Witold Gadowski dla Frondy: Telewizja, której nie warto wspierać swoją twarzą - zdjęcie
28.02.17, 19:49Witold Gadowski, źr facebook

Witold Gadowski dla Frondy: Telewizja, której nie warto wspierać swoją twarzą

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: W mediach nieprzychylnych polskiemu rządowi pojawiają się parlamentarzyści z PiS, którzy są tam coraz bardziej atakowani. Czy ich obecność w tego typu stacjach przynosi pozytywny efekt, czy jednak warto byłoby ignorować takie debaty, które mają na celu głównie dyskredytowanie zapraszanych tam polityków?

Witold Gadowski, dziennikarz, publicysta: Niestety w Polsce wytworzyła się sytuacja, w której telewizje prywatne stworzyli ci,  którzy byli reprezentantami bardzo wąskiej warstwy ludzi nie myślących tak, jak reszta Polaków, ludzi mających kłopoty z polskością i z wartościami, które są zwykle przypisywane do kanonu polskości. Zrobili to bardzo sprytnie, gromadząc kapitał ukradziony narodowi przez komunistów i kierując go na media. Tak Okrągły Stół zadecydował, że komuniści, którzy byli właściwie nikłą warstwą zdrajców, zyskali kapitał, żeby stworzyć media. Dzięki tym mediom starali się formować polskie, nowe społeczeństwo. Trochę się to udało, dlatego, że ilość ludzi niemyślących w tradycyjnych, polskich kanonach wzrosła - dzięki tym telewizjom.

Najgorszą z tych telewizji jest TVN - a znam ją od środka. Nigdy nie pracowałem w TVN, jak niektórzy twierdzą, ale pracowałem dla Super Wizjera TVN jako autor, który robił tam materiały i zresztą mogę je pokazywać do dziś, bo nie straciły na swojej aktualności. Dziwnym trafem wtedy TVN pozwalał, żeby takie materiały były puszczane - późną nocą, ale jednak.

Poznałem więc od środka TVN i mogę powiedzieć tyle -  jest to stacja telewizyjna założona przez ludzi wrogich polskim wartościom, wrogich katolicyzmowi, którzy wyhodowali sobie janczarów w postaci młodszych - teraz już dobiegających czterdziestki - dziennikarzy, takich jak pan Sobieniowski, którzy się nie oglądają na warsztat, na zgodność z faktami, tylko są po prostu ohydnymi propagandystami. Jeśli chcemy reformować Polskę, to z TVN-em Polski zreformować się nie da, bo TVN polską niepodległość niszczy.

W tej chwili jest to kapitał amerykański.

Tak, ale mimo to nic się tam nie zmieniło, jest tam pan Pieczyński o bardzo podejrzanym życiorysie, jest tam grupa ludzi - postkomunstów, którzy są u władzy, grupa ludzi strzegąca reliktów postkomunizmu i to trwa po prostu, bo liczy się ten, kto rządzi kapitałem i kto wydaje dyspozycje programowe a nie ten, kto tam się pojawia. Tak więc moja ocena telewizji TVN jest skrajnie negatywna i ludzi, którzy tam pracują - również. Znam to od środka, przypatrywałem się ich pracy, tak więc nie opieram mojej opinii tylko na jakimś zacietrzewieniu ideologicznym. Dziś uważam,  że chodzenie do tej telewizji to jest uwiarygadnianie wrogów polskiej niepodległości. Mówię w ostrych słowach, ale tak to wygląda, więc nie ma co owijać w bawełnę.

Jak mógłby Pan skomentować znieważanie dziennikarzy telewizji publicznej przez pana Wątłego z Super Stacji?

Pan Wątły to jest po prostu knajak, wpuszczony do telewizji. Jeśli wpuszcza się do telewizji kanajaka to taki jest efekt i knajak wie, kto mu płaci. Knajaczy tylko w tę stronę, w którą mu płacą.

Co Pan sądzi o debacie  w ,,Kawie na ławę'' [25.02.2017], gdzie zaburzone zostały proporcje w liczbie zapraszanych gości z poszczególnych ugrupowań plitycznych - zaprasza się dwóch polityków jednej strony i czterech polityków przeciwnej opcji, a program prowadzony jest przez dziennikarza TVN?

Zacznę chyba prowadzić taki dziennik pokazujący, kto chodzi do TVN-u i po co. I bedę wymieniał. Dziwi mnie tylko, że czasami w tych środowiskach niepodległościowych znajdują się ludzie, którzy dla sławy zrobią wszystko a nawet będą się wysługiwać mediom, które są im skrajnie wrogie.

Trwa larum i nagonka na Profesora Szyszko - Ministra Środowiska, związana z nowym prawem do wycinki drzew na prywatnych posesjach, choć prawdopodobne wiele drzew wycięto nielegalnie, pod działalność gospodarczą. Niewielu jednak pamięta, że w samej tylko Warszawie w latach 2009 - 2014 wycięto 150 000 drzew - i dokonano tego za zgodą urzędów warszawskich.

Pan Minister Szyszko jest profesorem w dziedzinie, którą zajmuje się w tej chwili politycznie. 'Autorytetem', który go krytykuje jest pan Wajrak, który z biedą zrobił maturę, i to chyba powinno wystarczyć za komentarz.

Dziękuję za rozmowę.