<< POZNAJ PRAWDĘ O NAJWAŻNIEJSZYCH RYCERZACH BOGA - ARCHANIOŁACH! >>>


Komentarze

anonim2016.04.3 20:24
Ach, jak te panie brzydko kompromitują kobiecość! Gorzej już się nie dało!
anonim2016.04.3 20:39
Podziwiam męczeństwo tych kobiet, które protestowały sobie w kościele. Przecież musiały tam wejść już na początku, zapewne po raz pierwszy w życiu posłuchać modlitw i śpiewów, a jeżeli ksiądz komunikat czytał na końcu mszy, to musiały razem z innymi klękać, wstawać i udawać modlitwę... Co za męczeństwo - gdy ma się tę niewiarę posuniętą aż do granic wojowniczego bluźnierstwa!!
anonim2016.04.3 20:46
Wojna światów nadal trwa: aborcjoniści vs wielbiciele cudzego cierpienia
anonim2016.04.3 20:47
Panie musiały być dobrze sytuowane w minionej epoce. Zupełnie jak pewien kontrowersyjny polityk z muchą, czczony z homoseksualną wręcz fascynacją przez wielu "tradycjonalistów".
anonim2016.04.3 20:49
"Dziś również na ulicach większych miast zebrali się zwolennicy tzw kompromisu aborcyjnego, czyli ci, dla których zabijanie dzieci z zespołem Downa jest czymś jak najbardziej akceptowalnym i powinno być wykonywane przez każdy polski szpital. " Hmm, a czyż Kościół nie zgodził się na taki właśnie kompromis? Wtedy nie mieli sumienia a teraz nagle się obudziło?
anonim2016.04.3 21:27
Cóż, nazywacie to wojną, i może słusznie. Bo to rzeczywiście jest wojna przede wszystkim światopoglądowa. Nie będę pisał między kim a kim, bo musiałbym użyć wobec fanatyków religijnych, w tym wypadku katolickich, wielu inwektyw. Być może wygracie tę bitwę, bo takich fanatyków oprócz pisowców znajdzie się chyba jeszcze kilku także po innych partiach. Ale to będzie pyrrusowe zwycięstwo. Finał będzie dla Kościoła przykry, kler wzniesie niechęć czy wręcz nienawiść do siebie na nowy, wyższy poziom. Wcześniej czy nieco później jego pozycja spektakularnie pier..., tzn. upadnie. Amen.
anonim2016.04.3 21:37
W tej wojnie nie będzie wygranych. Przegrają kobiety, episkopat i partie prawicowe. A jak się wahadło odwinie, to szkoda gadać.
anonim2016.04.3 21:38
Wydaje mi się, że poddanie się "aborcji" tym babciom ze zdjęcia już nie grozi.
anonim2016.04.3 21:57
"Dziś mamy jeden z niewielu dni, w którym Boże Miłosierdzie dokonuje prawdziwych cudów." Czy to znaczy, że jutro Boże Miłosierdzie wywiesza tabliczkę "Okienko zamknięte na obiad?"
anonim2016.04.3 22:35
Zostawił bym temat tym kogo to najbardziej dotyczy czyli kobietom. A księża, mimo, że ubierają się w czarne sukienki to kobietami nie są. Tym samym Kościół w ostateczności straci najwięcej przez wtrącanie się do polityki.
anonim2016.04.3 23:14
Te kobiety nie znają Boga. Ale w godzinie śmierci i tak zawołają kapłana.
anonim2016.04.3 23:48
te dwie z tego zdiecia w tym wieku potrzebuja kremy nawilzajace na zmumifikowane organy, a nie aborcje. O swej potencji wiedzmy nie pomysla, tylko jakby tu mozg wyskrobac. Co takie france zrobia za kilka groszy.
anonim2016.04.4 0:21
@Jack "Wydaje mi się, że poddanie się "aborcji" tym babciom ze zdjęcia już nie grozi." A księżą grozi?
anonim2016.04.4 0:52
Przykro jest sluchac wiekszosci Waszych glosow w tej dyskusji. Nie trzeba byc Katolikiem zeby zrozumiec wielkosc I nietykalnosc zycia. Trzeba miec serce I sumienie, a cos tego jest w tej dyskusji deficyt.
anonim2016.04.4 0:58
@Cogitoergononcredo W dobie odkryć współczesnej medycyny, walka o ocalenie życia dzieci nienarodzonych przestała być już tylko kwestią światopoglądową. Nikt przy zdrowych zmysłach i jako takim poziomie IQ nie neguje, że maleństwo rozwijające się w łonie matki jest istotą ludzką. Natomiast ci, którzy znieprawili swoje sumienia domagają się prawa do zabijania ww, argumentując to tym, że taka istota jeszcze nie posiada pełnej świadomości.
anonim2016.04.4 3:44
Tam gdzie jest miłość, tam nie ma aborcji, proste.
anonim2016.04.4 9:34
@Rankor - zdaje się, że mówimy o prawie kobiet do "aborcji", a nie księży.
anonim2016.04.4 10:37
"Dziś również na ulicach większych miast zebrali się zwolennicy tzw kompromisu aborcyjnego, czyli ci, dla których zabijanie dzieci z zespołem Downa jest czymś jak najbardziej akceptowalnym i powinno być wykonywane przez każdy polski szpital. " A czy czymś jak najbardziej akceptowalnym jest skazywanie dziecka na kilka godzin lub nawet kilka dni męczarni z morfiną krążącą w żyłach bo akurat urodziło się z mózgiem na wierzchu albo okiem wiszącym na nerwie wzrokowym? @JakiśCzłowiek - masz rację, tam gdzie jest miłość tam nie ma aborcji, ale gwałciciel, który wykorzystał Bogu ducha winną kobietę nie zrobił tego z miłości. A już na pewno ta nie była odwzajemniona. Moim zdaniem o człowieku możemy mówić już w przypadku zapłodnionej komórki jajowej - jest pełen garnitur chromosomowy i z tej komórki może w określonych warunkach powstać człowiek. Nie pytam dlaczego aborcja jest czymś niemoralnym - bo to chyba oczywiste. Pytam: dlaczego ulżenie cierpieniu dziecka, które i tak umrze po narodzinach (tylko w gorszych męczarniach) jest niemoralne? Wreszcie: dlaczego episkopat lansujący się swego czasu na słynnej odmowie prof. Chazana nie pofatygował się do rodziny, która musiała patrzeć na cierpienie swojego dziecka z mózgiem na wierzchu i nie porozmawiał z tą rodziną, nie dokonał ostatniego namaszczenia temu dziecku? Dlaczego biskupi mieli czas na medialne wypowiedzi potępiające tych rodziców ale na spotkanie z nimi już czasu nie znaleźli? Nie uważam, żeby aborcja dzieci chorych na zespół Downa była moralna. Znam osoby z tą chorobą i nie przeszłoby mi nawet przez myśl, żeby mogło ich nie być. Są jednak takie deformacje, że skazywanie dziecka na potężne cierpienie budzi moje wątpliwości moralne.
anonim2016.04.4 22:46
Te babcie na ze zdjęcia powinny, logicznie rzecz biorąc, prostestować za eutanazją...